Polska wysłała skargę do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej na umowę handlową z Mercorusem. Wcześniej Rada Ministrów przyjęła wniosek o skierowanie umowy do Trybunału w Luksemburgu. Do skargi został dołączony wniosek o zawieszenie stosowania umowy do czasu rozstrzygnięcia w TSUE.
Umowa handlowa z krajami Ameryki Łacińskiej, która znosi cła na ponad 90 procent produktów, obowiązuje od 1 maja.
Rozpatrzenie skargi w unijnym Trybunale Sprawiedliwości trwa średnio kilkanaście miesięcy. Dlatego Polska uważa, że do czasu wydania orzeczenia przez sędziów umowa nie powinna być stosowana. Decyzję o tak zwanym środku zapobiegawczym wydaje wiceprezes TSUE i należy jej się spodziewać szybko.
Polska od początku kwestionowała umowę. Kiedy większość unijnych krajów zatwierdzała porozumienie handlowe z Mercosurem, Polska była w grupie, która głosowała przeciwko. Zastrzeżenia są proceduralne – wyłączenie części handlowej z umowy i jej tymczasowe zastosowanie, bez czekania na zakończenie ratyfikacji w unijnych krajach części politycznej.
Warszawa krytykuje też to, że w umowie nie ma tak zwanych klauzul lustrzanych, czyli nie nakłada ona takich samych, wysokich europejskich wymogów na rolników z państw Mercosuru. A to daje im przewagę konkurencyjną nad producentami rolnymi z Europy.
