Prezydent skierował ustawę o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta – tak zwany „lex szarlatan” – do Trybunału Konstytucyjnego. Karol Nawrocki zapowiedział przedstawienie własnej inicjatywy, czyli projekt nowelizacji Kodeksu karnego.
Prezydent stwierdził, że ustawa w obecnym brzmieniu może spowodować, że wielotysięcznymi karami zostanie obłożony zarówno ktoś, kto sprzedaje zioła czy suplementy, jak i rzeczywisty szarlatan, zniechęcający do leczenia medycyną opartą na nauce:
Nawrocki zapowiedział przedstawienie własnej inicjatywy, czyli projekt nowelizacji Kodeksu karnego. Zdaniem prezydenta, to „realne, skuteczne i przede wszystkim bezpieczne dla demokracji rozwiązanie problemu szarlatanów”.
Z prezydentem nie zgadza się Konrad Madejczyk z Biura Rzecznika Praw Pacjenta. – Na braku przepisów dotyczących działalności pseudomedyków tracą chorzy ludzie – ocenia Madejczyk. Przekonuje, że ustawa jest potrzebna, by pseudolekarze nie wykorzystywali chorych ludzi, którzy tracą nie tylko pieniądze, ale zdrowie, a często i życie:
„Trudno w to uwierzyć” – napisał w mediach społecznościowych po decyzji prezydenta premier Donald Tusk. „Prezydent Karol Nawrocki zablokował ustawę chroniącą pacjentów przed oszustami, wyłudzeniami i groźnymi niesprawdzonymi terapiami. Zamiast po stronie chorych, stanął po stronie szarlatanów” – stwierdził.
