Spis treści
1. Ukraina zdecydowała ws. Panteonu Narodowego. MSZ zabrało głos
Rzecznik MSZ Maciej Wewiór wyraził nadzieję po decyzji ukraińskiego parlamentu o stworzeniu Panteonu Narodowego, że nie będzie w nim osób odpowiedzialnych za zbrodnie przeciwko Polakom. Podkreślił jednocześnie, iż Polska szanuje to, że Ukraina buduje swoją tożsamość i wybiera swoich bohaterów.
Projekt ustawy o budowie Panteonu Narodowego z imionami osób, które walczyły o wolną Ukrainę, wniósł do rady Najwyższej Ukrainy prezydent Wołodymyr Zełenski. – Nikt nie będzie nam mówił, jakich bohaterów szanować – powiedział. W środę ukraiński parlament przyjął ustawę o utworzeniu Panteonu Narodowego. Przewodniczący parlamentu Rusłan Stefanczuk oświadczył, że w panteonie znajdą się „najlepsi synowie i córki narodu ukraińskiego”.
Szanujemy, że niepodległy kraj buduje swoją tożsamość i wybiera swoich bohaterów. Mamy nadzieję, że w tej propozycji dotyczącej Panteonu nie będzie osób odpowiedzialnych za zbrodnie przeciwko Polakom
– powiedział we wtorek PAP Wewiór.
2. Napięcia na linii Polska-Ukraina
Rzecznik MSZ, nawiązując do polsko-ukraińskich napięć na tle historycznym, ocenił, że „tutaj wszyscy powinni, po każdej stronie granicy, ochłodzić emocje i poszukać rozwiązania”.
Pamiętajmy, że wróg jest jeden: prowadzi wojnę z Ukrainą, a nam prawie codziennie grozi, zresztą nie tylko nam: całemu regionowi. Więc to nie jest ani w interesie Ukrainy, ani w interesie Polski, żebyśmy skupiali się tylko na budowaniu naszych relacji na historii, ale żebyśmy skupili się też na przyszłości
– zaznaczył.
Jak podkreślił, Polska nie akceptuje utrzymania nazwy „bohaterów UPA” nadanej jednej z ukraińskich jednostek wojskowych.
Rzecznik MSZ nie chciał natomiast odnosić się do doniesień WP, jakoby do Warszawy miał w najbliższych dniach przyjechać szef MSZ Ukrainy Andrij Sybiha i przywieźć propozycję kompromisu. Według informacji WP ma pojawić się pomysł wprowadzenia do panteonu Marko Bezruczki – generała armii Ukraińskiej Republiki Ludowej.
3. Burza po decyzji Zełenskiego
Decyzja Zełenskiego o nadaniu jednostce nazwy „bohaterów UPA” wywołała falę krytyki w Polsce. Negatywnie ocenili ją m.in. premier Donald Tusk, szef MON, wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz, resort dyplomacji, a prezydent Karol Nawrocki 19 czerwca poinformował, że zdecydował o odebraniu Zełenskiemu Orderu Orła Białego. W odpowiedzi dzień później Zełenski odesłał order do Warszawy za pośrednictwem firmy kurierskiej.
Orderu Orła Białego zrzekli się także byli prezydenci Ukrainy: Leonid Kuczma, Wiktor Juszczenko oraz Petro Poroszenko, a innych polskich odznaczeń państwowych zrzekli się: minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha, szef Biura Prezydenta Ukrainy Kyryło Budanow, jego zastępca Ihor Żowkwa oraz ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar. Prezes PiS Jarosław Kaczyński poinformował zaś, że zwróci przyznany mu w 2022 r. ukraiński Order Księcia Jarosława Mądrego. O tym, że zwrócą przyznane im ukraińskie odznaczenia, informowali również pod koniec czerwca inni politycy PiS: b. szef MON Mariusz Błaszczak, b. szef MSZ Zbigniew Rau, europoseł Adam Bielan i poseł Marek Kuchciński.
4. Tuduj (Konfederacja): „wdzięczność ukraińska” ma szansę stać się pejoratywnym porzekadłem 16.20
Poseł Konfederacji Krzysztof Tuduj uważa, że utworzenie Panteonu Narodowego pokazuje, iż Ukraińcy funkcjonują w oparciu o zasady, według których szanuje się silnego, a „frajera” wykorzystuje. „Wdzięczność ukraińska” ma szansę stać się pejoratywnym porzekadłem – powiedział.
