Gawkowski podsumowuje 1000 dni Lewicy w rządzie: „Tysiąc spraw i tysiąc zmian”

Krzysztof Gawkowski, Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, Magdalena Biejat, Katarzyna Kotula, Włodzimierz Czarzasty, Marcin Kulasek. Fot. PAP/Marcin Obara

Krzysztof Gawkowski, Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, Magdalena Biejat, Katarzyna Kotula, Włodzimierz Czarzasty, Marcin Kulasek. Fot. PAP/Marcin Obara

W ciągu tysiąca dni Lewicy w rządzie zrealizowano tysiąc spraw i tysiąc zmian, m.in. podwyżki dla nauczycieli i laptopy dla szkół – powiedział wicepremier, szef MC Krzysztof Gawkowski w sobotę (19 września) na konwencji Lewicy. Dodał, że Polska nie musi bać się wojny, bo wydaje rekordowe pieniądze na zbrojenia.

Tysiąc dni rządu, tysiąc dni Lewicy w rządzie to tysiąc załatwionych spraw i tysiąc zmian, które udało się zrealizować. W małych miasteczkach i w wielkich metropoliach, bo Lewica troszczy się o każdego człowieka, o tego, który mieszka gdzieś daleko od stolicy i tego, który mieszka w stolicy. (…) Jesteśmy dumni z tego, bo wiemy ile konkretnych małych spraw załatwiliśmy. Tutaj opowiemy wam o kilku, ale te tysiąc spraw, które udało się dowieść, to jedynie początek

– powiedział wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski podczas sobotniej (19 września) konwencji „Lewica Dowozi – 1000 dni za nami, 1000 dni przed nami”. 

Wymienił, że chodzi przede wszystkim o podwyżki dla nauczycielek i nauczycieli, 15 tys. urodzeń przy pomocy metody in vitro, 34 tys. mieszkań zbudowanych dzięki Lewicy w Polsce. Zaznaczył, że jest to największy rządowy program mieszkaniowy od 30 lat i – jak ocenił – „to jest sukces Lewicy”. Dodał, że Polacy chcą mieszkań, które będą tanie, będą na wynajem i będą dostępne. 

Wśród wprowadzonych przez Lewicę zmian i załatwionych spraw wymienił też inwestycje w edukację i naukę oraz dostarczenie ponad 730 tys. laptopów i tabletów do polskich szkół, otwarcie 12 tys. pracowni sztucznej inteligencji i budowę programu e-doręczeń, dzięki któremu w ciągu półtora roku wysłanych zostało 100 mln elektronicznych listów poleconych. Zaznaczył, że liczba ta przekłada się na 6,5 tys. niewyciętych drzew. 

Wprowadziliśmy rentę wdowią. Już milion osób korzysta z renty wdowiej. (…) Zrobiliśmy jeszcze więcej. (…) Pomyśleliśmy o godności człowieka w najtrudniejszej chwili. Po trzynastu latach rząd, w którym Lewica odpowiada właśnie za te kwestie, podniósł zasiłek pogrzebowy. Po trzynastu latach zrobiliśmy to, pomimo tego, że niektórzy mówili: „nie, to nie ten czas”

– stwierdził Gawkowski. 

Do sukcesów zaliczył też wprowadzenie programu Aktywny Rodzic z budżetem 10 mld zł. Zaznaczył, że dzięki programowi ceny żłobków spadły dziesięciokrotnie. Podkreślił również, że do tej pory blisko 400 par w Polsce przeprowadziło już transkrypcję aktów małżeństwa zza granicy. 

Gawkowski zaznaczył też, że „Polska dzisiaj nie musi się bać wojny, bo się zbroi i wydaje rekordowe pieniądze na zbrojenia, ale robi to mądrze, bo 180 miliardów z programu SAFE, to 90 proc. pieniędzy zainwestowanych w polską gospodarkę”. Wskazał, że dzięki SAFE, m.in. gdyńska stocznia buduje największe w historii okręty wojenne w Polsce. 

Polska może dzisiaj być opisana jednym słowem: bilion. Bilion dolarów, czyli cztery biliony złotych, to wartość polskiej gospodarki. Jesteśmy dzisiaj w grupie dwudziestu największych gospodarek świata. Jesteśmy państwem, którego gospodarka w 2025 roku rosła dziesięciokrotnie szybciej niż gospodarka niemiecka

– zaznaczył wicepremier. 

