Wygasają akcje poszukiwcze po trzęsieniach ziemi w Wenezueli; zagraniczne ekipy uratowały 14 osób

Ratownicy przeszukują gruzy. Fot. PAP/EPA/Ronald Pena R

Ratownicy przeszukują gruzy. Fot. PAP/EPA/Ronald Pena R

Międzynarodowe ekipy uratowały po trzęsieniach ziemi w Wenezueli 14 osób, a obecnie większość zagranicznych zespołów wyjechało już z tego kraju lub szykuje się do wyjazdu – podała w niedzielę (5 lipca) agencja EFE, cytując przedstawiciela członka misji pomocowej ONZ.

Ostatnią żywą osobą, jaką zagranicznym ratownikom udało się wyciągnąć spod gruzów, jest około 40-letni dozorca centrum handlowego Hernan Gil, który spędził pod zawalonym budynkiem prawie osiem dni

– powiedział agencji EFE członek zespołu oceny i koordynacji ds. katastrof ONZ (UNDAC), chilijski strażak Sebastian Mocarquer.

Większość osób zostało uratowanych w pierwszych godzinach, w pierwszych dniach przez samą społeczność (…) Ekipy międzynarodowe ze względu na posiadane kwalifikacje i sprzęt skupiają się na wyciąganiu osób, które są uwięzione głęboko pod gruzami

– wyjaśnił Mocarquer.

Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem

Czytaj także:

Dodał, że gdy minęło siedem dni od trzęsień, zagraniczne ekipy zaczęły się przygotowywać do wyjazdu. Zaznaczył, że niektóre zespoły, które przybyły do Wenezueli później, pozostają w tym kraju.

Wciąż pracują w miejscach, gdzie są doniesienia o żywych, ale większość współpracuje z lokalnymi ekipami przy wydobywaniu zwłok

– dodał.

31 państw wysłało zespoły do pomocy w poszukiwaniach

Według UNDAC po trzęsieniach ziemi do Wenezueli udało się 77 zespołów ratowniczych z 31 państw, na które składało się prawie 3 tys. ratowników i około 50 psów. Obecnie w kraju wciąż przebywa około zagranicznych 25 zespołów – powiedział Mocarquer.

W ciągu ostatniej doby w mediach nie pojawiły się nowe wiadomości o akcji poszukiwania 9-letniego chłopca o imieniu Fabio. Wcześniej podejrzewano, że mógł on przeżyć pod zawalonym 12-piętrowym budynkiem. W piątek ratownicy przekazali jednak, że przy użyciu specjalistycznych przyrządów nie wykryli oznak życia pod gruzami.

Biuro Narodów Zjednoczonych ds. Koordynacji Pomocy Humanitarnej (OCHA) ostrzegło w niedzielę, że w Wenezueli rośnie liczba osób wewnętrznie przesiedlonych, które straciły dach nad głową w najbardziej dotkniętym trzęsieniami stanie La Guaira i przemieszczają się do stanów, które ucierpiały w mniejszym stopniu.

Co najmniej 3342 ofiary, na pomoc oczekują tysiące osób

Rzeczniczka OCHA Veronique Durroux potwierdziła, że akcje poszukiwawczo-ratunkowe wygasają. Podkreśliła, że teraz „wiele tysięcy” osób, które przeżyły, potrzebuje pomocy.

Rozmiary zniszczeń są olbrzymie i trzeba zobaczyć, co można zrobić

– dodała.

Według najnowszego bilansu opublikowanego przez władze Wenezueli w niedzielę, w podwójnym trzęsieniu ziemi z 24 czerwca zginęło co najmniej 3342 osoby, prawie 16,5 tys. jest rannych, a ponad 17,3 tys. straciło dach nad głową. Rząd uruchomił 79 obozów przejściowych dla osób, które straciły mieszkania.

Eksperci obawiają się, że ostateczna liczba ofiar może być znacznie wyższa. Dwa dni po trzęsieniach ONZ szacowała liczbę zaginionych na ponad 50 tys. W niedzielę na jednej z nieoficjalnych stron internetowych gromadzących zgłoszenia o zaginionych na liście poszukiwanych figurowało ponad 18 tys. nazwisk.

 

Exit mobile version