Krzysztof Tuduj ocenił w rozmowie z PAP, że na inicjatywę Zełenskiego można patrzeć przez pryzmat „wszechobecnej na Ukrainie korupcji, a szczególnie na szczytach władzy”. Przypomniał, że były szef kancelarii prezydenta Zełenskiego Andrij Jermak w listopadzie ub. r. podał się do dymisji w związku z postawionymi mu zarzutami o udział w zorganizowanej grupie przestępczej i legalizację 460 mln hrywien (około 37,9 mln zł) przy budowie luksusowego osiedla pod Kijowem.
Sprawa rzuca cień również na prezydenta Zełenskiego, pod którego nosem się to działo. Prezydent próbuje za wszelką cenę utrzymać wśród Ukraińców wolę walki z najeźdźcą i nie dopuszczać do myślenia, czy o taką Ukrainę, której władze czerpią korzyści z pomocy humanitarnej i wojskowej nawet w czasie wojny, warto walczyć
– powiedział Tuduj.
Zdaniem Tuduja drugim kontekstem, poprzez który warto analizować decyzję o utworzeniu Panteonu Narodowego, jest „kwestia cywilizacyjna”.
Choć to sąsiedzi i Słowianie, to jednak funkcjonują w oparciu o trochę inne zasady cywilizacyjne, w ramach których szanuje się silnego, a „frajera” wykorzystuje. Sformułowanie „wdzięczność ukraińska” ma szansę stać się pejoratywnym porzekadłem, czego właśnie zaczynamy jako Polacy doświadczać
– ocenił poseł.
Jak dodał, w ostatnich latach pojawiło się „niezwykłe historyczne okienko szansy na naprawę i uregulowanie stosunków polsko-ukraińskich”.
Natomiast „niestety polska naiwność i ukraińska bezczelność zabiły to okienko deskami”
– podkreślił Tuduj.
5. Tuduj: Polska powinna przejść na transakcyjność pomocy
Pytany, jak wobec postawy rządu Ukrainy postępować powinna Polska, poseł stwierdził, że w tej chwili należy mocno podkreślać postawy tych Ukraińców, którzy „»wymalują« się z banderyzmu i rzeczywiście docenili Polską pomoc”.
Są takie głosy i warto je odnotować
– powiedział.
Zdaniem posła w przyszłości mogą wyłonić się nowe elity ukraińskie, które będą zdolne do „budowania normalnych relacji sąsiedzkich bez bronienia morderców kobiet i dzieci”.
Polska również powinna przejść w dużej mierze na transakcyjność pomocy. To z pewnością otrzeźwi Ukraińców, bo ten język rozumieją lepiej niż bezinteresowność
– podkreślił.
Decyzja Ukraińców podjęta została w trakcie trwającego sporu polsko-ukraińskiego o kwestie historyczne, w tym o upamiętnianie Ukraińskiej Powstańczej Armii i związanych z nią postaci, ostatnio poprzez nadanie jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imienia „bohaterów UPA” przez prezydenta Zełenskiego.
Ukraińska Powstańcza Armia pozostaje jednym z najbardziej spornych tematów w relacjach polsko-ukraińskich. Według polskich historyków w lipcu 1943 r. oddziały UPA przeprowadziły skoordynowane ataki na około 150 miejscowości zamieszkanych przez Polaków na Wołyniu, co stało się kulminacją zbrodni określanej w Polsce jako ludobójstwo wołyńskie. Za sprawców uznawani są członkowie Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów frakcji Stepana Bandery oraz podporządkowanej jej UPA.
Polska uznaje zbrodnie popełnione na ludności polskiej za ludobójstwo, natomiast wielu ukraińskich historyków i polityków interpretuje je jako element szerszego konfliktu polsko-ukraińskiego, za który odpowiedzialność ponosiły obie strony. Jednocześnie w ukraińskiej pamięci historycznej OUN i UPA są często postrzegane jako symbole walki o niepodległość oraz powojennego oporu przeciw Związkowi Sowieckiemu. Ukraiński dokument o panteonie narodowym dopuszcza m.in. wciągnięcie doń postaci związanych z tymi organizacjami.
Dalsza część tekstu pod grafiką

Decyzja Zełenskiego wywołała falę krytyki w Polsce. Negatywnie ocenili ją m.in. premier Donald Tusk, szef MON, wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz, resort dyplomacji, a prezydent Karol Nawrocki 19 czerwca poinformował, że zdecydował o odebraniu Zełenskiemu Orderu Orła Białego. W odpowiedzi dzień później Zełenski odesłał order do Warszawy za pośrednictwem firmy kurierskiej.
