O godz. 22 polskiego czasu (9 lipca) w Foxborough pod Bostonem Francja zagra z Marokiem w pierwszym ćwierćfinale piłkarskich mistrzostw świata. Zwycięzca w półfinale zmierzy się z Hiszpanią lub Belgią.
Oba zespoły spotkały się w półfinale poprzedniego mundialu w Katarze i wówczas lepsi okazali się „Trójkolorowi”, którzy wygrali 2:0. Teraz także podopieczni Didiera Deschampsa są faworytami, ale francuski selekcjoner spodziewa się bardzo ofensywnego meczu z obu stron.
Maroko nie jest tu przypadkiem. To będzie starcie drużyn, które uwielbiają posiadać piłkę, atakować i strzelać gole. Będziemy musieli zagrać jak najlepiej, ponieważ marokańska drużyna jest bardzo wysokiej jakości
– ocenił.
W obliczu spodziewanej zaciętej walki w środku pola, możliwa nieobecność w wyjściowym składzie zmagającego się z kontuzją mięśnia przywodziciela Aureliena Tchouameniego byłaby poważnym osłabieniem „Les Bleus”. Tchouameni, który opuścił kilka treningów, w środę w pełni już uczestniczył w zajęciach Francuzów, ale Deschamps nie jest jeszcze pewny, czy będzie mógł z niego skorzystać.
Z pewnością zagra najskuteczniejszy piłkarz reprezentacji Francji Kylian Mbappe, natomiast Maroko będzie musiało sobie radzić bez swojego najlepszego strzelca Ismaela Saibariego, który doznał urazu ścięgna uda w meczu 1/8 finału z Kanadą. Mimo to trener „Lwów Atlasu” Mohamed Ouahbi wierzy w sukces swojego zespołu.
Saibari nie jest gotowy, ale mam nadzieję, że to nie koniec turnieju dla niego. Kluczem będzie sprawianie im bólu, gdy będziemy w posiadaniu piłki. Musimy być cierpliwi i szukać okazji do rozegrania akcji na skrzydłach lub w środku pola
– podkreślił selekcjoner Maroka.
Maroko po raz trzeci uczestniczy w fazie pucharowej mundialu. W 1986 roku w Meksyku, gdy w grupie rywalizowało z Polską (0:0), odpadło w 1/8 finału, a w 2022 roku zajęło czwarte miejsce.
Natomiast „Trójkolorowi” mają na kocie tytuły mistrzowskie z 1998 i 2018 roku oraz srebrne medale z 2006 i 2022. Zestawienie sukcesów wyraźnie przemawia na ich korzyść, podobnie jak bilans bezpośrednich konfrontacji – cztery wygrane Francji i dwa remisy.
Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem
Czytaj także:
Po mundialu rewolucje w kadrach. Co najmniej 10 reprezentacji z nowymi trenerami
Od Tunezji, przez m.in. Czechy, Urugwaj, Holandię i Niemcy, po Meksyk - piłkarskie mistrzostwa świata jeszcze się nie skończyły, a już wiadomo, że co najmniej 10 reprezentacji będzie mieć...
Czytaj więcejDetailsMaroko wciąż niepokonane za kadencji trenera Ouahbiego
Reprezentacja Maroka nie przegrała żadnego z 10 meczów pod wodzą Mohameda Ouahbiego, który prowadzi drużynę od marca. Jego bilans to siedem zwycięstw i trzy remisy. 49-letni trener urodził się i przez większość życia mieszkał w Belgii, gdzie trenował młodzieżowe drużyny Anderlechtu Bruksela.
Trenerem zespołu od czterech miesięcy jest Ouahbi, który po Pucharze Narodów Afryki zastąpił Walida Regraguiego.
Nie ma dużego doświadczenia w pracy na tym szczeblu, gdyż przez większość kariery trenował drużyny młodzieżowe. W marcu zeszłego roku wygrał z reprezentacją Maroka mistrzostwa świata do lat 20 w Chile, eliminując Francję w półfinale. Ten sukces sprawił, że zaczął być rozważany jako następca Regraguiego.
Ouahbi, którego rodzice pochodzą z Maroka, urodził się w Belgii. Pochodzi ze Schaerbeek, miasta położonego na północ od Brukseli. Swoją trenerską karierę rozpoczął w wieku 21 lat. Początkowo trenował drużynę Anderlechtu do lat 10. Stopniowo piął się po szczeblach kariery i w 2015 roku został asystentem albańskiego trenera Besnika Hasiego, który później odszedł do Legii Warszawa.
