Piłkarze Stilonu Gorzów awansowali do III ligi. W finałowym meczu barażowym zremisowali 0:0 po podstawowym czasie gry z rezerwami ekstraklasowego Rakowa Częstochowa, a w serii rzutów karnych wygrali 3:1.
W pierwszej połowie więcej z gry mieli częstochowianie, ale stworzyli sobie tylko jedną bardzo groźną sytuację. Z kolei stilonowcy dwa razy stworzyli zagrożenie pod bramką rywala po strzałach Emila Drozdowicza i Iana Luiza. W drugiej połowie Stilon znów miał dobry fragment gry, ale z czasem do głosu zaczęli dochodzić częstochowianie, którzy zwłaszcza w końcowej fazie kompletnie zdominowali gorzowską drużynę. W dogodnych sytuacjach jednak albo pudłowali, albo kapitalnie interweniował Adam Stachowiak.
W rzutach karnych dla Stilonu trafiali kolejno Filip Wiśniewski, Mateusz Walczak i Mateusz Wdzięczny a częstochowianie aż trzy próby zmarnowali (raz obronił Stachowiak) i w efekcie gorzowska drużyna mogła się cieszyć z powrotu do III ligi:
Szczęśliwy był także trener Mateusz Konefał, który jak się okazuje, więcej już Stilonu nie poprowadzi. Szkoleniowiec sam zdecydował o odejściu:
Częstochowianie po raz drugi z rzędu przegrali finał baraży. Rok temu ulegli w decydującym meczu Polonii Nysa:
I jeszcze prezes Stilonu, Mariusz Kaczorek:
Dodajmy, że awans Stilonu oznacza, że w IV lidze utrzymał się Łucznik Strzelce Krajeńskie a w gorzowskiej klasie okręgowej byt zachowała Toroma Torzym
