Iran chce zarobić miliardy dolarów na opłatach za przepływ statków przez cieśninę Ormuz – napisał w czwartek (25 czerwca) dziennik „Wall Street Journal”. Stany Zjednoczone wykluczają taką możliwość.
Władze w Teheranie szacują, że państwa pobierające opłaty za usługi dotyczące bezpieczeństwa, ochrony i kwestii środowiskowych w cieśninie Ormuz mogłyby zyskać z tego tytułu około 40 mld dolarów rocznie – przekazali gazecie urzędnicy zaznajomieni z tą sprawą.
Gdyby ten pomysł został wdrożony, zapewniłby Iranowi przepływy gotówki i kontrolę nad Ormuzem, jakiej nie posiadał przed wojną – zauważył amerykański dziennik.
Wszyscy muszą wiedzieć, że zarządzanie cieśniną nigdy nie wróci do stanu sprzed wojny
– powiedział główny irański negocjator Mohammad Bagher Ghalibaf we wtorek podczas wizyty w Omanie.
Teheran analizuje, jak wygląda to w innych częściach świata, np. w cieśninie Dardanele, gdzie Turcja pobiera od statków opłatę za przepływanie do i z Morza Egejskiego.
Próbując zdobyć poparcie dla swojego planu, Iran przedstawia tę koncepcję innym państwom Bliskiego Wschodu, a także partnerom tak odległym jak Pekin – utrzymują irańscy urzędnicy. Teheran chce, aby inne kraje w Zatoce Perskiej uczestniczyły w porozumieniu i dzieliły się przychodami. Przedstawiciele Iranu w prywatnych rozmowach przyznają, że byliby skłonni dopuścić też udział USA w takim projekcie, co bywało już rozważane publicznie przez prezydenta Donalda Trumpa.
Z kolei Trump w środę zadeklarował, że Iran poinformował USA, iż nie pobiera i nie dąży do pobierania żadnych opłat od statków przepływających przez cieśninę Ormuz.
USA i Oman wraz z innymi państwami regionu Zatoki Perskiej wielokrotnie podkreślały, że cieśnina powinna pozostać wolna od opłat – zauważył dziennik.
Sekretarz stanu USA Marco Rubio oświadczył w czwartek, że wprowadzenie opłat stworzyłoby niebezpieczny precedens, który rozprzestrzeniałby się jak „zaraźliwa choroba” i prowadziłby do chaosu.
Rzeczywistość jest taka, że żaden kraj na świecie nie ma prawa pobierać opłat za korzystanie z międzynarodowych szlaków wodnych i nigdy nie będzie to akceptowalny warunek jakiejkolwiek umowy
– powiedział szef amerykańskiej dyplomacji podczas wizyty w Bahrajnie.
Dodał, że państwa Zatoki Perskiej odrzuciły pomysł opłat za przepływ przez cieśninę.
Zawarte przez USA i Iran 60-dniowe porozumienie nakłada na stronę irańską obowiązek rozminowania cieśniny oraz zapewnia bezpłatny przepływ statków przez Ormuz w tym okresie. Dokument przyznaje jednak Iranowi wpływ na przyszłe zarządzanie tym kluczowym szlakiem wodnym.
Jak napisał „WSJ”, Ormuz jest obecnie jednym z najważniejszych punktów spornych w negocjacjach dotyczących zakończenia konfliktu. Gazeta zauważyła, że wojna pokazała Iranowi, iż dzięki temu, że może grozić żegludze za pomocą rakiet i dronów, uzyskuje duży wpływ na funkcjonowanie tego szlaku handlowego.
Dziennik zwrócił uwagę, że w Iranie powstała już firma ubezpieczeniowa, z której usług – według Teheranu – muszą korzystać armatorzy, aby przepływać przez Ormuz. W czwartek Iran ostrzegł, że żegluga poza trasami wyznaczonymi przez ten kraj jest skrajnie niebezpieczna i pozostaje zabroniona – podały irańskie media państwowe.
W środę przez cieśninę Ormuz przepłynęło ponad 70 statków, najwięcej od początku wojny – wynika z danych systemów śledzenia statków. Przed wojną przepływało tamtędy codziennie średnio około 130 tankowców.
Czytaj także:
Trump: Iran zgodził się na najwyższy poziom inspekcji nuklearnych
Prezydent USA Donald Trump oznajmił we wtorek (23 czerwca), że Iran zgodził się na „najwyższy poziom” inspekcji programu nuklearnego przez długi czas. Dodał przy tym, że Teheran „zgodził” się też na dalsze otwarcie cieśniny Ormuz....
Czytaj więcejDetailsCzytaj także:
Zwrot USA ws. Iranu. Chodzi o sankcje naftowe
Ministerstwo finansów USA ogłosiło w poniedziałek (22 czerwca) zawieszenie sankcji na wydobycie, sprzedaż i transport irańskiej ropy naftowej na 60 dni. To część realizacji wstępnego porozumienia z Iranem....
Czytaj więcejDetails




















