Dodatkowa pula środków z unijnego instrumentu SAFE może być dostępna w październiku – poinformowała w środę (9 września) wiceszefowa MON Magdalena Sobkowiak-Czarnecka podczas Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego. Dodała, że będzie to zależało od tego, ile pieniędzy nie wykorzystają inne państwa członkowskie.
Sobkowiak-Czarnecka powiedziała, że Polska zakontraktowała już ponad 120 mld zł, z czego 94 proc. ma trafić do krajowego przemysłu zbrojeniowego. Zapewniła, że strona polska wykorzysta zadeklarowane fundusze „co do jednego euro”.
Jak przekazała, inne państwa członkowskie sygnalizują, że najprawdopodobniej nie wydadzą całej przyznanej im puli. Dopiero po październikowym sprawozdaniu dla Komisji Europejskiej ma być wiadomo, ile pieniędzy wróci do wspólnej puli. Wtedy — według Sobkowiak-Czarneckiej — po raz pierwszy pojawi się możliwość wystąpienia o dodatkowe środki.
Jako przykład zmieniających się deklaracji wiceminister podała Włochy. Jak relacjonowała, kraj ten początkowo planował pozyskać około 14 mld euro, następnie zrezygnował z tych funduszy, a obecnie ponownie wraca do rozmów. Z tego względu — zaznaczyła — należy poczekać na kompletne dane ze wszystkich państw.
Według Sobkowiak-Czarneckiej instrument SAFE powstał m.in. dzięki aktywności Polski i miał pełnić funkcję rozwiązania pomostowego przed nowym budżetem unijnym. Jak wyjaśniła, środki na obronność były potrzebne natychmiast, a w obecnej perspektywie finansowej ich brakowało. Obecnie trwają już negocjacje dotyczące kolejnego budżetu Unii Europejskiej.
Ewentualna druga edycja instrumentu, określana jako SAFE 2, nie ruszy wcześniej niż w 2030 r. — oceniła Sobkowiak-Czarnecka. Przed jej uruchomieniem konieczne jest ustalenie nowego budżetu UE. Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego (MSPO) to jedna z trzech największych imprez tej branży w Europie – po londyńskim DSEI i paryskim Eurosatory. W wydarzeniu, które potrwa do 11 września, bierze udział ponad 1200 wystawców z 43 państw, w tym 503 firmy z Polski.