Selekcjoner Maroka zaskakuje na mundialu
Dlatego Ouahbi wrócił do trenowania młodzieżowych zespołów Anderlechtu, pracując z obecnymi reprezentantami Belgii, takimi jak Jeremy Doku czy Youri Tielemans oraz Bilalem El Khannoussem, który teraz gra w reprezentacji Maroka.
Był nie tylko dobrym trenerem młodzieży, ale także człowiekiem wyznającym wartości, wiernym swoim zasadom
– powiedział belgijskim mediom Jean Kindermans, który przez lata odpowiadał za rozwój młodzieży w Anderlechcie.
Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem
Czytaj także:
Lechia Zielona Góra przegrała z beniaminkiem piłkarskiej ekstraklasy
Piłkarze Lechii Zielona Góra w trzecim meczu kontrolnym przegrali w Trzebnicy z beniaminkiem ekstraklasy Śląskiem Wrocław 0:6. Do przerwy Śląsk prowadził 1:0. Grano 2×60 minut. Trener Lechii Sebastian Mordal...
Czytaj więcejDetailsNiewielu spodziewało się jednak, że Ouahbi poradzi sobie na wyższym szczeblu i zacznie pracować w seniorskim futbolu. Jednak w 2021 roku, po 17 latach, odszedł z klubu i zaczął podążać inną ścieżką.
Anderlecht miał wielu świetnych zawodników wyszkolonych pod okiem Mohameda, którzy później zrobili błyskotliwe kariery za granicą
– napisano na stronie klubu.
Ouahbi dołączył do Al Fateh w Arabii Saudyjskiej, gdzie był asystentem dawnego kolegi z Anderlechtu Yannicka Ferrery, a w 2022 roku objął reprezentację Maroka do lat 20.
Jest niesamowicie dobrym motywatorem. Myślę, że to jedna z jego mocnych stron. Potrafi komunikować się z gwiazdami, choć sam nie był świetnym piłkarzem. Zdobył ich szacunek. Ma niesamowitą umiejętność motywowania
– podkreślił Kindermans.
Ćwierćfinał z Francją będzie jedenastym meczem Ouahbiego w roli trenera reprezentacji Maroka, która w 1/8 finału wygrała z Kanadą 3:0, a wcześniej po rzutach karnych wyeliminowała Holandię. Ouahbi jest chwalony za zmiany taktyczne, które wzmocniły drużynę.
Trzyma się własnego stylu gry, który nie jest dyktowany przez przeciwników. Maroko ma teraz własną tożsamość – ocenił były reprezentant kraju Youssouf Hadji, obecnie asystent selekcjonera.
Ćwierćfinałowy mecz Maroko – Francja w Foxborough w stanie Massachusetts odbędzie się w czwartek o godzinie 22.00 czasu polskiego.
MŚ 2026. Znamy wszystkich ćwierćfinalistów
Argentyna, po zwycięstwie w dramatycznych okolicznościach nad Egiptem 3:2, oraz Szwajcaria, która lepiej wykonywała rzuty karne niż Kolumbia, uzupełniły stawkę ćwierćfinalistów piłkarskich mistrzostw świata. Środa będzie pierwszym dniem bez meczów w trwającym od 11 czerwca turnieju.
Spotkanie w Atlancie rozpoczęło się po myśli zespołu z Afryki, który po strzale głową Yassera Ibrahima objął prowadzenie w 15. minucie. Niedługo później mogło być 1:1, ale rzutu karnego nie wykorzystał Lionel Messi. Jego strzał obronił Mostafa Shoubir. To druga w tegorocznym mundialu, a czwarta w MŚ „jedenastka” zmarnowana przez słynnego Argentyńczyka.
Radość Argentyńczyków
Obrońcy tytułu długo nie mogli znaleźć sposobu na dobrze dysponowanych rywali, którzy nie ograniczali się do obrony i w 67. minucie po „książkowej” kontrze Mostafa Zico podwyższył ich prowadzenie.
Dopiero w emocjonującej końcówce faworyt odwrócił losy meczu. Najpierw głową trafił Cristian Romero, a po chwili ósmego gola w tym turnieju, a 21. w 31. występie w mistrzostwach świata łącznie strzelił Messi i zrobiło się 2:2. W drugiej minucie doliczonego czasu gry – również po główce – Enzo Fernandez przechylił szalę na stronę „Albicelestes” i jednocześnie uzyskał bramkę numer 3000 w prawie 100-letniej historii mundiali, którą uznał za najważniejszą w swoim życiu.