Orderu Orła Białego zrzekli się także byli prezydenci Ukrainy: Leonid Kuczma, Wiktor Juszczenko oraz Petro Poroszenko, a innych polskich odznaczeń państwowych zrzekli się: minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha, szef Biura Prezydenta Ukrainy Kyryło Budanow, jego zastępca Ihor Żowkwa oraz ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar. Prezes PiS Jarosław Kaczyński poinformował zaś, że zwróci przyznany mu w 2022 r. ukraiński Order Księcia Jarosława Mądrego.
6. Bogucki: sławienie Bandery i zbrodniarzy to nie jest kierunek do świata cywilizowanego
Sławienie Stepana Bandery i zbrodniarzy, którzy dopuszczali się ludobójstwa na Wołyniu to nie jest kierunek do świata cywilizowanego – powiedział szef KPRP Zbigniew Bogucki po decyzji ukraińskiego parlamentu o stworzeniu panteonu narodowego. – Głos ofiar wciąż woła – dodał.
O sprawę został zapytany w środę (1 lipca) w Sejmie szef KPRP.
To jest ustawodawstwo państwa ukraińskiego, mają suwerenność i swobodę decyzji; pytanie, czy te decyzje są dobre. W mojej ocenie, a przede wszystkim w ocenie pana prezydenta (Karola Nawrockiego), ale myślę że i olbrzymiej większości Polaków sławienie Bandery, zbrodniarzy, którzy dopuścili się nieludzkich zbrodni ludobójstwa na Wołyniu i Małopolsce Wschodniej, to nie jest kierunek do świata Zachodu, do świata cywilizacji, wspólnych wartości europejskich czy transatlantyckich
– ocenił Bogucki.
Jak mówił, „to nie jest droga, która prowadzi do świata cywilizowanego”.
I Polska, prezydent RP nigdy się na to nie zgodzi – bo, jak powiedział „my swoich nie zostawiamy”. (…) Głos ofiar wciąż woła, i nie może ich zagłuszyć głos banderowców
– stwierdził.
Bogucki ocenił, że „ruchy po stronie ukraińskiej są konfrontacyjne, i to bardzo źle”.
7. Ukraiński parlament przyjął ustawę o utworzeniu Panteonu Narodowego. Będą czcić UPA i Banderę?
Rada Najwyższa (parlament) Ukrainy przyjęła w środę (1 lipca) ustawę o utworzeniu Panteonu Narodowego, której projekt wniósł prezydent Wołodymyr Zełenski. Przewodniczący parlamentu Rusłan Stefanczuk oświadczył, że w panteonie znajdą się „najlepsi synowie i córki narodu ukraińskiego”.
Dokument poparło w całości 287 posłów w izbie, która formalnie liczy ich 450.
Przewodniczący Stefanczuk, prosząc deputowanych o poparcie projektu ustawy ocenił, że decyzja ta tworzy historię.
To właśnie dziś my, Rada Najwyższa Ukrainy IX kadencji, podejmiemy historyczną decyzję, ustanawiając podstawy prawne dla wyjątkowego miejsca ukraińskiej państwowości. Powiedziałbym nawet – pępka ukraińskiej państwowości, miejsca, w którym swój ostatni spoczynek, schronienie i należną cześć znajdą najlepsi synowie i córki naszego państwa i naszego narodu
– oświadczył.
(…) Ukraiński Panteon Narodowy będzie miejscem, w którym na zawsze żyć będą zarówno chwała, jak i wolność Ukrainy. Będzie miejscem naszej niezłomnej siły i szczerej wdzięczności wobec wszystkich tych, którzy tworzyli Ukrainę, bronili jej i oddali to, co najcenniejsze – własne życie
– powiedział Stefanczuk.
Procedura uchwalania ustawy trwałą rekordowo krótko. Zaledwie we wtorek projekt poparła parlamentarna komisja ds. polityki humanitarnej informacyjnej; poleciła ona przyjęcie dokumentu w jednym głosowaniu.
W poniedziałek Mykyta Poturajew, deputowany z proprezydenckiej frakcji Sługa Narodu i jeden z inicjatorów projektu ustawy w sprawie panteonu, mówił PAP, że nie ma jeszcze listy działaczy, którzy mogą się w nim znaleźć. Nie wykluczył jednak, że może być tam umieszczony, na przykład, Stepan Bandera.
