Amerykańskie siły zakończyły dziesiątą z rzędu noc ataków na Iran – poinformowało Dowództwo Centralne USA (CENTCOM). W poniedziałek wieczorem Departament Stanu wydał ostrzeżenie dla Amerykanów w związku z podwyższonym napięciem na Bliskim Wschodzie.
Kolejną serię ataków zakończono o godz. 21 czasu wschodnioamerykańskiego (3 nad ranem we wtorek w Polsce). Uderzenia prowadzono przez pięć godzin.
Siły USA zaatakowały m.in. irańskie centra dowodzenia wojskowego, bazy rakietowe oraz systemy obrony powietrznej – poinformował CENTCOM, któremu podlegają amerykańskie wojska na Bliskim Wschodzie.
Tankowce w ogniu
We wtorek rano Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej podał, że dwa tankowce stanęły w ogniu po eksplozjach, do których doszło, gdy próbowały przepłynąć przez Ormuz. Dodano, że cieśnina pozostanie zamknięta tak długo, jak długo będą trwały działania Stanów Zjednoczonych w regionie.
Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem
Czytaj także:
Trump o atakach na Iran: uderzyliśmy, by uhonorować poległych żołnierzy
Prezydent Donald Trump powiedział mediom, że w nocy z niedzieli na poniedziałek (19/20 lipca) siły zbrojne USA ponownie przeprowadziły silne uderzenia na cele w Iranie. Dodał, że zrobiły...
Czytaj więcejDetailsDowództwo USA zapewniło z kolei, że przepływ statków handlowych przez cieśninę Ormuz trwa. Wojsko przekazało, że od początku maja siły CENTCOM pomogły w bezpiecznym tranzycie około 900 statkom handlowym oraz transporcie 450 mln baryłek ropy naftowej.
Siły amerykańskie pozostają w gotowości i są przygotowane, aby pociągnąć Iran do odpowiedzialności za nieuzasadnioną agresję wobec cywilnych marynarzy, którzy chcą swobodnie i otwarcie przepływać przez cieśninę
– napisano w komunikacie.
W poniedziałek wieczorem Departament Stanu wydał ostrzeżenie do Amerykanów na całym świecie. „Ze względu na podwyższone napięcia na Bliskim Wschodzie sytuacja bezpieczeństwa pozostaje złożona i istnieje możliwość nieprzewidzianej eskalacji” – głosi oświadczenie.
Apel o ostrożność
Amerykanie przebywający na Bliskim Wschodzie powinni zachować ostrożność i zwiększoną czujność oraz być gotowi na możliwość odwołania lotów, okresowego zamykania przestrzeni powietrznej i potencjalnych zakłóceń w podróżach – ostrzegł resort.
Departament Stanu podkreślił, że placówki dyplomatyczne USA, w tym również znajdujące się poza Bliskim Wschodem, były celem ataków.
Iran oraz grupy wspierające Iran mogą zaatakować inne amerykańskie interesy za granicą lub obiekty powiązane ze Stanami Zjednoczonymi i Amerykanami na całym świecie
– głosi ostrzeżenie.
Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem
Czytaj także:
Trump domaga się włączenia sankcji na Iran do ustawy o sankcjach na Rosję
Prezydent USA Donald Trump wezwał w niedzielę (19 lipca) Kongres, by do projektu ustawy o sankcjach przeciwko Rosji dołączono zapisy o sankcjach także wobec Iranu. Zwolennicy retorsji obawiają się,...
Czytaj więcejDetailsW poniedziałek prezydent USA Donald Trump zagroził, że za każdym razem, gdy Iran zabije amerykańskiego żołnierza, „poniesie wielokrotnie gorsze konsekwencje”. W weekend na Bliskim Wschodzie zginęło co najmniej trzech wojskowych USA. Najnowsza wymiana ciosów między USA i Iranem trwa od dziesięciu dni mimo, że w połowie czerwca strony zawarły rozejm.
Porozumienie okazało się nietrwałe m.in. z powodu niejednoznacznych zapisów, które rozbieżnie interpretują Teheran i Waszyngton. Dotyczyły one m.in. kontroli nad cieśniną Ormuz – kluczowym szlakiem, którym przed rozpoczęciem wojny transportowano 20 proc. światowego eksportu ropy i gazu, a nad którym kontrolę usiłuje przejąć Iran.
