Spis treści
Prezydent Karol Nawrocki zawetował nowelizację Kodeksu wyborczego wprowadzającą m.in. instytucję sekretarzy obwodowych komisji wyborczych. Argumentował, że nowela „budzi bardzo poważne wątpliwości dotyczące bezstronności i przejrzystości procesu wyborczego”. Ponadto Nawrocki zawetował w czwartek rządową nowelizację Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, której celem było wprowadzenie do polskiego prawa możliwości pozasądowego rozwiązania małżeństwa.
W nagraniu zamieszczonym w czwartek (30 kwietnia) na stronie Kancelarii Prezydenta, Nawrocki powiedział, że nowelizacja „budzi bardzo poważne wątpliwości dotyczące bezstronności i przejrzystości procesu wyborczego, nie wzmacnia uczciwości wyborów, nie zwiększa zaufania obywateli”.
Przeciwnie, rodzi uzasadnione obawy o możliwość politycznego wpływu tam, gdzie musi panować absolutna neutralność
– dodał prezydent.
W jego ocenie „sednem problemu jest nowa instytucja sekretarza komisji wyborczej”.
Na pierwszy rzut oka brzmi niewinnie, jednak sekretarz miałby być wskazywany przez wójtów, burmistrzów czy prezydentów miast. Do tej pory podział funkcji w komisji wyborczej opierał o demokratyczny wybór członków komisji i to bardzo słuszna idea
– powiedział prezydent.
Ocenił też, że zakres kompetencji sekretarza budzi duże wątpliwości.
To nie miał być zwykły urzędnik techniczny, to miał być w praktyce „nadprzewodniczący” komisji wyborczej. Nie zgodzę się na rozwiązania, które mogą rodzić choćby cień podejrzeń o polityczne majstrowanie przy wyborach. Obowiązkiem prezydenta jest strzec uczciwości procesu demokratycznego, którego fundamentem są uczciwe wybory
– powiedział w nagraniu prezydent.
Dalsza część tekstu pod nagraniem
Oświadczenie Prezydenta RP Karola Nawrockiego. pic.twitter.com/Fbp2TQjEts
— Kancelaria Prezydenta RP (@prezydentpl) April 30, 2026
Nowela – która powstała z inicjatywy posłów KO – przewidywała zmiany w zakresie przedstawicieli obwodowych komisji wyborczych. Mianowicie, prawo do zgłaszania przedstawicieli do OKW miałyby tylko te komitety, które zarejestrują listę lub listy kandydatów. Tym samym w przypadku wyborów prezydenckich, zgłoszenie swoich przedstawicieli do komisji musiałoby być poprzedzone zebraniem przez dany komitet 100 tys. podpisów, bo tyle jest wymaganych do rejestracji kandydata na prezydenta.
Nowelizacja wprowadzała też instytucję sekretarza komisji wyborczej, który miałby być powołany przez komisarza wyborczego przy wsparciu wójta, burmistrza lub prezydenta miasta.
Sekretarz komisji miał czuwać nad przebiegiem głosowania i prawidłowym ustalaniem jego wyników, sporządzeniem – wraz z komisją – protokołu głosowania. Sekretarzem miała móc zostać osoba pełnoletnia, z polskim obywatelstwem, która ma wyższe wykształcenie i jest członkiem korpusu służby cywilnej lub pracownikiem urzędu obsługującego organy administracji rządowej, samorządowej, lub jednostek im podległych, lub ma co najmniej 2-letni staż pracy w tych urzędach lub jednostkach. Wymóg ten nie miał być stosowany do osób mających wyższe wykształcenie prawnicze lub administracyjne.
1. Prezydent zawetował ustawę dotyczącą rozwodów pozasądowych
Prezydent Karol Nawrocki zawetował w czwartek rządową nowelizację Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, której celem było wprowadzenie do polskiego prawa możliwości pozasądowego rozwiązania małżeństwa.
Ustawa autorstwa Ministerstwa Sprawiedliwości zakładała możliwość rozwiązania małżeństwa w drodze czynności podejmowanych przed kierownikiem urzędu stanu cywilnego. To on weryfikowałby spełnienie ustawowych przesłanek rozwodu pozasądowego i dokonałby odpowiednich wpisów w rejestrze stanu cywilnego.
Rozwiązanie to miało być stosowane wyłącznie w przypadku małżeństw, które nie mają wspólnych małoletnich dzieci, i pod warunkiem, że małżonka nie jest w ciąży.
Zdaniem prezydenta świadomość takiej procedury – rozstania wymagającego wyłącznie kilku podpisów – byłaby zachętą do traktowania małżeństwa jako „związku na próbę”.
