Po spotkaniu szefów MSZ Polski i Ukrainy. Co ustalono? [AKTUALIZACJA]

Szef MSZ Ukrainy Andrij Sybiha (2P) i ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar (C) po spotkaniu z wicepremierem, szefem MSZ Radosławem Sikorskim w siedzibie Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Fot. PAP/Albert Zawada

Szef MSZ Ukrainy Andrij Sybiha (2P) i ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar (C) po spotkaniu z wicepremierem, szefem MSZ Radosławem Sikorskim w siedzibie Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Fot. PAP/Albert Zawada

Dyplomacja woli ciszę i wymaga tego, by emocje opadły — powiedział wicepremier Radosław Sikorski, pytany o rozmowę z szefem MSZ Ukrainy Andrijem Sybihą. Z komunikatu resortu wynika, że dotyczyła ona „konieczności prowadzenia konstruktywnego dialogu”, który „nie będzie wykorzystywany przez państwa i osoby temu nieprzyjazne”.

W komunikacie podkreślono również, że „ministrowie zgodzili się, że kluczem do poprawy naszych relacji jest dialog historyczny oparty na prawdzie i poszanowaniu przeszłości”.

W piątek (3 lipca) szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski rozmawiał w Warszawie z ukraińskim ministrem spraw zagranicznych Andrijem Sybihą. O efekty tego spotkania Sikorski był pytany podczas późniejszej konferencji prasowej z wicepremierem, szefem MON Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem. 

W tych stosunkach są tacy, którzy grają na podbijanie sobie punkcików poparcia. To jest często dobre dla nich, ale złe dla stosunków polsko-ukraińskich czy w ogóle sprawy wolności i bezpieczeństwa w naszym regionie Europy. A my zajmujemy się cierpliwą pracą

– stwierdził Sikorski. 

Zauważył, że po rozmowie zarówno polska, jak i ukraińska strona wydały komunikaty. – Ale w tym wypadku bardziej niż kiedykolwiek dyplomacja woli ciszę od demonstracji publicznych — zaznaczył minister. Dopytywany, jakie są perspektywy wyjścia z „impasu w relacjach polsko-ukraińskich” Sikorski podkreślił, że dyplomację prowadzi się w odpowiednich gremiach i ona „wymaga tego, aby emocje opadły”.

Próba naprawy relacji z Kijowem

Z komunikatu MSZ, opublikowanego w piątek na X, wynika, że rozmowa Sikorskiego z Sybihą dotyczyła „konieczności prowadzenia konstruktywnego dialogu, który będzie służył rozwojowi relacji między naszymi państwami, a nie będzie wykorzystywany przez państwa i osoby temu nieprzyjazne”. Wśród głównych tematów spotkania resort wymienił: możliwości rozwiązania napięć w relacjach dwustronnych, współpracę wojskową oraz rozwój relacji gospodarczych.

Dalsza część tekstu pod wpisem

Ministrowie zgodzili się, że kluczem do poprawy naszych relacji jest dialog historyczny oparty na prawdzie i poszanowaniu przeszłości — czego przykładem są znaczące postępy w procesie ekshumacji oraz wydawanie kolejnych zgód na prace poszukiwawcze. W trakcie spotkania omówiono także pozytywny efekt Konferencji na rzecz Odbudowy Ukrainy zorganizowanej w Gdańsku oraz zaangażowanie polskich firm w powojenną odbudowę kraju

– przekazał MSZ. 

Resort opublikował również szerszy komunikat po spotkaniu na swej stronie internetowej. 

Podczas spotkania ministrowie podkreślili wspólną wolę rozwoju narzędzi prowadzenia dialogu historycznego opartego na prawdzie i wzajemnym poszanowaniu przeszłości

– czytamy.

Podkreślono w nim, że „prawda, szacunek i pamięć o ofiarach pozostają kluczowymi elementami relacji dwustronnych, wymagającymi odpowiedzialnego podejścia”, a „pozytywnym przykładem tego procesu są znaczące, najlepsze od wielu lat postępy w procesie ekshumacji oraz wydawanie kolejnych zgód na prace poszukiwawcze”. 

