B. prezesi TK: przyjęcie ślubowania od piątki sędziów TK – otwarciem drogi do rozwiązania kryzysu w Trybunale

Fot. Kolaż zdjęć Trybunał Konstytucyjny

Fot. Kolaż zdjęć Trybunał Konstytucyjny

Decyzja prezydenta o przyjęciu ślubowania od piątki sędziów TK otwierałaby drogę do rozwiązania obecnego kryzysu w Trybunale Konstytucyjnym – podkreślili byli prezesi TK: Marek Safjan, Jerzy Stępień i Andrzej Zoll w przesłanym PAP oświadczeniu.

W piśmie przekazanym w poniedziałek (13 lipca) PAP byli prezesi TK poinformowali, że 19 czerwca br. odbyli rozmowę z szefem Kancelarii Prezydenta Zbigniewem Boguckim. Wskazali, że spotkanie nastąpiło po tym, jak 28 kwietnia br. skierowali oni do prezydenta Karola Nawrockiego list, w którym zwracali uwagę na konieczność przeprowadzenia wspólnej dyskusji w związku z „coraz bardziej dramatyczną sytuacją w TK i wynikającymi stąd zagrożeniami dla stabilizacji porządku konstytucyjnego w naszym kraju”.

Naciski byłych prezesów

Byli prezesi TK zaznaczyli, że argumentacja i propozycje, które przedstawili w trakcie czerwcowego spotkania, miały na celu „pokazanie drogi wyjścia z obecnej patowej sytuacji” w Trybunale. Jednocześnie – jak czytamy – chcieli podkreślić, że podstawowym do tego warunkiem jest dopuszczenie nowo wybranych sędziów TK do podjęcia obowiązków służbowych. 

Okazję ku temu tworzy wybór kolejnego sędziego (TK – PAP) Sławomira Patyry, od którego prezydent, jak należy uznać, powinien przyjąć ślubowanie w najbliższym czasie

– podkreślili prawnicy.

Według nich akt ten mógłby być połączony z aktem ponownego ślubowania sędziów, którzy zostali wybrani przez Sejm w marcu br., „gdyby prezydent nadal trwał w przekonaniu, że ślubowanie złożone w gmachu Sejmu nie miało skutków prawnych”. 

Czworo spośród sześciorga wybranych w marcu br. sędziów TK: Maciej Taborowski, Marcin Dziurda, Krystian Markiewicz oraz Anna Korwin-Piotrowska, nie zostało zaproszonych przez prezydenta do złożenia ślubowania w Pałacu Prezydenckim. Złożyli je podczas uroczystości w sejmowej Sali Kolumnowej, m.in. w obecności notariusza, z formułą, że robią to „wobec prezydenta”. Następnie przekazali pisemne roty ślubowań na biurze podawczym KPRP. Nie objęli oni stanowisk, ponieważ prezes TK Bogdan Święczkowski powiedział, nie może uznać wydarzenia w Sejmie z ich udziałem za ślubowanie „wobec prezydenta”. 

Ponadto od kwietnia br. na rozpatrzenie przez TK oczekuje wniosek prezydenta Nawrockiego ws. sporu kompetencyjnego w związku ze ślubowaniem sędziów TK w Sejmie. We wniosku podkreślono m.in., że czynności dokonane w Sejmie „nie wywołały jakichkolwiek skutków prawnych w sferze objęcia urzędu sędziego TK”. 

Byli prezesi Trybunału zaznaczyli, że nie podzielają poglądu, jakoby ślubowanie złożone przez sędziów w Sejmie nie miało skutków prawnych. Jak napisali, jednocześnie uznają, „że decyzja prezydenta o przyjęciu ślubowania piątki sędziów otwierałaby drogę do rozwiązania obecnego kryzysu”. 

Prawnicy dodali, że w trakcie rozmowy z szefem KPRP przedstawili również „mocne poparcie” dla stanowiska, zgodnie z którym następni sędziowie TK byliby powoływani przez Sejm kwalifikowaną większością głosów. Jak wskazali, „zapewniałoby to większą równowagę w Trybunale i zmuszało kluby parlamentarne do wypracowania konsensu w odniesieniu do zgłaszanych kandydatów”. 

Obecnie sędziowie TK są wybierani przez Sejm bezwzględną większością głosów. Oznacza to, że liczba głosów „za” musi być większa niż suma głosów przeciwnych i wstrzymujących się. Większość kwalifikowana polega z kolei na ustanowieniu przez normę prawną określonej proporcji głosów – np. 2/3, która jest wymagana do podjęcia danej decyzji.