W takiej sytuacji decyzja o dziecku stawałaby się przeszkodą do jego łatwego rozwiązania. To jest społecznie szkodliwe. Szczególnie dziś, gdy Polska mierzy się z dramatycznym kryzysem demograficznym, państwo powinno wspierać trwałość rodzin i decyzję o posiadaniu dzieci, a nie tworzyć przepisy, które zniechęcają do rodzicielstwa
– powiedział Nawrocki w wideo opublikowanym w serwisie X i na swojej oficjalnej stronie internetowej.
2. Tusk: weto prezydenta do noweli Kodeksu wyborczego – tak naprawdę samobójcze
Premier Donald Tusk ocenił w czwartek (30 kwietnia), że weto prezydenta Karola Nawrockiego do nowelizacji Kodeksu wyborczego jest „tak naprawdę samobójcze”. Według niego powrócą „wszystkie najgorsze podejrzenia o praktykach, jakich mieli się dopuścić PiS i ludzie Nawrockiego w czasie ostatnich wyborów prezydenckich”.
Dziennikarze w Sejmie pytali szefa rządu o zawetowanie przez prezydenta dwóch ustaw – nowelizacji Kodeksu wyborczego oraz nowelizacji Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, która miała wprowadzić do polskiego prawa możliwość pozasądowego rozwiązania małżeństwa.
Tusk ocenił, że „oba weta są skandaliczne”. Odnosząc się do noweli Kodeksu wyborczego, Tusk powiedział, że „to była zmiana, która miała m.in. uniemożliwić zgłaszanie przez jakieś fikcyjne komitety członków w komisjach wyborczych”.
Premier dodał, że w tej nowelizacji „było wprost napisane, że nie będzie już możliwości manipulowania przez ludzi, którzy w jakimś sensie znikąd trafiają do komisji wyborczej”.
Tusk stwierdził, że po wecie Nawrockiego „wszystkie najgorsze podejrzenia o praktykach, jakich miał się dopuścić PiS, ludzie Nawrockiego w czasie ostatnich wyborów prezydenckich nabiorą dodatkowej barwy i siły”.
Jak można zawetować nowelizację Kodeksu wyborczego, który miał w intencji zablokować jakieś nieczyste gierki, nieczyste manewry? Samobójcze weto, tak naprawdę
– ocenił szef rządu.
Wskazał też, że ogólnie „weta to jest bałagan, to jest dezorganizacja państwa.
Prezydent, tak konsekwentnie wszystko wetując, naprawdę zagraża bezpieczeństwu i stabilności państwa. Tak się nie powinno postępować
– dodał Tusk.
W nagraniu zamieszczonym w czwartek (30 kwietnia) na stronie Kancelarii Prezydenta, prezydent Nawrocki powiedział, że nowelizacja „budzi bardzo poważne wątpliwości dotyczące bezstronności i przejrzystości procesu wyborczego, nie wzmacnia uczciwości wyborów, nie zwiększa zaufania obywateli”.
Przeciwnie, rodzi uzasadnione obawy o możliwość politycznego wpływu tam, gdzie musi panować absolutna neutralność
– dodał prezydent.
W jego ocenie „sednem problemu jest nowa instytucja sekretarza komisji wyborczej”.
Na pierwszy rzut oka brzmi niewinnie, jednak sekretarz miałby być wskazywany przez wójtów, burmistrzów czy prezydentów miast – powiedział prezydent. Ocenił też, że zakres kompetencji sekretarza budzi duże wątpliwości. – To nie miał być zwykły urzędnik techniczny, to miał być w praktyce „nadprzewodniczący” komisji wyborczej
– powiedział w nagraniu prezydent.
Nowela – która powstała z inicjatywy posłów KO – przewidywała zmiany w zakresie przedstawicieli obwodowych komisji wyborczych. Mianowicie, prawo do zgłaszania przedstawicieli do OKW miałyby tylko te komitety, które zarejestrują listę lub listy kandydatów. Tym samym w przypadku wyborów prezydenckich, zgłoszenie swoich przedstawicieli do komisji musiałoby być poprzedzone zebraniem przez dany komitet 100 tys. podpisów, bo tyle jest wymaganych do rejestracji kandydata na prezydenta.
Nowelizacja wprowadzała też instytucję sekretarza komisji wyborczej, który miałby być powołany przez komisarza wyborczego przy wsparciu wójta, burmistrza lub prezydenta miasta.
