Paweł Pawlikowski odebrał statuetkę za reżyserię „Ojczyzny” podczas sobotniej (23 maja) gali zamknięcia 79. festiwalu w Cannes. Jury doceniło równorzędną nagrodą także Javiera Calvo i Javiera Ambrossi za „La bola negra”.
Wcześniej nagrodę jury otrzymał obraz „The Dreamed Adventure” Valeski Grisebach.
„Ojczyzna” to pierwsza pełnometrażowa fabuła Pawlikowskiego od czasu „Zimnej wojny”, która w 2018 r. również zapewniła mu w Cannes nagrodę za najlepszą reżyserię. Scenariusz Pawlikowski współtworzył z Henkiem Handloegtenem. Sercem opowieści są relacje niemieckiego pisarza (w tej roli Hanns Zischler) z jego córką Eriką (Sandra Hüller) i synem Klausem (August Diehl). Akcja rozgrywa się w 1949 r., w trakcie podróży z położonego w amerykańskiej strefie wpływów Frankfurtu do kontrolowanego przez Sowietów Weimaru, w którą Mann wyrusza z Eriką.
Dalsza część tekstu pod filmem
Laureatów konkursu głównego wyłonili: południowokoreański reżyser, scenarzysta i producent Park Chan-wook (przewodniczący), amerykańska aktorka i producentka Demi Moore, irlandzko-etiopska aktorka i producentka Ruth Negga, belgijska reżyserka i scenarzystka Laura Wandel, chińska reżyserka i scenarzystka Chloé Zhao, chilijski reżyser i scenarzysta Diego Céspedes, francusko-amerykański aktor Isaach De Bankolé, szkocki scenarzysta Paul Laverty oraz szwedzki aktor Stellan Skarsgard.
Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem
Czytaj także:
Wyczekiwane filmy Pawlikowskiego, Farhadiego i Mungiu na 79. festiwalu w Cannes
Program rozpoczynającego się 79. festiwalu w Cannes obfituje w wyczekiwane dzieła, m.in. „Ojczyznę” Pawła Pawlikowskiego, inspirowane „Dekalogiem” Kieślowskiego „Historie równoległe” Asghara Farhadiego i pierwszy anglojęzyczny film Cristiana Mungiu „Fjord” z Sebastianem...
Czytaj więcejDetails„Fjord” Cristiana Mungiu otrzymał Złotą Palmę dla najlepszego filmu
„Fjord” Cristiana Mungiu otrzymał Złotą Palmę dla najlepszego filmu podczas sobotniej gali zamknięcia 79. festiwalu w Cannes.
„Fjord” to opowieść o dwóch rodzinach żyjących w małej wiosce w Norwegii – jedna jest norweska od pokoleń, drugą tworzy religijna para migrantów. „Początkowa bliskość szybko znika, gdy rodziny zaczynają dostrzegać między sobą coraz więcej różnic obyczajowych i kulturowych. Cichy konflikt wkrótce przeradza się w kryzys moralny i emocjonalny, z którego nie ma dobrego wyjścia” – czytamy w opisie dystrybutora Gutek Film.
Obraz Mungiu był jednym z 22 dzieł prezentowanych w konkursie głównym. O statuetkę konkurował m.in. z „Historiami równoległymi” Asghara Farhadiego, „Gentle Monster” Marie Kreutzer, „Bitter Christmas” Pedro Almodóvara, „Sheep in the Box” Hirokazu Koreedy oraz „All of a Sudden” Ryusuke Hamaguchiego.
„Minotaur” Andrieja Zwiagincewa uhonorowany Grand Prix
„Minotaur” Andrieja Zwiagincewa został uhonorowany Grand Prix podczas sobotniej gali zamknięcia 79. festiwalu w Cannes.
Laureatów konkursu głównego wyłoniło jury w składzie: południowokoreański reżyser, scenarzysta i producent Park Chan-wook (przewodniczący), amerykańska aktorka i producentka Demi Moore, irlandzko-etiopska aktorka i producentka Ruth Negga, belgijska reżyserka i scenarzystka Laura Wandel, chińska reżyserka i scenarzystka Chloé Zhao, chilijski reżyser i scenarzysta Diego Céspedes, francusko-amerykański aktor Isaach De Bankolé, szkocki scenarzysta Paul Laverty oraz szwedzki aktor Stellan Skarsgard.
„For The Opponents” najlepszym filmem krótkometrażowym
„For The Opponents” Federico Luisa został doceniony Złotą Palmą dla filmu krótkometrażowego podczas sobotniej gali zamknięcia 79. festiwalu w Cannes.
