W Serbii o godz. 20 w niedzielę (25 października) zakończyło się głosowanie w przedterminowych wyborach parlamentarnych. W centrum Belgradu, m.in. przy budynku Republikańskiej Komisji Wyborczej (RIK) i parlamencie, zgromadzono liczne oddziały policji i sprzęt do rozpędzania demonstracji.
Lokale, w których wyborcy nadal czekają na oddanie głosu, pozostaną otwarte po godz. 20. Centrum na rzecz Wolnych Wyborów i Demokracji (CeSID) poinformowało, że frekwencja na godz. 19 wyniosła 67,6 proc. Według najnowszych danych RIK do godz. 18 w wyborach wzięło udział 64,89 proc. spośród 6,5 mln uprawnionych. Był to najwyższy wynik od rozpadu Jugosławii.
W parku w pobliżu serbskiego parlamentu zgromadzono liczne oddziały policji oraz pojazdy przeznaczone do rozpędzania demonstracji. Służby – policja oraz żandarmeria – zostały również ustawione w okolicach siedzib prezydenta i RIK, do której dostęp odcięto, zamykając prowadzącą do niej ulicę.
Właściciele lokali przy zamkniętej części drogi zabezpieczyli witryny swoich lokali drewnianymi płytami. Policja znajduje się również przy wejściu do budynku serbskiego nadawcy publicznego RTS.
Incydenty związane z wyborami
W kraju odnotowano liczne przypadki nieprawidłowości oraz przemocy w okolicach lokali wyborczych. Do godz. 17 obserwatorzy z CeSID odnotowali 260 zgłoszeń dotyczących możliwych nieprawidłowości.
Ambasador UE w Serbii Andreas von Beckerath napisał na X, że jest „głęboko zaniepokojony doniesieniami o aktach przemocy w szeregu lokali wyborczych”.
Obywatele Serbii powinni mieć możliwość korzystania z demokratycznego prawa do głosowania w spokojnych i bezpiecznych warunkach. Wzywamy wszystkie strony do zachowania spokoju, odpowiedzialnego postępowania oraz powstrzymania się od przemocy i prowokacji, a właściwe instytucje – do zapewnienia bezpieczeństwa wszystkim osobom uczestniczącym w procesie wyborczym
– napisał przedstawiciel UE.
Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem
Czytaj także:
Wyniki exit poll w Bułgarii: Jotowa i Giurow w II turze wyborów [AKTUALIZACJA]
Urzędująca prezydentka Iliana Jotowa oraz były premier Andrej Giurow zmierzą się w drugiej turze wyborów prezydenckich w Bułgarii – wynika z sondaży exit poll opublikowanych po zamknięciu lokali wyborczych o...
Czytaj więcejDetailsDo głosowania doprowadziły niemal dwuletnie masowe protesty, które wybuchły w odpowiedzi na tragedię na dworcu kolejowym w Nowym Sadzie 1 listopada 2024 roku. W wyniku zawalenia się części dachu zginęło 16 osób. Protestujący zarzucali władzy korupcję i zaniedbania, które miały doprowadzić do wypadku. Inicjatorami demonstracji byli serbscy studenci, którzy wystawili w wyborach listę 250 przedstawicieli różnych zawodów z całego kraju.
Głównymi rywalami w wyborach były listy „Aleksandar Vuczić – Zjednoczona Serbia” oraz „Lista Studencka – Studenci Zwyciężają”. Pozostałe z dopuszczonych 18 list – poza listami mniejszości narodowych – w sondażach przedwyborczych balansowały na granicy 3-procentowego progu wyborczego.


