Sekretarz komisji miał czuwać nad przebiegiem głosowania i prawidłowym ustalaniem jego wyników, sporządzeniem – wraz z komisją – protokołu głosowania. Sekretarzem miała móc zostać osoba pełnoletnia, z polskim obywatelstwem, która ma wyższe wykształcenie i jest członkiem korpusu służby cywilnej lub pracownikiem urzędu obsługującego organy administracji rządowej, samorządowej, lub jednostek im podległych, lub ma co najmniej 2-letni staż pracy w tych urzędach lub jednostkach. Wymóg ten nie miał być stosowany do osób mających wyższe wykształcenie prawnicze lub administracyjne.
I tura wyborów prezydenckich została przeprowadzona 18 maja ub.r.; II tura, w której zwyciężył Karol Nawrocki, odbyła się 1 czerwca ub.r. Wkrótce potem w mediach oraz w nadsyłanych do Sądu Najwyższego protestach wyborczych pojawiały się doniesienia o możliwych anomaliach w obwodowych komisjach wyborczych – polegających m.in. na odwrotnym przypisaniu głosów obu kandydatom.
Do SN wpłynęło ponad 54 tys. protestów wyborczych – 21 z nich Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego uznała za zasadne, lecz bez wpływu na wynik wyborów. W tej grupie znalazły się sprawy kilkunastu obwodowych komisji wyborczych, gdzie po zarządzonych oględzinach kart wyborczych, ustalono błędne przypisanie głosów poszczególnym kandydatom w II turze w protokołach komisji lub nieprawidłowości w liczeniu głosów w tych komisjach.
Oględzin dokonano także w 250 obwodowych komisjach wyborczych w ramach prac zespołu prokuratorskiego do koordynowania śledztw dotyczących wykrytych nieprawidłowości w kilkunastu komisjach wyborczych. Wykryte różnice w wynikach nie wpływały jednak na końcowy wynik wyborów prezydenckich. – Matematyka wskazuje, że ta różnica, którą mamy, nie miałaby wpływu na wynik wyborów – mówił pod koniec lipca 2025 r. rzecznik PK Przemysław Nowak. Informował również, że łącznie prowadzonych jest 17 śledztw w sprawie możliwych nieprawidłowości w komisjach wyborczych.
3. Żurek o wecie prezydenta do rozwodów pozasądowych: zadziałał przeciw ludziom
Prezydent znowu zadziałał przeciwko obywatelom – powiedział minister sprawiedliwości Waldemar Żurek, komentując zawetowanie nowelizacji w sprawie pozasądowego rozwiązania małżeństwa. Można było ułatwić ludziom życie. Tego prezydent nie zrobił – ocenił wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz.
Prezydent znowu zadziałał przeciwko obywatelom. Po raz kolejny zawetował zmiany, które miały usprawnić postępowania sądowe. Tym razem chodziło o najprostsze rozwody: dwoje dorosłych ludzi, bez małoletnich dzieci, bez walki o winę, bez konfliktu” – napisał minister sprawiedliwości Waldemar Żurek na portalu X, komentując weto prezydenta. Zauważył, że na pierwszą rozprawę ludzie muszą czekać miesiącami, a nawet latami.
Dalsza część tekstu pod nagraniem
Prezydent znowu zadziałał przeciwko obywatelom.
Po raz kolejny zawetował zmiany, które miały usprawnić postępowania sądowe.
Tym razem chodziło o najprostsze rozwody: dwoje dorosłych ludzi, bez małoletnich dzieci, bez walki o winę, bez konfliktu.
Często na pierwszą rozprawę… pic.twitter.com/zVm4s41BGm
— Waldemar Żurek (@w_zurek) April 30, 2026
To dziedzictwo Zbigniewa Ziobry i PiS-u
– dodał.
Panie prezydencie, proszę mieć odwagę powiedzieć im wprost, że mają czekać dalej. Bo łatwo mówić wielkie słowa o ochronie rodziny, a potem wetować i utrudniać tym życie ludziom” – ocenił minister. Według niego, gdyby te sprawy nie trafiły do sądów, to sędziowie mogliby załatwiać wiele trudniejszych, spornych spraw, a obywatele odczuliby poprawę tempa ich rozpoznawania. „Obywatele, oceńcie ten ruch prezydenta
– zaapelował Żurek.
Wcześniej w czwartek o skomentowanie decyzji prezydenta dziennikarze poprosili w Sejmie wicepremiera, ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza.
Jeżeli jest obopólna zgoda (na rozwód – PAP), można było ułatwić ludziom życie. Tego prezydent nie zrobił
– powiedział wicepremier.
Podkreślił, że regulacje były szansą na ułatwienie, które nie zagrażało ani rodzinie, ani dzieciom. Powodowało jedynie, że w określonych przypadkach, tj. kiedy w małżeństwie nie ma dzieci, nie byłoby w przypadku rozwodu konieczności korzystania z drogi sądowej.


