Bandera, jako osoba, która ogłaszała w 1941 roku państwo ukraińskie i przez całe życie dążyła do uzyskania ukraińskiej niepodległości, bez wątpienia może być w Panteonie. Ale listy nie ma. I obecnie są to jedynie spekulacje
– podkreślił Poturajew.
Deputowany wyjaśnił, że w projekcie ustawy przewidziana jest „bardzo skomplikowana procedura”, mówiąca o tym, czyje nazwiska mogą w nim być umieszczone. Decyzje będzie podejmować specjalna komisja rządowa.
W niedzielę prezydent Zełenski wniósł do parlamentu projekt ustawy o budowie Panteonu Narodowego z imionami osób, które walczyły o wolną Ukrainę.
Nikt i nigdy nie będzie nakazywał nam, jak żyć, jak mówić, kogo kochać, komu być wdzięcznym i jakich bohaterów szanować
– oświadczył Zełenski podczas obchodów Dnia Konstytucji Ukrainy.
8. Odebranie Orderu Orła Białego
Pod koniec maja Zełenski ogłosił, że nadał imię „Bohaterów UPA” (Ukraińskiej Powstańczej Armii) Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ” Sił Operacji Specjalnych Sił Zbrojnych Ukrainy. Wyjaśnił, że uczynił to „w celu przywrócenia historycznych tradycji narodowego wojska oraz uwzględniając wzorowe wykonywanie powierzonych zadań podczas obrony integralności terytorialnej i niepodległości Ukrainy”.
Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem
Czytaj także:
Nadanie ukraińskiej jednostce imienia „Bohaterów UPA”. Nawrocki krytycznie o decyzji Zełenskiego [AKTUALIZOWANY]
Ukraina odpowiada na krytykę po decyzji Zełenskiego. „Nie była wymierzona w Polaków” MSZ Ukrainy odpowiedziało na płynącą z Polski krytykę w sprawie nadania jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imienia...
Czytaj więcejDetailsDecyzja wywołała falę krytyki w Polsce. Negatywnie ocenili ją m.in. premier Donald Tusk, wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, resort dyplomacji, a prezydent Karol Nawrocki 19 czerwca poinformował, że zdecydował o odebraniu Zełenskiemu Orderu Orła Białego. W odpowiedzi dzień później Zełenski odesłał order do Warszawy za pośrednictwem firmy kurierskiej.
Następnie Orderu Orła Białego zrzekli się byli prezydenci Ukrainy: Leonid Kuczma, Wiktor Juszczenko oraz Petro Poroszenko, a innych polskich odznaczeń państwowych zrzekli się: minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha, szef Biura Prezydenta Ukrainy Kyryło Budanow, jego zastępca Ihor Żowkwa oraz ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar. Prezes PiS Jarosław Kaczyński poinformował zaś, że zwróci przyznany mu w 2022 r. ukraiński Order Księcia Jarosława Mądrego.
Zełenski został odznaczony Orderem Orła Białego w kwietniu 2023 r. przez ówczesnego prezydenta Andrzeja Dudę „w uznaniu znamienitych zasług w pogłębianiu przyjaznych i wszechstronnych stosunków między Polską a Ukrainą, za rozwijanie współpracy na rzecz demokracji, pokoju i bezpieczeństwa w Europie oraz niezłomność w obronie niezbywalnych praw człowieka”.
Kilka dni po decyzji w sprawie odebrania orderu prezydent Zełenski i minister Sybiha poinformowali, że nie wezmą udziału w Konferencji na rzecz Odbudowy Ukrainy w Gdańsku (URC 2026). Na czele ukraińskiej delegacji na to wydarzenie stanęła premier Julia Swyrydenko.
Ukraińska Powstańcza Armia pozostaje jednym z najbardziej spornych tematów w relacjach polsko-ukraińskich. Według polskich historyków w lipcu 1943 r. oddziały UPA przeprowadziły skoordynowane ataki na około 150 miejscowości zamieszkanych przez Polaków na Wołyniu, co stało się kulminacją zbrodni określanej w Polsce jako ludobójstwo wołyńskie. Za sprawców uznawani są członkowie Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów frakcji Stepana Bandery oraz podporządkowanej jej UPA.
Polska uznaje zbrodnie popełnione na ludności polskiej za ludobójstwo, natomiast wielu ukraińskich historyków i polityków interpretuje je jako element szerszego konfliktu polsko-ukraińskiego, za który odpowiedzialność ponosiły obie strony. Jednocześnie w ukraińskiej pamięci historycznej OUN i UPA są często postrzegane jako symbole walki o niepodległość oraz powojennego oporu przeciw Związkowi Sowieckiemu.