Po końcowym gwizdku Messiemu popłynęły łzy, a radość Argentyńczyków była proporcjonalna do złości Egipcjan, którzy mieli pretensje do francuskiego arbitra Francois Letexiera o kilka decyzji w końcówce.
Emocji nie mógł powstrzymać również trener mistrzów globu Lionel Scaloni, który przez łzy zdołał jedynie wydusić z siebie: – Nie mogę już. Przepraszam. To zbyt wiele. Co za grupa piłkarzy!
Gorycz trenera Egiptu
W innym nastroju był szkoleniowiec Egiptu Hossam Hassan.
Zasłużyliśmy na zwycięstwo, byliśmy lepszym zespołem. To, co się stało, było nie fair. Może ktoś chciał utrzymać mistrzów świata w turnieju? Może ktoś chciał, żeby Messi grał dalej? Oni byli wspierani na wielu poziomach
– skomentował i dodał, że nie obejrzy w domu żadnego z pozostałych spotkań turnieju, bo „nie ma w nim sprawiedliwości”.
Po zakończeniu meczu w argentyńskich miastach nastąpiła eksplozja radości, rozległy się krzyki i klaksony, a kibice w biało-błękitnych strojach zaczęli wypełniać place i ulice. W San Miguel de Tucuman, największym mieście północno-zachodniej Argentyny, doszło do starć między fetującymi zwycięstwo a policją. Według lokalnych mediów funkcjonariusze użyli gumowych kul, aby zaprowadzić porządek. Pięć osób zostało zatrzymanych, a dwóch policjantów odniosło obrażenia.
Karne zadecydowały o wyniku ostatniego meczu
Argentyna o półfinał powalczy ze Szwajcarią, która w serii rzutów karnych pokonała Kolumbię 4-3. Po regulaminowych 90 minutach i dogrywce goli nie było.
Mecz nie był porywającym widowiskiem, po końcowym gwizdku obaj trenerzy przyznali, że był „zamknięty i zdominowany przez taktykę”. Lepsze okazje bramkowe miała ekipa z Ameryki Południowej, ale była nieskuteczna.
W konkursie „jedenastek” kluczowa okazała się interwencja bramkarza Gregora Kobela, który w czwartej serii obronił strzał Cucho Hernandeza. Sukces Helwetów, którzy awansowali do ćwierćfinału MŚ po raz drugi i po 72-letniej przerwie, przypieczętował rezerwowy Ruben Vargas.
Potyczka w Vancouver nie tylko zakończyła fazę 1/8 finału, ale i rozgrywki poza USA. I właśnie Kolumbia była jedynym spośród 48 zespołów, który rywalizował zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i w Meksyku i Kanadzie, gdzie odbyło się po 13 meczów ze wszystkich 104, które wyłonią najlepszą reprezentację globu.
W rywalizacji o to miano pozostało osiem drużyn, a do zakończenia największego mundialu w historii – osiem spotkań. Środa będzie pierwszym wolnym dniem w trwających od 11 czerwca zmaganiach, a w czwartek konfrontacją Francji z Marokiem rozpoczną się ćwierćfinały. Dwie pozostały pary tworzą wyłącznie drużyny ze Starego Kontynentu – Hiszpania zagra z Belgią, a Norwegia z Anglią.
Europa zdominowała tegoroczny mundial, ale podobnie było w 2022 roku w Katarze, gdzie w czołowej ósemce było pięć drużyn z tej części świata, a poza Argentyną i Marokiem stawkę uzupełniała Brazylia. Z kolei w 2018 roku w Rosji w ćwierćfinałach również zagrało sześciu przedstawicieli UEFA, a w półfinałach były wyłącznie zespoły z tej strefy.
To jednocześnie drugie z rzędu, a piąte – na 23 edycje – w historii mistrzostwa świata bez reprezentacji organizatora wśród ośmiu najlepszych ekip.
Czytaj także:
Warta pokonała wicemistrza swojej ligi
Piłkarze trzecioligowej Warty Gorzów mają za sobą drugi przedsezonowy sparing. Gorzowianie wygrali w Polkowicach ze swoim ligowym rywalem, tamtejszym Górnikiem 1:0. O meczu mówi II trener Warty, Grzegorz Bajko:
Czytaj więcejDetails





