Reakcja obozu prezydenta

Byli prezesi TK poinformowali w oświadczeniu, że zgodnie z konkluzją czerwcowej rozmowy z ministrem Boguckim, ich stanowisko miało zostać przekazane prezydentowi i „w założeniu dyskusja miała się toczyć dalej” – w zależności od decyzji prezydenta Nawrockiego.

Do dnia dzisiejszego nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi ze strony KPRP

– podkreślili byli prezesi TK. 

Prawnicy podkreślili, że uniemożliwianie pięciorgu sędziom objęcia stanowisk i wykonywania „najważniejszych funkcji sędziowskich” w kraju stanowi przejaw „jawnego naruszania zasad konstytucyjnych, na których straży powinien stać prezydent”. Byli prezesi TK ocenili, że przedłużanie tego stanu „pogłębia kryzys konstytucyjny” oraz tworzy „stan niepewności i chaosu prawnego”. 

Wszelkie składy orzekające, powoływane przez prezesa TK bez uwzględnienia nowo wybranych sędziów są dotknięte nieważnością” – wskazali byli prezesi TK. Zaznaczyli także, że w obecnej sytuacji system kontroli konstytucyjności prawa nie może być wykonywany, pomimo tego, że – jak podkreślili – jego funkcjonowanie stanowi istotny składnik ustrojowy wprowadzony przez konstytucję. „Brak możliwości wykonywania konstytucyjnych kompetencji przez Trybunał negatywnie wpływa na jakość prawa, jego zgodność z zasadami i wartościami, na których opiera się cały system prawny

– zaznaczyli byli prezesi TK. 

Ocenili ponadto, że przedłużający się kryzys związany z TK m.in. „obniża autorytet naszego państwa” oraz może być ukazywany jako „dowód nieefektywności funkcjonowania instytucji państwa prawa”. Z kolei sytuacja, w której sędziowie „pozbawieni możliwości objęcia funkcji, a także koniecznych, warunków pracy i wynagrodzenia oczekują w holu siedziby Trybunału od ponad trzech miesięcy – jak ocenili prawnicy – „urąga powadze naszego państwa i narusza godność tych osób”. 

Nadal uważamy, że dialog pomiędzy najważniejszymi przedstawicielami władzy w naszym kraju w duchu zasady współdziałania władz, do której odsyła Preambuła Konstytucji RP jest niezbędny dla uzdrowienia dramatycznej kondycji rządów prawa w naszym kraju

– podkreślili byli prezesi TK.

Wskazali zarazem, że wymaga to „dobrej woli, odłożenia na bok sporów politycznych i wzięcia pod uwagę dobra wspólnego wszystkich obywateli”.

O co chodzi?

W tej kadencji Sejmu obecna większość nie obsadzała powstających wakatów w TK do marca tego roku. Wówczas Sejm wybrał sześcioro sędziów Trybunału, uzupełniając jego skład do ustawowej liczby 15 sędziów. Byli to sędziowie: Magdalena Bentkowska, Dariusz Szostek, Maciej Taborowski, Marcin Dziurda, Krystian Markiewicz oraz Anna Korwin-Piotrowska. 

1 kwietnia sędziowie Szostek i Bentkowska złożyli na zaproszenie prezydenta Nawrockiego ślubowanie w Pałacu Prezydenckim. Przedstawiciele KPRP wskazywali wówczas, że sytuacja czworga pozostałych sędziów jest analizowana, gdyż – według prezydenckiej kancelarii – w Sejmie doszło do błędów. Sytuacja tych sędziów pozostaje wciąż przedmiotem sporu. 

Z kolei Sławomir Patyra został wybrany przez Sejm na sędziego TK w pierwszej połowie czerwca br. Mimo że kadencja sędziego TK Andrzeja Zielonackiego, w miejsce którego został wybrany, zakończyła się 28 czerwca, sędzia Patyra nie objął wciąż obowiązków służbowych, ponieważ prezydent nie odebrał od niego dotychczas ślubowania. 3 lipca prawnik poinformował, że skierował do prezydenta Nawrockiego pismo z prośbą o wyznaczenie terminu swojego ślubowania. Wskazał, że chciał zasygnalizować w ten sposób gotowość do nawiązania stosunku służbowego w TK.

Exit mobile version