Rozpędzanie karuzeli na placu zabaw za pomocą koła hulajnogi elektrycznej to nowy internetowy trend, który może prowadzić do ciężkich obrażeń – ostrzegł KidsAlert. Według relacji pragnącej zachować anonimowość ratowniczki medycznej ta „zabawa” spowodowała obrażenia u czterech nastolatków, m.in. ciężkie urazy mózgu.
Nowy internetowy trend polegający na rozpędzaniu karuzel na placach zabaw za pomocą koła hulajnogi elektrycznej może prowadzić do ciężkich urazów głowy i kręgosłupa
– ostrzegł zespół KidsAlert. Według relacji ratowniczki medycznej z Pomorza, z którą rozmawiała PAP, tylko w nocy z czwartku na piątek do szpitala trafiło czterech nastolatków poszkodowanych w takim zdarzeniu; dwóch wymagało pilnych operacji neurochirurgicznych.
KidsAlert poinformował, że w mediach społecznościowych, głównie na TikToku, gwałtownie zyskuje popularność nagranie pokazujące, jak koło rozpędzonej hulajnogi elektrycznej przykładane jest do klasycznej karuzeli na placu zabaw. Pozwala to osiągnąć znacznie większą prędkość obrotową, niż jest to możliwe podczas normalnej zabawy.
Zdaniem autorów alertu może to prowadzić do utraty kontroli nad karuzelą, wypadnięcia dzieci oraz ciężkich obrażeń. Organizacja przekazała zgłoszenie do TikToka jako treść zagrażającą bezpieczeństwu dzieci, a także do Komendy Głównej Policji.
KidsAlert ostrzega, że skutki takiej „zabawy” mogą być bardzo poważne – od silnych zawrotów głowy, zaburzeń błędnika i wymiotów po upadki z rozpędzonej karuzeli, utratę przytomności oraz ciężkie urazy głowy i kręgosłupa. Organizacja zwróciła uwagę, że w internecie krążą już nagrania dokumentujące takie wypadki.
Według KidsAlert popularność wyzwania gwałtownie rośnie za sprawą mediów społecznościowych. Film opublikowany w serwisie TikTok w ciągu zaledwie jednej doby zwiększył zasięg z około 2,5 mln do 3,9 mln wyświetleń. Zdaniem autorów alertu tak szybkie rozpowszechnianie materiału znacząco zwiększa ryzyko jego naśladowania przez dzieci i młodzież.
O tym, że zagrożenie nie ogranicza się do nagrań w internecie, świadczy relacja ratowniczki medycznej z jednego ze szpitali na Pomorzu, która zastrzegła anonimowość.
Jak powiedziała PAP, podczas nocnego dyżuru z czwartku na piątek (25/26 czerwca) do szpitala trafiło czterech nastolatków w wieku około 14 lat, którzy – według informacji przekazanych przez nich samych – bawili się na karuzeli i hulajnogach.
Obrażenia potwierdzają, że to właśnie ten mechanizm: rozpędzenie karuzeli hulajnogą i wyrzucenie dzieci z dużą siłą na zewnątrz
– powiedziała.
Dwóch chłopców doznało ciężkich urazów czaszkowo-mózgowych.
Obaj mieli złamania podstawy czaszki. Jeden miał odbarczanego krwiaka mózgowego i pozostał u nas na chirurgii dziecięcej. Drugi został jeszcze tej samej nocy przetransportowany na neurochirurgię z dużym krwiakiem śródmózgowym
– zrelacjonowała.
Kolejny nastolatek doznał obrażeń kręgosłupa.
Miał złamanych kilka kręgów w odcinku lędźwiowym. To nie oznacza przerwania rdzenia kręgowego ani paraliżu, ale są to bardzo poważne obrażenia
– zaznaczyła ratowniczka.
Jak dodała, wcześniej nie słyszała o takim sposobie zabawy.
Od razu zadzwoniłam do mojego młodszego brata i powiedziałam mu, żeby pod żadnym pozorem tego nie robił
– podkreśliła.
Według ratowniczki podobne przypadki zaczynają pojawiać się także w innych szpitalach regionu.
Z wiarygodnych źródeł wiem, że na neurochirurgiach są kolejne dzieci po podobnych urazach. W wakacje ciężkich urazów jest zawsze więcej, ale o takich przypadkach zaczyna się mówić coraz częściej
– zaznaczyła.
To nie pierwszy taki przypadek. W sierpniu ubiegłego roku w gminie Baboszewo (Mazowieckie) 14-letnia dziewczynka straciła przytomność po tym, jak grupa dzieci rozpędziła karuzelę na placu zabaw, przykładając do niej koło hulajnogi elektrycznej. Nastolatka zderzyła się głową z innym uczestnikiem zabawy i trafiła do szpitala, a policja wszczęła postępowanie w sprawie narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia.
KidsAlert przypomina, że już w ubiegłym roku alarmował o internetowym wyzwaniu „Nie ma wrażeń bez obrażeń”, polegającym na rozwijaniu maksymalnych prędkości na hulajnogach elektrycznych. W kilku przypadkach zakończyło się ono śmiercią dzieci i nastolatków i stało się impulsem do dyskusji nad obowiązkiem noszenia kasków przez najmłodszych użytkowników hulajnóg.
Autorzy alertu apelują do rodziców, aby rozmawiali z dziećmi o zagrożeniach związanych z internetowymi wyzwaniami. Podkreślają, że nagranie wyglądające jak niewinna zabawa może prowadzić do trwałego kalectwa, a nawet śmierci.
Czytaj także:
Kaski obowiązkowe na rower i e-hulajnogę. Kogo obejmują nowe przepisy?
Obowiązek jazdy w kasku dla osób do 16 lat kierujących rowerami, e-hulajnogami lub urządzeniami transportu osobistego oraz nowe zasady przewożenia dzieci na rowerach i przyczepkach rowerowych - to niektóre...
Czytaj więcejDetailsPolecamy
Przeciętny Polak spędzi w internecie łącznie 26 lat, 1 miesiąc i 26 dni
Łącznie 26 lat, 1 miesiąc i 26 dni spędzi w internecie przeciętny Polak - wynika z badania firmy NordVPN. To o...
Czytaj więcejDetails






















