Piłkarze Cariny Gubin zremisowali na własnym boisku z MKS-em Kluczbork 1:1 w meczu 30. kolejki III ligi.
Spotkanie świetnie rozpoczęło się dla lubuskiej drużyny, bo już w dziewiątej minucie wynik otworzył Adrian Dziedzic, który płasko uderzył bezpośrednio z rzutu wolnego. Piłka odbiła się lekko od muru, skozłowała w polu karnym i wleciała do siatki obok zasłoniętego bramkarza gości.
Jeszcze w pierwszej połowie obie ekipy miały dużo okazji, aby zmienić wynik – chociażby w 18 minucie Przemysław Haraszkiewicz mógł podwyższyć na 2:0, ale w idealnej wręcz sytuacji sam na sam posłał piłkę obok słupka. Do przerwy było zatem 1:0 dla Cariny.
W 54 minucie MKS wyrównał za sprawą strzału Michała Biskupa. Gol był jednak kontrowersyjny, bowiem piłka zatańczyła na linii bramkowej, zgarnął ją Tomasz Broniszewski, ale nie zdążył wznowić gry, gdyż sędzia liniowy zasygnalizował trafienie wyrównujące, z czym nie zgadzali się Gubinianie.
Przy stanie 1:1 ponownie obie ekipy często stawały przed stuprocentowymi okazjami, ale wynik już się nie zmienił. Co prawda w 83 minucie ekipa z Kluczborka umieściła piłkę w siatce, ale arbiter odgwizdał wcześniej faul gości i nie uznał gola.
Yuya Kamon, Carina Gubin:
Łukasz Ganowicz, trener MKS-u Kluczbork:
Rozmowa z trenerem Cariny Grzegorzem Kopernickim – o meczu, a także zbliżającym się finiszu walki o utrzymanie – w niedzielnym programie „Muzyka i Sport” w Radiu Zachód. Początek audycji o godzinie 16:00.


