9. Kto zostanie upamiętniony w ukraińskim Panteonie Narodowym
Zgodnie z projektem ustawy w ukraińskim Panteonie Narodowym będzie można uhonorować pamięć osób, które pełniły funkcje głów państwa lub stanowiska z nimi równorzędne w Rusi, Królestwie Rusi, Ukraińskim Państwie Kozackim (Wojsku Zaporoskim), Ukraińskiej Republice Ludowej, Zachodnioukraińskiej Republice Ludowej, Państwie Ukraińskim oraz Karpackiej Ukrainie.
Zgodnie z dokumentem w kompleksie memorialnym mogą być też uhonorowani prezydenci Ukrainy, z wyjątkiem tych, którzy zgodnie z konstytucją zostali usunięci z urzędu w drodze impeachmentu.
Ponadto w Panteonie będzie można uhonorować osoby, które pełniły funkcje naczelnych dowódców lub stanowiska z nimi równorzędne w siłach zbrojnych Ukraińskiej Republiki Ludowej, Armii Halickiej (Ukraińskiej Armii Halickiej), organizacji obrony narodowej „Sicz Karpacka” oraz Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA).
Projekt ustawy przewiduje także możliwość uhonorowania naczelnych dowódców Sił Zbrojnych Ukrainy z okresu wojny o niepodległość, a także osób, które wniosły historycznie istotny wkład w odzyskanie i odbudowę niepodległego państwa ukraińskiego, ochronę jego suwerenności i integralności terytorialnej, kształtowanie narodu ukraińskiego, rozwój wojska, kultury, sztuki, nauki, sportu, ukraińskiego języka literackiego, społeczeństwa obywatelskiego lub religii.
W Panteonie będą mogli zostać uhonorowani również laureaci Nagrody Nobla w dziedzinie nauki lub literatury, a także naukowcy i przedstawiciele kultury o światowej renomie, którzy byli obywatelami Ukrainy albo urodzili się lub mieszkali na terytorium Ukrainy, bądź których działalność była związana z Ukrainą.
Projekt przewiduje, że w wyjątkowych przypadkach, gdy wraz z daną osobą pochowani są członkowie jej najbliższej rodziny (pierwszego stopnia pokrewieństwa), jej szczątki będą mogły zostać uroczyście przeniesione do Panteonu razem z nimi.
W maju władze ukraińskie sprowadziły do kraju i pochowały na Narodowym Cmentarzu Wojskowym pod Kijowem prochy jednego z działaczy Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) Andrija Melnyka i jego małżonki.
Dalsza część tekstu pod polecanymi artykułami
Polecamy
Krakowska firma wyrzucona z budowy we Lwowie czeka na zmianę decyzji ws. inwestycji
Wiceprezes Control Process Tomasz Wiatr przekazał, że oczekuje zmiany decyzji mera Lwowa, która umożliwi spółce dokończenie budowy kompleksu przetwarzania odpadów w Ukrainie i...
Czytaj więcejDetails10. Czarzasty: Ukraina bierze odpowiedzialność za decyzję o panteonie narodowym. Reagujmy rozsądnie
To jest decyzja Ukrainy i Ukraina bierze za nią całkowitą odpowiedzialność – powiedział marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty odnosząc się do decyzji ukraińskiego parlamentu o stworzeniu „panteonu narodowego”. Jednocześnie zaapelował, by reagować rozsądnie. Trzeba mieć kogoś, z kim będzie się rozmawiało – dodał.
O decyzję ukraińskiej Rady Najwyższej ws. stworzenia „Panteonu Narodowego” i możliwe uwzględnienie w nim postaci związanych z UPA Czarzasty został zapytany na środowej (1 lipca) konferencji prasowej.
Marszałek Sejmu zaapelował, by najpierw poczekać na skład personalny Panteonu. – Po drugie, to jest decyzja Ukrainy – w związku z tym Ukraina podejmuje decyzję i bierze za nią całkowitą odpowiedzialność – zaznaczył.
11. Apel o „reset” w myśleniu o relacjach z Ukrainą
Jak ocenił, w Polsce potrzebny jest „reset sposobu myślenia” ws. postępowania względem Ukrainy. – Polska polityka wobec Ukrainy musi przede wszystkim działać zgodnie z interesem bezpieczeństwa Polek i Polaków – podkreślił Czarzasty.
