Poseł Konfederacji Konrad Berkowicz za posłużenie się na sali obrad flagą Izraela ze swastyką został ukarany najwyższą karą, jaką przewiduje prezydium Sejmu – przez trzy miesiące będzie pobierał połowę pensji – poinformował w piątek (17 kwietnia) marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty.
Berkowicz zabrał głos na początku wtorkowych obrad Sejmu w ramach wniosków formalnych. W kontekście konfliktu na Bliskim Wschodzie zarzucił Izraelowi przeprowadzanie ataków z użyciem zakazanych bomb fosforowych oraz że w wyniku takich ataków cierpi ludność cywilna, w tym dzieci i kobiety.
Izrael dokonuje na naszych oczach ludobójstwa ze szczególnym okrucieństwem, Izrael to nowa III Rzesza
– powiedział poseł Konfederacji.
Następnie stojąc na sejmowej mównicy rozwinął wydruk przedstawiający przerobioną izraelską flagę, na której zamiast gwiazdy Dawida widniała swastyka. Berkowicz powiedział, że tak właśnie powinna wyglądać flaga Izraela.
Czarzasty poinformował w piątek (17 kwietnia) w rozmowie z dziennikarzami, że za to postępowanie Berkowicz zostanie ukarany najwyższą karą, jaką przewiduje prezydium Sejmu, czyli odjęciem połowy pensji w trzech następnych miesiącach.
Nie ma zgody na to, żeby emblematy faszystowskie, żeby swastyka była wnoszona na salę sejmową
– podkreślił marszałek Sejmu.
Dodał, że decyzja ta ma pokazać innym parlamentarzystom, że „nigdy to nie będzie tolerowane”.
Stwierdził także, że nie da się „wkręcić” w rozmowę dotyczącą oceny wypowiedzi Berkowicza.
Każdy poseł ma prawo mieć swoje poglądy i to jest zupełnie inna historia, ale nikt swastyki na salę sejmową wnosił nie będzie
– podkreślił.
Prokuratura Okręgowa w Warszawie z urzędu prowadzi czynności sprawdzające w sprawie posłużenia się w Sejmie we wtorek przez posła Konfederacji Konrada Berkowicza wydrukiem zmodyfikowanej flagi Izraela, gdzie zamiast gwiazdy Dawida była swastyka. Śledczy – jak poinformowano w środowym komunikacie prokuratury – oceniają teraz, czy to, co zrobił poseł Berkowicz, kwalifikuje się jako publiczne znieważenie flagi państwa obcego na terytorium RP (art. 137 par. 2 Kodeksu karnego) oraz znieważenie grupy lub osoby z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, wyznaniowej (art. 257 Kk).
Prokurator generalny, szef MS Waldemar Żurek – nawiązując do komunikatu warszawskiej prokuratury okręgowej – napisał na platformie X, że symbol swastyki nie jest „prowokacją” ani „żartem”.
Pamiętamy dobrze historię – to znak zbrodniczej ideologii. Dlatego każda próba używania go w debacie publicznej, zwłaszcza w Sejmie RP, zwłaszcza przez posła – musi spotkać się z jednoznaczną reakcją państwa
– podkreślił Żurek.
Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem
Czytaj także:
Izrael potępił zachowanie posła Berkowicza
Izraelskie MSZ potępia incydent, do którego doszło w polskim Sejmie. Poseł Konfederacji Konrad Berkowicz - oskarżając Izrael o dokonywanie ludobójstwa i nazywając kraj nową III Rzeszą - na sali...
Czytaj więcejDetailsNiezależnie od działań prokuratury w związku z wystąpieniem Berkowicza w Sejmie zawiadomienie w sprawie podejrzenia popełnienia przestępstwa złożył też marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty.
Sam Berkowicz, odnosząc się do informacji o dotyczącym go zawiadomieniu prokuratury, stwierdził m.in. we wpisie na X, że „zrobił to, co trzeba było zrobić, i jest gotów ponieść za to cenę”.
Marszałek Sejmu poinformował ponadto w piątek (17 kwietnia), że na najbliższym prezydium Sejmu podjęte zostaną decyzje dotyczące konsekwencji wykluczenia z obrad posłów PiS Michała Wosia i Dariusza Mateckiego.
Na zachowania, które przeszkadzają w prowadzeniu Sejmu również nie ma zgody
– podkreślił.
Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem
Czytaj także:
Posiedzenie Sejmu. Posłowie Matecki i Woś wykluczeni z obrad
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty wykluczył w piątek (17 kwietnia) z posiedzenia posłów PiS Dariusza Mateckiego i Michała Wosia za uniemożliwianie prowadzenia obrad. Posłowie PiS wnieśli na salę posiedzeń plansze...
Czytaj więcejDetailsPo wznowieniu piątkowych obrad, gdy posłowie zabrali głos w ramach wniosków formalnych, Matecki wniósł na salę plenarną duże zdjęcie przedstawiające premiera Tuska z byłą działaczką PO w Kłodzku Kamilę L. Na planszy umieszczono też napis „Tylko nie mów nikomu”. Gdy Matecki podszedł w pobliże mównicy, Czarzasty stwierdził, że poseł PiS zakłóca obrady Sejmu i przywoływał go dwukrotnie do porządku. Następnie marszałek ogłosił, że Matecki nadal uniemożliwia prowadzenie obrad i podjął decyzję o wykluczeniu posła PiS z posiedzenia Sejmu.
Czarzasty poprosił Mateckiego o opuszczenie sali, lecz poseł pozostał na sali i pokazał kolejne zdjęcie ukazujące wicemarszałek Monikę Wielichowską (KO) z Kamilą L.
Następnie takie samo zdjęcie Tuska z byłą działaczkę PO w Kłodzku próbował postawić przed mównicą sejmową poseł Woś. Jemu również Czarzasty zwracał uwagę, że zakłóca obrady Sejmu, przywoływał posła PiS dwukrotnie do porządku, po czym ogłosił, że Wosia również wyklucza z posiedzenia Sejmu. Marszałek zarządził krótką przerwę. Początkowo posłowie PiS pozostali na sali, później udali się w kierunku wyjścia.
Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem
Czytaj także:
Premier Tusk o poszkodowanych ws. Zondacrypto: nawet 30 tys. osób
Według szacunków poszkodowanych może być nawet 30 tysięcy ludzi - powiedział w piątek (17 kwietnia) premier Donald Tusk, pytany o liczbę potencjalnie pokrzywdzonych osób ws. giełdy Zondacrypto. Dodał,...
Czytaj więcejDetails19 marca Sąd Okręgowy w Świdnicy skazał na 6,5 roku pozbawienia wolności 41-letnią Kamilę L. (byłą działaczkę PO w Kłodzku), która nie udzieliła pomocy małoletniej doświadczającej przemocy seksualnej. Kobieta odpowiadała też za znęcanie się nad zwierzętami – była świadkiem czynów o charakterze zoofilskim, których sprawcą był jej mąż. Wcześniej za te i inne przestępstwa, m.in. o charakterze zoofilskim, 45-letni mężczyzna został skazany na 25 lat więzienia.
Czarzasty zapewnił w rozmowie z dziennikarzami, że prowadząc obrady Sejmu stara się robić to w sposób obiektywny.
Raz mi się to udaje bardziej, raz nie, bo człowiek jest ułomny. Jeżeli kogoś czasami skrzywdzę to zawsze go przeproszę
– stwierdził.
Oświadczył jednak, że „skończyły się czasy funkcjonowania i zabierania głosu bez żadnego trybu”. Nawiązał w ten sposób do piątkowej debaty przed głosowaniem nad odrzuceniem weta prezydenta Nawrockiego do ustawy o kryptowalutach, podczas której prezes PiS Jarosław Kaczyński – po wypowiedzi premiera Tuska, w której zwracał się do Kaczyńskiego – podszedł do mównicy i chciał zabrać głos bez odpowiedniego trybu.
Nie ma podstaw regulaminowych, żeby w tym miejscu i w tym punkcie zabrał poseł głos, a jak nie ma, to dotyczy to każdego posła
– powiedział marszałek Sejmu.
Premier Tusk przed sejmowym głosowaniem ws. odrzucenia weta do ustawy o rynku kryptoaktywów zwrócił się do Kaczyńskiego z pytaniem, czy wiedział, że jego zastępca „bierze pieniądze od Zondacrypto?”. Dodał też, że prezydent miał pełną wiedzę na temat pochodzenia tej firmy.




















