Pracownicy oczyszczalni ścieków w Łężycy po raz kolejny musieli zmierzyć się z awarią głównej pompy. Ostatecznie urządzenie musiało zostać wysłane do naprawy.
Uszkodzenie maszyny, to efekt nieodpowiedzialności mieszkańców, którzy wrzucają do kanalizacji różnego rodzaju odpady. Są to m.in. nawilżane chusteczki, kawałki plastiku oraz bandaże.
– Wielokrotnie ponosiliśmy koszty, których można było uniknąć – mówi Mieczysław Motowidło, zastępca dyrektora ds. technicznych w Zielonogórskich Wodociągach i Kanalizacji, kierownik oczyszczalni:
– Wiele przedmiotów nie rozpuszcza się w wodzie i stanowi poważne zagrożenie dla naszych maszyn – przypomina Mieczysław Motowidło:
W ubiegłym roku z oczyszczalni ścieków w Łężycy wydobyto ponad 400 ton zanieczyszczeń mechanicznych.



























