Weto prezydenta nie kończy procesu legislacyjnego. Ono go poprawia. Jest sygnałem, że ustawa wymaga poprawy. To narzędzie korekty, a nie destrukcji – głos niezależnego ośrodka, który mówi jasno: trzeba ograniczyć błędy i usunąć ryzyka – przekazała Kancelaria Prezydenta RP.
W piątek (1 maja) Kancelaria Prezydenta opublikowała w mediach społecznościowych film dotyczący prezydenckich wet do ustaw.
Dalsza część tekstu pod wpisem
Weto – recepta na złe prawo pic.twitter.com/sgY5UkQP0k
— Kancelaria Prezydenta RP (@prezydentpl) May 1, 2026
W filmie przypomniano, że dotychczas prezydent 31 razy korzystał z prawa weta. Podkreślono, że jeśli zawetowane ustawy wracają poprawione i spełniają standardy dobrego prawa, prezydent Karol Nawrocki je podpisuje. Wyjaśniono, że tak było m.in. przy tzw. ustawie ukraińskiej czy wiatrakowej, ustawie o ruchu drogowym, o zapasach strategicznych, o środkach ochrony roślin czy ostatnio przy ustawie o jakości wody. Ustawy te prezydent podpisał po poprawkach rządu.
To pokazuje jasno. Prezydent nie jest notariuszem ustaw. Jest realnym uczestnikiem procesu legislacyjnego i doprowadza do tego, że ostatecznie obywatele otrzymują lepsze prawo
– słyszymy w filmie.
Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem
Czytaj także:
Prezydent 3 maja powoła Radę ds. nowej Konstytucji
W Święto Narodowe Trzeciego Maja zostaną powołani pierwsi członkowie Rady ds. nowej Konstytucji przy Prezydencie RP - zapowiedział rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz. Wyjaśnił, że na przygotowanie projektu nowej ustawy...
Czytaj więcejDetailsPodkreślono w nim też, że weto prezydenta spełniło funkcję bezpiecznika systemowego.
Na tym właśnie polega istota weta. Nie chodzi o zatrzymywanie państwa, chodzi o zatrzymywanie złego prawa. Nie chodzi o spór dla samego sporu, chodzi o odpowiedzialność za skutki ustaw. Nie chodzi o politykę, chodzi o obywateli
– dodano.
W czwartek prezydent RP Karol Nawrocki zawetował dwie ustawy: dotyczącą rozwodów pozasądowych oraz Kodeks wyborczy.
Wśród polskich prezydentów Karol Nawrocki jest rekordzistą, jeśli chodzi o liczbę zawetowanych ustaw w stosunku do czasu, w którym urzęduje. Najgłośniejsze były weta do ustawy o rynku kryptoaktywów i do tzw. ustawy łańcuchowej.
Pierwszy prezydent wybrany w wyborach powszechnych, Lech Wałęsa, podobnie jak Karol Nawrocki, lubił korzystać z weta. W sumie w ciągu pięcioletniej kadencji zawetował 27 ustaw. Następca Wałęsy, Aleksander Kwaśniewski, mniej chętnie odmawiał podpisania ustaw – w ciągu 10 lat prezydentury złożył 35 wet.
Lech Kaczyński w czasie tragicznie przerwanej katastrofą smoleńską kadencji zawetował w sumie 18 ustaw. Urzędujący w latach 2010-2015 Bronisław Komorowski tylko czterokrotnie korzystał z prawa weta i ma najmniejszy ze wszystkich prezydentów dorobek w tej dziedzinie.
Poprzednik obecnego prezydenta, Andrzej Duda, przez dwie kadencje zawetował 19 ustaw.


