MSZ poinformowało ponadto, że w kontekście bezpieczeństwa regionalnego ministrowie omówili sytuację współpracy wojskowej. „Minister Radosław Sikorski potwierdził wsparcie dla Ukrainy w jej walce z agresorem. Podkreślił przy tym strategiczne znaczenie zacieśniania współpracy wojskowej i stabilizacji regionu dla bezpieczeństwa całej Europy” – przekazał resort. 

Wskazano, że ważnym elementem rozmów były kwestie współpracy gospodarczej, w tym omówienie „pozytywnych efektów” Konferencji w Gdańsku.

Rozmówcy omówili wyzwania, z jakimi mierzą się spółki na rynku ukraińskim, i podkreślili, że rozwój relacji ekonomicznych przynosi wymierne korzyści obu państwom. Dla Polski oznacza to m.in. zaangażowanie rodzimych przedsiębiorstw w powojenną rekonstrukcję kraju, wzrost możliwości inwestycyjnych oraz umocnienie pozycji rynkowej polskich firm działających na Ukrainie

– wskazano. 

Ministrowie — jak czytamy — zgodzili się, że „deeskalacja napięć i budowanie trwałych mechanizmów opartych na wzajemnym zrozumieniu historii i rozwoju współpracy gospodarczej są kluczowe dla pełnego wykorzystania potencjału polsko-ukraińskiego partnerstwa”.

Ukraina w UE. Szef MSZ zabrał głos

Podczas piątkowej konferencji dziennikarze pytali Sikorskiego m.in. o to, czy zmieni się stosunek Polski w sprawie przyjęcia Ukrainy do Unii Europejskiej w kontekście obecnych napięć między naszymi krajami na tle historycznym. Minister odpowiedział, że „wejście do Unii Europejskiej to jest przystąpienie do rodziny i to oznacza, że sobie nawzajem ufamy, a ufamy sobie na bazie prawdy i na bazie pojednania”.

Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem

Czytaj także:

Dla mnie jedną z różnic między Ukrainą a Rosją jest to, że w Rosji nadal czci się masowego mordercę Lenina, który ma tam pomniki, a w Ukrainie te pomniki zlikwidowano. Gdyby w dzisiejszych Niemczech były pomniki Himmlera czy Göringa, nasz stosunek do Niemiec byłby inny, niż jest. Więc mamy nadzieję, że Ukraina pokaże nam, że jej bohaterowie to są osoby, co do których możemy wszyscy się zgodzić, a nie będą to osoby, które będą nas dzielić

– zaznaczył szef polskiej dyplomacji.

Kosiniak-Kamysz: chcemy traktować Ukrainę jak przyjaciół

Do sprawy odniósł się też obecny na konferencji wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Zwrócił uwagę, że „to są podstawowe zasady, na których wchodzi się do Unii Europejskiej”. 

Jeżeli chce się być z kimś przyjaźni, w sojuszu, w unii, to nie sprawia mu się bólu i cierpienia. Między przyjaciółmi to jest najgorsze, co można robić, stawiać na coś, co wiesz, że wywoła ból i cierpienie u twojego przyjaciela, więc to jest podstawowa zasada współdziałania w sojuszniczych organizacjach

– wskazywał szef MON. 

Myślę, że też nie jest to nic zaskakującego, że Polska jasno i wyraźnie mówi, bo chcemy traktować Ukrainę jak przyjaciół, a między przyjaciółmi rozmawia się po prostu szczerze. Gdybyśmy tego nie mówili w ten sposób, to bylibyśmy nie fair ani wobec siebie najpierw, ani wobec nich

– powiedział Kosiniak-Kamysz.

Sybiha: zaproponowałem kroki antykryzysowe

Ukraina pozostaje otwarta na równy i szczery dialog. Zaproponowałem pakiet kroków antykryzysowych. Obejmuje on zainicjowanie konsultacji między naszymi ministerstwami spraw zagranicznych, zorganizowanie spotkania ekspertów historyków z czasów II wojny światowej, którzy uczestniczyli w Polsko-Ukraińskim Kongresie Historyków w maju, oraz zwrócenie się do przywódców religijnych obu narodów, aby wykorzystać ich autorytet w naszym dwustronnym dialogu

– napisał Sybiha w serwisie X.

