Francja pokonała Maroko 2:0 (0:0) w meczu 1/4 finału piłkarskich mistrzostw świata, który odbył się w Foxborough pod Bostonem. Gole strzelili Kylian Mbappe i Ousmane Dembele. W półfinale „Trójkolorowi” zagrają ze zwycięzcą piątkowego spotkania Hiszpania – Belgia.
Francja – Maroko 2:0 (0:0).
Bramki: Kylian Mbappe (60), Ousmane Dembele (66).
Żółte kartki: Maroko – Issa Diop.
Sędzia: Facundo Tello (Argentyna). Widzów: 63 811.
W 28. minucie Mbappe nie wykorzystał rzutu karnego – jego strzał obronił Yassine Bounou.
Francja: Mike Maignan – Jules Kounde (87. Malo Gusto), Dayot Upamecano, William Saliba, Lucas Digne – Manu Kone (71. Warren Zaire-Emery), Adrien Rabiot – Ousmane Dembele, Michael Olise, Desire Doue (77. Bradley Barcola) – Kylian Mbappe (77. Jean-Philippe Mateta).
Maroko: Yassine Bounou – Achraf Hakimi, Issa Diop, Noussair Mazraoui, Anass Salah Eddine (74. Zakaria El Ouahdi) – Ayyoub Bouaddi (62. Sofyan Amrabat), Neil El Aynaoui – Bilal El Khannouss (62. Soufiane Rahimi), Azzedine Ounahi, Chemsdine Talbi (85. Amine Sbai) – Brahim Diaz (74. Gessime Yassine).
Czwartkowy (9 lipca) mecz określano mianem rewanżu za półfinał poprzednich mistrzostw świata, gdy 14 grudnia 2022 w Katarze Francuzi zwyciężyli 2:0.
Wówczas udział reprezentacji Maroka w tak dalekiej fazie mundialu był dużą niespodzianką, teraz „Lwy Atlasu” są już uznawane za drużynę ze ścisłej czołówki światowej.
Spotkanie z rozpędzonym Francuzami, którzy do tego meczu strzelili 14 goli w turnieju – z czego połowę Kylian Mbappe – zapowiadało się więc bardzo ciekawie. Nie tylko na boisku. Nad Sekwaną i Loarą mieszka bardzo wielu Marokańczyków bądź osób pochodzenia marokańskiego. Stanowią drugą pod względem wielkości, po Algierczykach, grupę imigrantów.
O związkach obu państw świadczy też fakt, że sześciu marokańskich kadrowiczów urodziło się we Francji, a praktycznie wszyscy posługują się językiem francuskim.
Trener Didier Deschamps nie wystawił w składzie kontuzjowanego ostatnio pomocnika Aureliena Tchouameniego, natomiast w ekipie Maroka po raz kolejny z powodów zdrowotnych zabrakło napastnika Ismaela Saibariego, strzelca trzech goli w tym turnieju.
Kibice w Foxborough pod Bostonem czekali na ogromne emocje, ale… rozczarowali się. Od początku przewaga Francuzów nie podlegała żadnej dyskusji. Wystarczy wspomnieć, że pierwszy strzał przed przerwą rywale z Afryki oddali dopiero w doliczonym czasie tej części gry – bardzo niecelny z rzutu wolnego.
Tymczasem Francuzi co chwila niepokoili bramkarza Yassine’a Bounou. Najbliżej gola w pierwszej połowie byli w 28. minucie, jednak Mbappe nie wykorzystał rzutu karnego, podyktowanego za faul właśnie na nim.
Znakomity napastnik dość długo czekał na sygnał od sędziego na wykonanie „jedenastki”, później musiał jeszcze poprawić piłkę, a gdy wreszcie podbiegł do niej, praktycznie… podał do Bounou.
Bliscy zdobycia bramki byli również Desire Doue oraz Lucas Digne, który po mocnym strzale trafił z dystansu w poprzeczkę.
W drugiej połowie trwał napór Francji i tym razem ta przewaga przyniosła efekty. W 60. minucie Mbappe zdecydował się na próbę z prawie 16 metrów – uderzenie było bardzo precyzyjne, Bounou próbował sięgnął palcami piłkę, ale nie miał szans.
Mbappe goni Messiego
To 20. gol Mbappe w historii MŚ, co oznacza, że tylko o jedno trafienie ustępuje Lionelowi Messiemu. Natomiast w tegorocznym turnieju obaj zgromadzili po osiem bramek, choć 39-letni Argentyńczyk ma jeszcze przed sobą ćwierćfinał – ze Szwajcarią.
Sześć minut później Francuzi prowadzili już 2:0, tym razem gola po indywidualnej akcji i precyzyjnym uderzeniu z dystansu strzelił Ousmane Dembele – to jego piąta bramka w MŚ 2026.
Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem
Czytaj także:
Messi został najskuteczniejszym zawodnikiem w historii MŚ
Argentyna pokonała Austrię 2:0 (1:0) w meczu piłkarskich mistrzostw świata, który rozegrany został w Arlington koło Dallas. Obrońcy tytułu zapewnili sobie awans do 1/16 finału. Choć oba zespoły wygrały...
Czytaj więcejDetailsDo końca meczu wynik już się nie zmienił. Wprawdzie Marokańczycy wreszcie zaatakowali, ale nie byli w stanie poważnie zagrozić faworytom. A ci – mimo zwycięstwa – kończyli mecz nieco zaniepokojeni.
W 77. minucie Mbappe opuścił bowiem boisko z powodu kontuzji. Później kamery pokazały, jak siedzi na ławce rezerwowych z lodowym okładem na stawie skokowym.
Na razie nie wiadomo, czy to jest groźny uraz. Jeśli prezentujący wyborną formę 27-letni napastnik szybko wróci do gry, „Trójkolorowi” mają duże szanse na trzeci – po 1998 i 2018 roku – tytuł mistrzowski.
Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem
Czytaj także:
Po mundialu rewolucje w kadrach. Co najmniej 10 reprezentacji z nowymi trenerami
Od Tunezji, przez m.in. Czechy, Urugwaj, Holandię i Niemcy, po Meksyk - piłkarskie mistrzostwa świata jeszcze się nie skończyły, a już wiadomo, że co najmniej 10 reprezentacji będzie mieć...
Czytaj więcejDetailsPotencjalny rywal Francji w półfinale
W półfinale zaplanowanym na 14 lipca rywalem Francji będzie zwycięzca meczu Hiszpania – Belgia.
Trener Didier Deschamps przyznał, że jego zawodnicy są przyzwyczajeni do presji i wielkich oczekiwań, ale nie dadzą się ponieść emocjom.
Na razie nie wybiegamy myślami dalej niż do 14 lipca. To dobra data (Święto Narodowe Francji – PAP)
– dodał trener „Trójkolorowych”.
W 2022 roku – podczas MŚ w Katarze – Maroko przegrało w półfinale z Francją również 0:2. Wówczas zajęło ostatecznie czwarte miejsce.
Musimy pracować jeszcze mocniej. Wierzymy, że jesteśmy w stanie to zrobić. To oczywiste, że dzisiaj Francja była silniejsza, ale my jesteśmy w stanie konkurować i awansować jeszcze dalej, a może nawet wyeliminować ją za cztery lata
– podkreślił selekcjoner Maroka Mohamed Ouahbi.
Ten kraj będzie współgospodarzem kolejnych mistrzostw świata – razem z Hiszpanią i Portugalią.
Marciniak czeka na sędziowanie
Francja jest już pewna udziału w półfinale imprezy w Ameryce Północnej, a na swoje dalsze losy w turnieju czeka Szymon Marciniak.
Na razie wiadomo, że polski arbiter nie został wyznaczony do prowadzenia żadnego z ćwierćfinałów. W czwartek ogłoszono obsadę dwóch ostatnich meczów tego etapu rozgrywek.
Zaplanowany na sobotę godz. 23 czasu polskiego mecz w Miami Norwegii z Anglią poprowadzi Francuz Clement Turpin, natomiast spotkanie Argentyny ze Szwajcarią (godz. 3 w nocy z soboty na niedzielę) w Kansas City – Portugalczyk Joao Pinheiro.
Ćwierćfinał Francja – Maroko sędziował Argentyńczyk Facundo Tello, a rozjemcą piątkowej potyczki Hiszpanii z Belgią będzie Anglik Michael Oliver.
Do tej pory 45-letni Marciniak, któremu na liniach pomagają Tomasz Listkiewicz i Adam Kupsik, prowadził dwa mecze fazy grupowej – Argentyny z Algierią (3:0) oraz Iranu z Egiptem (1:1).
Mundial to zwycięstwa i porażki, ale również liczne roszady na stanowiskach selekcjonerów. Kolejnym, który odchodzi ze swojej funkcji, jest trener reprezentacji Republiki Południowej Afryki Hugo Broos.
74-letni Belg zapowiadał już przed mundialem, że po turnieju zakończy swoją misję, ale kiedy 28 czerwca RPA przegrała ze współgospodarzem Kanadą 0:1 w 1/16 finału, nie był pewien i zasugerował, iż może kontynuować pracę.
Teraz, w wywiadzie udzielonym w rodzinnej Belgii, Broos powiedział jednak, że nie pozostanie na stanowisku. Może natomiast pomóc drużynie w innej roli, np. jako konsultant.




















