Przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego zgromadzili się manifestujący

Manifestacja przed Trybunałem Konstytucyjnym. Fot. PAP/ Marcin Obara

Manifestacja przed Trybunałem Konstytucyjnym. Fot. PAP/ Marcin Obara

W sobotę po południu (17 października) w związku z sytuacją wokół Trybunału Konstytucyjnego przed siedzibą TK w Al. Szucha w Warszawie zgromadzili się manifestujący. Są wśród nich m.in. politycy PiS, w tym prezes partii Jarosław Kaczyński.

Wśród manifestujących są też osoby związane m.in. z Ruchem Obrony Granic, klubami „Gazety Polskiej” i Telewizją Republika. Mają ze sobą m.in. biało czerwone flagi, skandują m.in.: „tu jest Polska”; manifestacja rozpoczęła się od odśpiewania hymnu.

Organizatorzy protestu przed siedzibą TK wzywali Polaków do uczestnictwa w sobotniej demonstracji już od kilku dni. W piątek zachęcał do tego Kaczyński.

Manifestujący przebywają przed siedzibą TK już od kilku tygodni

Manifestujący przebywają przed siedzibą TK już od kilku tygodni. Do eskalacji sytuacji po raz ostatni doszło w środę. Tego dnia Maciej Berek, który na początku września został wybrany przez Sejm na nowego – ósmego już w tej kadencji Sejmu – sędziego Trybunału Konstytucyjnego, złożył swoje ślubowanie Sejmie z formułą, że robi to „wobec prezydenta”. Następnie przekazał poświadczone notarialnie dokumenty w tej sprawie do Kancelarii Prezydenta.

Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem

Czytaj także:

Kadencja Berka jako sędziego TK powinna była rozpocząć się w połowie września. Prezydent Karol Nawrocki nie zaprosił go jednak do Pałacu Prezydenckiego celem złożenia ślubowania. Berek kierował w tej sprawie pisma do prezydenta, które jednak – według jego słów – pozostały bez odpowiedzi.

W środę, po złożeniu dokumentów w KPRP, Berek – wraz z innymi sędziami wybranymi w tej kadencji przez Sejm – udał się do siedziby Trybunału. Wjechali tam dzięki interwencji policji, ponieważ zgromadzeni przed TK protestujący próbowali m.in. blokować wejście do Trybunału. Doszło także do przepychanek zgromadzonych z policją. Prezes Trybunału, który wyszedł do manifestujących, zwrócił się do nich o „nieeskalowanie, o obniżenie emocji”.

W czwartek wieczorem Maciej Berek ocenił, że „odpowiedzialność osobistą” za środową sytuację przed siedzibą TK ponosi — jak mówił – „sędzia Święczkowski”. – „Używanie” (…) ludzkich emocji do tego typu zachowań jest absolutnie skandaliczne i dyskredytujące w każdym wymiarze — mówił Berek. Z kolei szef rządu ocenił, że odpowiedzialność za „wzrost agresji” spada na prezydenta Karola Nawrockiego i prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego.

Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem

Czytaj także:

Poprzednie większe zgromadzenie przed siedzibą TK miało miejsce w połowie września, kiedy  miała się rozpocząć kadencja Berka w Trybunale. Wiceprezes PiS Przemysław Czarnek mówił wówczas do zgromadzonych, że „wstępną manifestacją” pokazują rządzącym, „co ich będzie czekać, jeśli podniosą rękę na ten jeden z ostatnich praworządnych organów”. – Zrobimy wam jesień średniowiecza — mówił Czarnek, na co zgromadzeni zaczęli skandować: „pogonimy”.

Exit mobile version