Dalsza część tekstu pod wpisem

Sybiha podkreślił, że dla Ukrainy Polska jest kluczowa tak samo, jak Ukraina dla Polski. Dwa kraje dzieli wspólny wróg, którym jest Rosja i jej agresja – zaznaczył.

Dziś Ukraina broni nie tylko swojego bezpieczeństwa, ale także bezpieczeństwa Polski i całej Europy. W 2022 roku, w naszej najtrudniejszej godzinie, Polska pierwsza wyciągnęła pomocną dłoń do Ukrainy, udzielając bezprecedensowego wsparcia

– napisał.

Ukraiński minister oświadczył, że jego kraj jest za to, i zawsze będzie, głęboko i szczerze wdzięczny. „Jak stwierdził prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, odpowiedzi zawsze można znaleźć, jeśli jesteśmy gotowi być silnymi sąsiadami i jeśli naprawdę chcemy te odpowiedzi odnaleźć” – stwierdził.

Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem

Czytaj także:

Sybiha ocenił, że w ciągu ostatniego półtora roku dokonano znaczących postępów w przezwyciężaniu wrażliwych kwestii wspólnej przeszłości historycznej. „Odblokowano ekshumacje, a prace kongresu historyków zostały wznowione. Ukraina będzie nadal wydawać pozwolenia na prace poszukiwawcze i ekshumacyjne” – zapewnił.

Ponownie potwierdziłem Radkowi, że wybór nazwy jednostki przez ukraińską armię nie miał żadnego antypolskiego wymiaru. Szanujemy historię innych i oczekujemy tego samego podejścia do naszej własnej historii i niepodległości od naszych partnerów

– oświadczył szef ukraińskiej dyplomacji.

Spory w relacjach polsko-ukraińskich

Pod koniec maja prezydent Ukrainy ogłosił, że nadał imię „Bohaterów UPA” (Ukraińskiej Powstańczej Armii) Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ” Sił Operacji Specjalnych Sił Zbrojnych Ukrainy. Jak mówił, uczynił to „w celu przywrócenia historycznych tradycji narodowego wojska oraz uwzględniając wzorowe wykonywanie powierzonych zadań podczas obrony integralności terytorialnej i niepodległości Ukrainy”. 

Decyzja Zełenskiego wywołała falę krytyki w Polsce. Negatywnie ocenili ją m.in. premier Donald Tusk, szef MON, wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz, resort dyplomacji, a prezydent Karol Nawrocki 19 czerwca poinformował, że zdecydował o odebraniu ukraińskiemu prezydentowi Orderu Orła Białego. W odpowiedzi dzień później Zełenski odesłał order do Warszawy za pośrednictwem firmy kurierskiej. 

W niedzielę prezydent Ukrainy zapowiedział skierowanie do ukraińskiego parlamentu ustawy o budowie Panteonu Narodowego.

Nikt i nigdy nie będzie nakazywał nam, jak żyć, jak mówić, kogo kochać, komu być wdzięcznym i jakich bohaterów szanować

– mówił ukraiński przywódca podczas obchodów Dnia Konstytucji Ukrainy. 

W środę ukraiński parlament przyjął ustawę o budowie Panteonu Narodowego z imionami osób, które walczyły o wolną Ukrainę. Zgodnie z ustawą będzie można uhonorować pamięć osób, które pełniły funkcje głów państwa lub stanowiska z nimi równorzędne w Rusi, Królestwie Rusi, Ukraińskim Państwie Kozackim (Wojsku Zaporoskim), Ukraińskiej Republice Ludowej, Zachodnioukraińskiej Republice Ludowej, Państwie Ukraińskim oraz Karpackiej Ukrainie. Zgodnie z dokumentem w kompleksie memorialnym mogą być też uhonorowani prezydenci Ukrainy, z wyjątkiem tych, którzy zgodnie z konstytucją zostali usunięci z urzędu w drodze impeachmentu. Ponadto w Panteonie będzie można uhonorować osoby, które pełniły funkcje naczelnych dowódców lub stanowiska z nimi równorzędne w siłach zbrojnych Ukraińskiej Republiki Ludowej, Armii Halickiej (Ukraińskiej Armii Halickiej), organizacji obrony narodowej „Sicz Karpacka” oraz Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA).

Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem

Czytaj także:

Ukraińska Powstańcza Armia pozostaje jednym z najbardziej spornych tematów w relacjach polsko-ukraińskich. Według polskich historyków w lipcu 1943 r. oddziały UPA przeprowadziły skoordynowane ataki na około 150 miejscowości zamieszkanych przez Polaków na Wołyniu, co stało się kulminacją zbrodni określanej w Polsce jako ludobójstwo wołyńskie. Za sprawców uznawani są członkowie Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów frakcji Stepana Bandery oraz podporządkowanej jej UPA. 

Polska uznaje zbrodnie popełnione na ludności polskiej za ludobójstwo, natomiast wielu ukraińskich historyków i polityków interpretuje je jako element szerszego konfliktu polsko-ukraińskiego, za który odpowiedzialność ponosiły obie strony. Jednocześnie w ukraińskiej pamięci historycznej OUN i UPA są często postrzegane jako symbole walki o niepodległość oraz powojennego oporu przeciw Związkowi Sowieckiemu. Ukraiński dokument o Panteonie Narodowym dopuszcza m.in. wciągnięcie doń postaci związanych z tymi organizacjami.

Sytuacja Ukrainy przed szczytem NATO

Jak napisał Sybiha, poinformował on Sikorskiego o sytuacji na liniach frontu oraz sukcesach Sił Zbrojnych Ukrainy, w szczególności o „skutecznych sankcjach dalekiego zasięgu wobec państwa agresora”, czyli Rosji. Sankcje dalekiego zasięgu oznaczają ukraińskie ataki w głąb rosyjskiego terytorium.

Otrzymałem zapewnienia, że Polska będzie niezłomnie kontynuować wsparcie Ukrainy we wzmacnianiu naszych zdolności obronnych. Szczegółowo omówiliśmy perspektywy współpracy wojskowo-technicznej i wymieniliśmy poglądy przed szczytem NATO w Ankarze

– wyliczył.

Odbudowa Ukrainy wśród tematów rozmów

Sybiha ujawnił także, że rozmowy w Warszawie dotyczyły również współpracy między ukraińskimi i polskimi przedsiębiorstwami, w szczególności wspólnych projektów na rzecz odbudowy Ukrainy.

Stwierdziliśmy, że URC-2026 w Gdańsku było wysoce udanym wydarzeniem, które pozytywnie wpłynęło na rozwój współpracy biznesowej między naszymi krajami

– napisał.

Minister spraw zagranicznych Ukrainy powiadomił, że podziękował stronie polskiej za szybkie reagowanie na przypadki nienawiści i ksenofobii wobec Ukraińców w Polsce.

Chcę podziękować Radkowi za szczerą i konstruktywną rozmowę. Naszym zadaniem jako dyplomatów jest podtrzymywanie dialogu i wykorzystywanie każdego narzędzia w arsenale dyplomatycznym do rozwiązywania problemów

– oświadczył.

Nadszedł czas, by odłożyć emocje na bok. Ukraina toczy egzystencjalną walkę przy wsparciu naszych sojuszników i partnerów. Posiadamy wystarczającą mądrość, znamy lekcje z naszej wspólnej historii i mamy wolę polityczną, by położyć kres oklaskom w Moskwie, która cieszy się z każdego narastającego napięcia między dwoma najbliższymi sąsiadami. Historia nam nie wybaczy, jeśli zmarnujemy tę szansę

– podkreślił Andrij Sybiha.

