NIK: kontrola zatrudnienia i wynagradzania personelu medycznego powinna zacząć się w lipcu

Fot. Pexels

Fot. Pexels

Kontrola zatrudnienia i wynagradzania personelu medycznego powinna rozpocząć się w lipcu – poinformował PAP rzecznik NIK Bartłomiej Pograniczny. Wskazał, że Izba kontrolowała już warszawski Szpital Południowy, a wyniki tej kontroli mają zostać przedstawione w lipcu.

W środę (17 czerwca) premier Donald Tusk zwrócił się do Najwyższej Izby Kontroli o przeprowadzenie całościowej kontroli wydawania publicznych środków na ochronę zdrowia. Szef rządu podkreślił, że chce mieć dokładny raport kontrolny i wnioski wobec tych miejsc, w których dochodziło do nadużyć.

Rzecznik NIK Bartłomiej Pograniczny poinformował w czwartek PAP, że tematyka wniosku, o którym mówił premier, jest przedmiotem analiz prowadzonych przez Izbę.

Izba od pewnego czasu przygotowuje się do kontroli dotyczącej zatrudnienia i wynagradzania personelu medycznego. Czynności powinny rozpocząć się w lipcu od kontroli kilku podmiotów pod kątem wprowadzania systemowych mechanizmów wzrostu wynagrodzeń, wynikających m.in. z ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych

– przekazał Pograniczny. 

Wskazał, że istotne będzie podjęcie próby ustalenia faktycznych wynagrodzeń pracowników ochrony zdrowia w dobranych do kontroli specjalizacjach oraz dokonanie analizy porównawczej. 

Następnie będziemy chcieli się przyjrzeć, jak te mechanizmy funkcjonują w konkretnych podmiotach leczniczych

– podkreślił Pograniczny. 

Dodał, że w najbliższym czasie planowana jest publikacja wyników kilku kontroli z obszaru ochrony zdrowia. 

W lipcu przedstawimy wyniki dotyczące kontroli doraźnej dotyczącej funkcjonowania warszawskiego Szpitala Południowego, obejmującej prowadzenie działalności leczniczej oraz gospodarkę majątkowo-finansową

– zaznaczył rzecznik NIK. 

Wyjaśnił, że kontrola trwała tam od września do końca stycznia, po czym powstało wystąpienie pokontrolne. 

Szpital zgodnie z procedurami miał prawo do złożenia zastrzeżeń. Złożył te zastrzeżenia i teraz trwa etap ich rozstrzygania. Kiedy zostaną ocenione, to będziemy publikować raport

– powiedział Pograniczny. 

Poinformował też, że NIK planuje przedstawić wyniki dotyczące kontroli w szpitalach klinicznych, w której odpowie na pytanie, czy szpitale kliniczne prawidłowo realizowały swoje zadania w zakresie działalności leczniczej, dydaktycznej i naukowej. 

Trzecia kontrola z obszaru zdrowia dotyczy systemu ratownictwa medycznego: tego, czy w badanym okresie zapewniał on sprawne podejmowanie działań medycznych wobec osób w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego

– poinformował rzecznik NIK.

Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem

Czytaj także:

Premier Donald Tusk podczas środowego briefingu w KPRM odniósł się do rekordowych i budzących emocje zarobków niektórych lekarzy. Przypomniał, że we wtorek rząd przyjął projekt ustawy umożliwiającej zbieranie informacji o zarobkach medyków w powiązaniu z numerem PESEL lub numerem prawa do wykonywania zawodu. 

Szef rządu, odnosząc się do kontroli, o którą zwrócił się do NIK, doprecyzował, że chodzi o kwestię nadużyć finansowych. 

Tam, gdzie będą uzasadnione sytuacje, będzie to także owocowało wnioskami prokuratorskimi

– podkreślił Donald Tusk. 

Dodał, że od właścicieli Szpitala Południowego, czyli warszawskiego samorządu, oczekuje precyzyjnej informacji. 

Tam nie może pozostać żadna dwuznaczność

– mówił. 

Podkreślił, że jeśli się okaże, że złamano dobre obyczaje, polityków będzie czekać odpowiedzialność polityczna, a jeśli okaże się, że złamano prawo – prokurator. 

System jest do radykalnej zmiany. Jeszcze raz powtórzę mój apel: tutaj nie powinno być sporów partyjnych, bo te wynaturzenia nie mają koloru jednej partii (…), te wynaturzenia są dość powszechne

– ocenił Tusk. 

Rząd zajął się zarobkami medyków po nagłośnieniu przez media sprawy lekarza w trakcie specjalizacji, który w 2025 r. zarobił 1,6 mln zł. Lekarz, którego temat podjęły media, był zatrudniony m.in. w warszawskim Szpitalu Południowym. W szpitalu kontrolę prowadzą NFZ i warszawski ratusz.

Czytaj także:

Exit mobile version