Gawkowski skomentował też wypowiedź prezydenta Karola Nawrockiego przytoczoną przez jego kancelarię na platformie X, która brzmi: „Jesteśmy narodem, który może utracić terytorium, ale nigdy nie stracimy duszy; możemy oddać terytorium, ale nigdy nie oddamy naszej Ojczyzny”. 

My w odróżnieniu od prezydenta Nawrockiego chcemy bezpiecznej Polski i mówimy wprost: polska lewica w rządzie i polski rząd nie odda ani metra polskiej ziemi. I traktuje słowa prezydenta Nawrockiego jako sabotaż, który powiedział, że możemy oddawać ziemię, bo będziemy mieli ojczyznę w głowie. To jest po prostu chore myślenie o państwie. Słowa prezydenta to zdrada stanu, na którą Lewica w rządzie nigdy się nie zgodzi

– mówił Gawkowski. 

Obecny również na konwencji marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty wskazał z kolei na różnice między rządami prawicy a lewicy na polskiej scenie politycznej. 

Państwo prawicy jest silne wobec słabych i słabe wobec silnych. Państwo prawicy to nakazy i zakazy. (…) Lewica to jest otwartość, to tolerancja – podkreślił. – Ani kroku wstecz przed prawicą – zaapelował. Czarzasty powiedział też, że „Lewica nie klęka przed największymi”. – Nigdy nie będzie klękała przed głupotą. Jeżeli ktoś sieje wojnę, nie zasługuje na pokojową nagrodę Nobla

– stwierdził. 

Zapowiedział również, że Lewica nie dopuści do zmiany konstytucji, którą zapowiadał prezydent Karol Nawrocki.

Konstytucja dana przez naród i Aleksandra Kwaśniewskiego nikomu nie przeszkadzała i nagle facetowi, który chce być królem, marszałkiem i premierem zaczęła przeszkadzać. Nie ma zgody Lewicy na to. Nie będziemy negocjowali w tej sprawie z terrorystami. Nikt nas do tego nie przymusi. Nie będziemy zmieniali dobrej konstytucji, dlatego że jednemu facetowi ona się nie podoba

– oświadczył. 

Wicemarszałek Senatu Magdalena Biejat zadeklarowała z kolei, że Lewica będzie walczyć do skutku o wprowadzenie legalnej, bezpiecznej i dostępnej aborcji, „żeby żadna kobieta nie musiała się bać prokuratora, policjanta czy »płodziarzy« stojących pod szpitalami i zastraszających lekarzy i pacjentki”. Przekonywała, że możliwość aborcji jest „cywilizacyjnym standardem”, który „umożliwia odzyskanie godności i poczucia bezpieczeństwa”. 

Ministra rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk oceniła podczas wydarzenia, że „Mentzen z Bosakiem i z Braunem” nie chcą, żeby pracownicy byli godnie wynagradzani, budować mieszkań samorządowych, nie chcą darmowych żłobków”.

Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem

Czytaj także:

Nie chcą, bo chcą, żeby żerowali na tych pracownikach szefowie, biznesmeni, cwaniacy, tacy jak pan Mentzen. (…) W świecie Konfederacji starsi ludzie, jeżeli są schorowani, jeżeli są bardziej zmęczeni, to dla Konfederacji są bezużyteczni i nie warto się o nich troszczyć. (…) W świecie z marzeń Konfederacji dzieci biorą się z przypadku po suto zakrapianej imprezie, a nie dlatego, że jest odpowiedzialna polityka rodzinna

– stwierdziła szefowa resortu rodziny, pracy i polityki społecznej. 

Minister nauki i szkolnictwa wyższego Marcin Kulasek zauważył, że w niecałe trzy lata wzrost płac w nauce przekroczył 40 proc. Dodał, że resort znalazł pieniądze na poprawę bezpieczeństwa na uczelniach i programy stypendialne, rozdysponował „olbrzymie środki” na badania i rozwój, zwiększył finansowanie uczelni i instytutów Polskiej Akademii Nauk i przeznaczył 133 mln zł na stypendia „dla wybitnych, młodych naukowców”. 

Wymienił też, że na 2027 r. resort nauki wynegocjował wzrost budżetu MNiSW o blisko 3 mld zł, w tym dodatkowe 400 mln zł na granty Narodowego Centrum Nauki i środki na cyberbezpieczeństwo i rozwój uczelni. 

Na swojej stronie Lewica wyliczyła, że od 1 stycznia 2024 r. do 30 czerwca 2026 r. rząd Koalicji 15 Października przeprowadził przez ścieżkę legislacyjną: 656 projektów ustaw i 2771 rozporządzeń.

Exit mobile version