W konkursie filmów krótkometrażowych startowało 10 filmów wyłonionych spośród 3 tys. 184 zgłoszeń. W gronie finalistów znalazł się zrealizowany przez absolwenta łódzkiej Szkoły Filmowej Michała Toczka „Spiritus sanctus”. Punktem wyjścia fabuły, wyprodukowanej przez Studio Munka, jest pielgrzymka Jana Pawła II do Polski w czerwcu 1999 r. i wprowadzona z tej okazji prohibicja.
Filmy w tym konkursie oceniło jury w składzie: hiszpańska reżyserka i scenarzystka Carla Simón (przewodnicząca), francuska aktorka Ji-Min Park, irański reżyser i scenarzysta Ali Asgari, francuski aktor i reżyser Salim Kechiouche oraz szwedzki reżyser i scenarzysta Magnus von Horn.
Jurorzy Złotej Kamery pod przewodnictwem kanadyjskiej aktorki i reżyserki Moni Chokri uhonorowali za najlepszy debiut Marie-Clémentine Dusabejambo za „Ben’Imana”.
Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem
Czytaj także:
Deszcze niespokojne potargały sad – 60 lat temu miał premierę serial „Czterej pancerni i pies” [FILM]
9 maja 1966 r. telewizja nadała pierwszy odcinek serialu „Czterej pancerni i pies”. Śpiewana w filmie przez Edmunda Fettinga piosenka „Deszcze niespokojnie potargały sad” stała się przebojem. Krytycy i historycy...
Czytaj więcejDetailsMacchia, Campagne, Efira i Okamoto z nagrodami aktorskimi
Emmanuel Macchia i Valentin Campagne zostali nagrodzeni ex aequo podczas sobotniej gali zamknięcia 79. festiwalu w Cannes za role męskie w „Coward”. Najlepszymi aktorkami zostały Virginie Efira i Tao Okamoto, które wystąpiły w „All of a Sudden”.
Wcześniej Emmanuel Marre został nagrodzony za najlepszy scenariusz – do filmu „A Man of His Time”.
Laureatów konkursu głównego wyłoniło jury w składzie: południowokoreański reżyser, scenarzysta i producent Park Chan-wook (przewodniczący), amerykańska aktorka i producentka Demi Moore, irlandzko-etiopska aktorka i producentka Ruth Negga, belgijska reżyserka i scenarzystka Laura Wandel, chińska reżyserka i scenarzystka Chloé Zhao, chilijski reżyser i scenarzysta Diego Céspedes, francusko-amerykański aktor Isaach De Bankolé, szkocki scenarzysta Paul Laverty oraz szwedzki aktor Stellan Skarsgard.
Gala zamknięcia 79. festiwalu w Cannes odbywa się w Grand Théâtre Lumière.
Dyrektor PISF: nagroda dla Pawlikowskiego za reżyserię „Ojczyzny” to wspaniała wiadomość
Nagroda w Cannes za reżyserię dla Pawła Pawlikowskiego to wspaniała wiadomość nie tylko dla polskiej, ale także światowej kinematografii. „Ojczyzna” jest dziełem absolutnie wybitnym, spełnionym – powiedziała PAP dyrektor Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej Kamila Dorbach.
Uhonorowana za reżyserię podczas sobotniej gali zamknięcia canneńskiego festiwalu „Ojczyzna” to pierwsza pełnometrażowa fabuła Pawlikowskiego od czasu „Zimnej wojny”, która w 2018 r. zapewniła mu tę samą nagrodę. Scenariusz reżyser współtworzył z Henkiem Handloegtenem. Sercem opowieści są relacje niemieckiego pisarza (w tej roli Hanns Zischler) z jego córką Eriką (Sandra Hüller) i synem Klausem (August Diehl). Akcja rozgrywa się w 1949 r., w trakcie podróży z położonego w amerykańskiej strefie wpływów Frankfurtu do kontrolowanego przez Sowietów Weimaru, w którą Mann wyrusza z Eriką.
Komentując werdykt w rozmowie z PAP, dyrektor PISF Kamila Dorbach podkreśliła, że nagroda dla Pawlikowskiego to wspaniała wiadomość nie tylko dla polskiej, ale także światowej kinematografii.
„Ojczyzna” jest dziełem absolutnie wybitnym, spełnionym. Kiedy wyobrażałam sobie, jak powinien wyglądać film, który zdobywa jedną z najważniejszych nagród w Cannes, stwierdziłam, że właśnie tak. W takim momencie nie da się powiedzieć nic, co nie byłoby sztampowe. Mogę tylko podkreślić ogromną pracę producentów, ekipy, aktorów wraz z Sandrą Hüller i Hannsem Zischlerem na czele. Wiem, że etap poprzedzający realizację był bardzo trudny. Nikt poza osobami zaangażowanymi w produkcję nie wie, ile pracy trzeba włożyć, aby znaleźć się w Cannes
– powiedziała.