Zakończyło się spotkanie szefów dyplomacji Polski i Ukrainy

W piątek w południe (3 lipca) zakończyło się spotkanie szefów dyplomacji Polski i Ukrainy: Radosława Sikorskiego i Andrija Sybihy. Ukraińska delegacja opuściła siedzibę polskiego MSZ, jej przedstawiciele nie odpowiadali na pytania dziennikarzy.

Zgodnie ze wcześniejszymi zapowiedziami, wśród tematów rozmów obu ministrów miały być relacje polsko-ukraińskie oraz sytuacja na froncie.

W środę PAP dowiedziała się nieoficjalnie, że to Ukraińcy zabiegali o spotkanie ze stroną polską.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, zapytany w Dublinie w środę, czy Kijów nie obawia się, że konflikt z Polską o nadanie imienia Bohaterów UPA jednostce wojskowej może przeszkodzić procesowi akcesyjnemu Ukrainy, odparł, że Polskę i Ukrainę „łączy historia”. – Jesteśmy sąsiadami i jak większość krajów w Europie mieliśmy w przeszłości problemy. Ale żyjemy teraz i mamy do czynienia z jednym agresorem. Musimy myśleć o bezpieczeństwie – podkreślił.

Zełenski, który jeszcze kilka dni temu mówił, że Ukrainie „nikt i nigdy nie będzie nakazywał jak żyć, jak mówić, kogo kochać, komu być wdzięcznym i jakich bohaterów szanować”, w środę wypowiadał się już w sprawie Polski bardziej pojednawczo.

Jeśli są pytania, znajdą się na nie odpowiedzi. Ukraina jest na to gotowa. Jesteśmy silnymi sąsiadami i dobrymi przyjaciółmi

– zadeklarował.

Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem

Czytaj także:

Rada Najwyższa Ukrainy przyjęła w środę ustawę o utworzeniu Panteonu Narodowego, której projekt wniósł prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Przewodniczący ukraińskiego parlamentu Rusłan Stefanczuk oświadczył, że w panteonie znajdą się „najlepsi synowie i córki narodu ukraińskiego”.

Decyzja w tej sprawie zapadła w trakcie trwającego sporu polsko-ukraińskiego o kwestie historyczne, w tym o upamiętnianie Ukraińskiej Powstańczej Armii i związanych z nią postaci, ostatnio poprzez nadanie jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imienia „bohaterów UPA” przez Zełenskiego.

Kwestia UPA spornym tematem w relacjach polsko-ukraińskich

UPA pozostaje jednym z najbardziej spornych tematów w relacjach polsko-ukraińskich. Według polskich historyków w lipcu 1943 r. oddziały UPA przeprowadziły skoordynowane ataki na około 150 miejscowości zamieszkanych przez Polaków na Wołyniu, co stało się kulminacją zbrodni określanej w Polsce jako ludobójstwo wołyńskie. Za sprawców uznawani są członkowie Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów frakcji Stepana Bandery oraz podporządkowanej jej UPA.

Polska uznaje zbrodnie popełnione na ludności polskiej za ludobójstwo, natomiast wielu ukraińskich historyków i polityków interpretuje je jako element szerszego konfliktu polsko-ukraińskiego, za który odpowiedzialność ponosiły obie strony. Jednocześnie w ukraińskiej pamięci historycznej OUN i UPA są często postrzegane jako symbole walki o niepodległość oraz powojennego oporu przeciw Związkowi Sowieckiemu. Ukraiński dokument o Panteonie Narodowym dopuszcza m.in. wciągnięcie doń postaci związanych z tymi organizacjami.

Decyzja Zełenskiego o nadaniu jednostce wojskowej nazwy „bohaterów UPA” wywołała falę krytyki w Polsce. Negatywnie ocenili ją m.in. premier Donald Tusk, szef MON, wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz, resort dyplomacji, a prezydent Karol Nawrocki 19 czerwca poinformował, że zdecydował o odebraniu Zełenskiemu Orderu Orła Białego. Dzień później Zełenski odesłał order do Warszawy za pośrednictwem firmy kurierskiej.

Czytaj także:

Exit mobile version