Musimy na to reagować w sposób rozsądny. Rozsądny, to znaczy uwzględniając to, że mamy 1,5 mln Ukraińców w Polsce, że ci Ukraińcy dają 3 proc. polskiego PKB, że płacą 2 mld 300 mln. zł podatków nie licząc VAT. Że Ukraina będzie prędzej czy później wchodziła do UE i musimy zabezpieczyć interesy polskiego rolnictwa. Że w momencie, gdyby doszło do jakiegoś zagrożenia polskiego terytorium to Ukraińcy mają technologię dronową, której nie ma nikt na świecie
– zaznaczył marszałek.
Gdybyśmy chcieli z tych dronów skorzystać, to jednak trzeba mieć partnera po drugiej stronie. Jeżeli się będzie czegoś chciało, to trzeba mieć kogoś, z kim się będzie rozmawiało – dodał. – Ze strony Sejmu powiem tak: bez względu na to, jaka będzie przyszłość, chciałbym, żeby kontakty parlamentarne były ostatnim miejscem, w którym jakiekolwiek kontakty zostałyby zerwane
– oświadczył.
Według marszałka, w interesie Polaków jest, by Polska miała otwarte kanały komunikacyjne z krajem, z którym graniczy.
Rekomenduję wszystkim polskim politykom i polityczkom – łącznie z Włodzimierzem Czarzastym – zanim się wypowiemy i będziemy budować jakiś nastrój, to kubeł zimnej wody na głowę. (…) Czy tego chcemy czy nie, nie przesuniemy na mapie ani Ukrainy, ani Polski. Proszę o rozsądek myślenia o tym, jak będzie wyglądała polska polityka zagraniczna za 5 czy 10 lat
– zaapelował Czarzasty.
12. Panteon Narodowy a spór historyczny z Polską
Rada Najwyższa Ukrainy przyjęła ustawę o utworzeniu Panteonu Narodowego, której projekt wniósł prezydent Wołodymyr Zełenski. Przewodniczący parlamentu Rusłan Stefanczuk oświadczył, że w panteonie znajdą się „najlepsi synowie i córki narodu ukraińskiego”.
Decyzja Ukraińców podjęta została w trakcie trwającego sporu polsko-ukraińskiego o kwestie historyczne, w tym o upamiętnianie Ukraińskiej Powstańczej Armii i związanych z nią postaci, ostatnio poprzez nadanie jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imienia „bohaterów UPA” przez prezydenta Zełenskiego.
Ukraińska Powstańcza Armia pozostaje jednym z najbardziej spornych tematów w relacjach polsko-ukraińskich. Według polskich historyków w lipcu 1943 r. oddziały UPA przeprowadziły skoordynowane ataki na około 150 miejscowości zamieszkanych przez Polaków na Wołyniu, co stało się kulminacją zbrodni określanej w Polsce jako ludobójstwo wołyńskie. Za sprawców uznawani są członkowie Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów frakcji Stepana Bandery oraz podporządkowanej jej UPA.
Polska uznaje zbrodnie popełnione na ludności polskiej za ludobójstwo, natomiast wielu ukraińskich historyków i polityków interpretuje je jako element szerszego konfliktu polsko-ukraińskiego, za który odpowiedzialność ponosiły obie strony. Jednocześnie w ukraińskiej pamięci historycznej OUN i UPA są często postrzegane jako symbole walki o niepodległość oraz powojennego oporu przeciw Związkowi Sowieckiemu. Ukraiński dokument o panteonie narodowym dopuszcza m.in. wciągnięcie doń postaci związanych z tymi organizacjami.
13. Fala reakcji po decyzji Zełenskiego
Decyzja Zełenskiego o wywołała falę krytyki w Polsce. Negatywnie ocenili ją m.in. premier Donald Tusk, szef MON, wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz, resort dyplomacji, a prezydent Karol Nawrocki 19 czerwca poinformował, że zdecydował o odebraniu Zełenskiemu Orderu Orła Białego. W odpowiedzi dzień później Zełenski odesłał order do Warszawy za pośrednictwem firmy kurierskiej.
Orderu Orła Białego zrzekli się także byli prezydenci Ukrainy: Leonid Kuczma, Wiktor Juszczenko oraz Petro Poroszenko, a innych polskich odznaczeń państwowych zrzekli się: minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha, szef Biura Prezydenta Ukrainy Kyryło Budanow, jego zastępca Ihor Żowkwa oraz ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar. Prezes PiS Jarosław Kaczyński poinformował zaś, że zwróci przyznany mu w 2022 r. ukraiński Order Księcia Jarosława Mądrego.
























