Pięcioro sędziów TK odpowiada prezydentowi i Święczkowskiemu: Spór to fikcja

Fot. x.com/tk_gov_pl

Fot. x.com/tk_gov_pl

Pięć osób wybranych w tej kadencji przez Sejm na sędziów TK oceniło w piątek, że spór kompetencyjny – ws. złożonego przez nich ślubowania w Sejmie – który ma uzasadniać niedopuszczanie ich do orzekania w Trybunale, „nie istnieje” i ma charakter „pozorny”. 

Pod oświadczeniem w tej sprawie podpisały się cztery osoby wybrane przez Sejm w marcu na sędziów TK: Marcin Dziurda, Anna Korwin-Piotrowska, Krystian Markiewicz i Maciej Taborowski, a także Maciej Berek, którego wyboru na tę funkcję Sejm dokonał we wrześniu. 

Prezydent Karol Nawrocki nie zaprosił tych sędziów do złożenia ślubowania w Pałacu Prezydenckim. Złożyli je więc na uroczystościach w Sejmie, używając formuły, że robią to „wobec prezydenta”, następnie przekazali poświadczone notarialnie akty ślubowań kancelarii prezydenta. Ani prezydent, ani prezes TK Bogdan Święczkowski nie uznają tego za ślubowanie, w związku z czym sędziowie ci nie zostali dopuszczeni do orzekania.

W datowanym na 23 października oświadczeniu pięcioro sędziów wskazało, że „sędzia Bogdan Święczkowski oraz przedstawiciele prezydenta próbują uzasadniać niedopuszczanie do orzekania niektórych spośród prawidłowo wybranych przez Sejm sędziów TK rzekomym sporem kompetencyjnym między prezydentem a marszałkiem Sejmu”. Ocenili, że „argument ten jest niezasadny”.

Wniosek prezydenta Karola Nawrockiego w sprawie sporu kompetencyjnego, do którego odwołują się sędziowie, został skierowany do Trybunału pod koniec kwietnia br. Stało się to kilka tygodni po tym, jak sędziowie Taborowski, Dziurda, Korwin-Piotrowska i Markiewicz złożyli ślubowanie w Sali Kolumnowej Sejmu. We wniosku podkreślono m.in., że czynności dokonane w Sejmie „nie wywołały jakichkolwiek skutków prawnych w sferze objęcia urzędu sędziego TK”.

W oświadczeniu pięcioro niedopuszczanych do orzekania sędziów podkreśliło, że spór kompetencyjny, którego dotyczy wniosek prezydenta, „nie istnieje”. Przypomnieli w tym kontekście, że „żaden z niedopuszczonych do orzekania sędziów TK nie ślubował wobec Marszałka Sejmu”, a wszyscy oni „złożyli ślubowanie tylko i wyłącznie wobec Prezydenta”. Jak dodali, potwierdzają to m.in. akty notarialne, które zostały doręczone prezydentowi.

Sędziowie ocenili również, że przedmiot złożonego wniosku nie odpowiada „pojęciu sporu kompetencyjnego”. Jak podkreślili, o sporze kompetencyjnym nie można mówić w sytuacji, „gdyby uprawniony organ odmawiał wykonania swojej kompetencji, ale inny organ jej od niego nie przejmował”. Ponadto — dodali — nie można mówić o nim w sytuacji, gdy „nie można wskazać kompetencji, której spór (ten) miałby dotyczyć”. 

Sędziowie ponownie podkreślili, że prezydent jest „adresatem składanego przez sędziego TK ślubowania”. Jak dodali, przepisy „nie przypisały prezydentowi w tej sprawie żadnej kompetencji”. 

Według sędziów, nawet gdyby tak było, „żaden inny organ o wykonanie tej »kompetencji« się nie ubiega”.

W szczególności marszałek Sejmu nie przypisuje sobie żadnych kompetencji w zakresie ślubowania sędziów TK ani nie twierdzi, że zostało złożone wobec niego

– czytamy.

Autorzy oświadczenia podkreślili ponadto, że „rzekomy spór kompetencyjny nie zawiesza dopuszczenia sędziów do orzekania” w Trybunale. Wskazali, że przywoływany w tym kontekście przez KPRP przepis Konstytucji mówi, iż „wszczęcie sporu kompetencyjnego przed Trybunałem powoduje zawieszenie postępowań przed organami, które prowadzą ten spór”.

Tymczasem — jak stwierdzono w oświadczeniu -„dopuszczenie sędziów TK do orzekania nie jest takim »postępowaniem«”, lecz polega na „wykonaniu czynności technicznych i organizacyjnych”, które nie stanowią żadnego odrębnego postępowania.

W ocenie sędziów spór kompetencyjny, którego dotyczy wniosek prezydenta, jest „niemożliwy do rozstrzygnięcia”. Uzasadniając takie stanowisko, wskazali, że zgodnie z ustawą o organizacji i trybie postępowania przed TK, rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego wymaga udziału „co najmniej 11 sędziów TK”. Tymczasem — jak przypomnieli — spośród 15 sędziów TK pięcioro nie jest obecnie dopuszczanych do orzekania, w związku z czym utworzenie jedenastoosobowego składu nie jest możliwe. 

W obecnej kadencji Sejm wybrał ośmioro sędziów TK, uzupełniając jego skład do 15 osób. Spośród ośmiu nowowybranych sędziów dopuszczonych do orzekania zostało jednak tylko troje z nich. Są to wybrani przez Sejm w marcu sędziowie Magdalena Bentkowska i Dariusz Szostek oraz wybrany w czerwcu sędzia Sławomir Patyra.

Jak podkreślono, oznacza to, że przedstawiany przez sędziego Bogdana Święczkowskiego i Kancelarię Prezydenta rzekomy warunek dopuszczenia 5 prawidłowo wybranych sędziów do orzekania — rozpoznanie sporu kompetencyjnego — jest niemożliwy do spełnienia bez ich dopuszczenia do orzekania.

W ocenie sędziów stanowi to „jednoznaczne potwierdzenie”, że powoływanie się na „nieistniejący oraz pozorny spór kompetencyjny stanowi jedynie nieuzasadniony pretekst, który ma służyć niezgodnemu z Konstytucją niedopuszczaniu do orzekania sędziów TK”, którzy zostali wybrani zgodnie z przepisami i złożyli ślubowanie „tylko i wyłącznie wobec prezydenta”.

Sędziowie ocenili, że o „pozorności rzekomego sporu kompetencyjnego” i o tym, że „nie może on niczego wstrzymywać”, „najlepiej świadczy to”, że prezydent, już po wszczęciu sporu, zaprosił w lipcu Sławomira Patyrę do złożenia ślubowania w Pałacu Prezydenckim.

Poza sędzią Patyrą ślubowania w Pałacu Prezydenckim złożyli także sędziowie Bentkowska i Szostek. Tych troje sędziów zostało dopuszczonych do orzekania w Trybunale, ale dotychczas nie zasiadali oni w żadnym składzie orzekającym, a sędzia Patyra — po złożeniu ślubowania — oświadczył, że nie będzie orzekał w Trybunale, dopóki dopuszczonych do tego nie zostanie pozostałych — wówczas — czworo wybranych przez Sejm sędziów.

Exit mobile version