„Ojczyzna” została zrealizowana w koprodukcji polsko-niemiecko-włosko-francuskiej. Pytana, czy międzynarodowe koprodukcje stanowią przyszłość kina, Dorbach odpowiedziała, że „rolą Instytutu jest wybieranie takich projektów, które – przynajmniej hipotetycznie – mają szanse gościć na zagranicznych festiwalach”.
Obecność w takich miejscach zawsze nas cieszy, ponieważ to jest nasza miękka siła. W ostatnich dwóch latach PISF wykonał ogromną pracę, pomagając producentom w promowaniu filmów. Jednak wierzymy również, że zarówno oni, jak i dystrybutorzy, mają ogromne możliwości
– stwierdziła.
W tym roku Polska miała w Cannes liczną reprezentację. Oprócz „Ojczyzny” w konkursie głównym zaprezentowano „Historie równoległe” Asghara Farhadiego, wyprodukowane przez Macieja Musiała i Krzysztofa Piesiewicza. W sekcji Un Certain Regard wyświetlono „The Meltdown” Manueli Martelli z Jakubem Gierszałem w obsadzie, a w ramach towarzyszącego festiwalowi Tygodnia Krytyki – film „Flesh and Fuel” Pierre’a Le Galla z Julianem Świeżewskim.
Do niedawna panowało przekonanie, że w Cannes mogą pojawiać się tylko twórcy tacy jak Małgorzata Szumowska, Paweł Pawlikowski albo Agnieszka Holland. W ostatnich latach to się zmienia. To trzeci rok mojej pracy jako dyrektora PISF. Kiedy przyjechałam tu po raz pierwszy, o Złotą Palmę ubiegała się „Dziewczyna z igłą” Magnusa von Horna, która formalnie nie była polską produkcją. Dzisiaj mamy dwie polskie koprodukcje w konkursie głównym, short w konkursie głównym i 11 produkcji w Short Film Corner. A także filmy i produkcje nieobjęte formalnym wsparciem Instytutu
– wskazała Dorbach.
Dodała, że PISF ma ograniczone możliwości przyznawania wsparcia finansowego.
Poprzeczka jest zawieszona bardzo wysoko. Paradoksalnie cieszy mnie, że nie wszystkie filmy z udziałem Polaków, które dostały się do Cannes, zostały objęte wsparciem Instytutu. To pokazuje, że producenci myślą szerzej, otwierają się na inwestorów polskich i zagranicznych. Poszukują agentów sprzedaży, dystrybutorów. Nie liczą wyłącznie na środki z PISF. Chociaż nie ukrywam, że tam, gdzie pojawia się udział Instytutu, jest trochę łatwiej
– przyznała dyrektor.
Dorbach wspomniała również, że już drugi rok z rzędu PISF zaprasza na stoisko polskie i wspiera finansowo studentów, którzy chcą przyjechać do Cannes.
Dla kogo jest to miejsce branżowe, jeżeli nie dla młodych ludzi, którzy – miejmy nadzieję – za pięć, 10, 15 lat będą przywozić swoje filmy do konkursu głównego? Dlatego wspieram wszystkie szkoły filmowe i kiedy tylko mogę, staram się rozmawiać z młodymi osobami. Otworzyłam specjalny priorytet Debiuty, przeznaczony wyłącznie dla początkujących reżyserów bądź producentów
– powiedziała.
Rozszerzenie zakresu udzielanego wsparcia finansowego dla krótkich metraży o fabułę dyrektor PISF zapowiedziała w ubiegłym roku, po rozmowach z przedstawicielami szkół filmowych.
Okazuje się, że konsekwentnie, festiwal po festiwalu, krótkie metraże zdobywają uznanie. A już Cannes absolutnie jest dowodem na to, że liczą się nie tylko długie produkcje i wielkie budżety. Jeżeli „Ojczyzna” stanie do wyścigu oscarowego – a pewnie tak będzie – to pokaże, że kino ascetyczne, opowiadające o emocjach, losach ludzi na tle wielkiej historii, jest niezwykle inspirujące. Dla mnie nie ma nic piękniejszego niż zamknięcie arcydzieła w 15 albo – jak w wypadku Pawlikowskiego – 82 minutach
– podsumowała.
„Ojczyzna” wejdzie na ekrany polskich kin 19 czerwca. Dystrybutorem filmu jest Kino Świat.




















