Przebywający na Węgrzech były szef MS Zbigniew Ziobro (PiS) powiedział PAP, że wierzy, iż podczas węgierskich wyborów w niedzielę (12 kwietnia) zwycięży „rozsądek i miłość do kraju, a nie do unijnego mirażu”. Jego zdaniem, jeśli Viktor Orban zwycięży, to zablokuje „wszystkie unijne plany, groźne także dla Polaków”.
Wierzę, że Węgrzy, którzy już wiedzą, czym skończyła się dla Polaków zmiana władzy na prounijnego Donalda Tuska, jak szybko Polacy odczuli »unijne konkrety« w swoich kieszeniach, nie dadzą się na to nabrać
– stwierdził Ziobro, odnosząc się do wyborów na Węgrzech.
Dodał, że wierzy, iż na Węgrzech „zwycięży rozsądek i miłość do własnego kraju, a nie do unijnego mirażu”.
Stawka „większa niż kiedykolwiek wcześniej”
Ziobro ocenił, że stawka węgierskich wyborów jest „większa niż kiedykolwiek wcześniej” w historii UE. Według polityka PiS, „jeśli władzę przejmie prounijny Péter Magyar (lider opozycyjnej partii Tisza – przyp. PAP), Bruksela będzie mieć otwartą drogę do przebudowy UE w jedno scentralizowane państwo, czego chcą lewicowo-liberalne elity”.
Orban zapowiedział, że jeśli wygra wybory, wszystkie te plany, groźne także dla Polaków, zablokuje
– dodał.
Według Ziobry z tego powodu niektóre kraje UE angażują się w działania po stronie „unijnego pupila Magyara”. Jak stwierdził, Bruksela „doskonale wie”, że weto premiera Węgier to jedyne co stoi na przeszkodzie UE. – Dlatego tak się go obawia i tak wściekle atakuje, zarzucając mu, że wspiera zbrodniarza Putina. A Orban po prostu chroni interesy Węgier – ocenił.
Jak mówił, gdyby Rosja uniemożliwiła dostawę energii Węgrom, „ich gospodarka zamieniłaby się na kilka lat w ciemną i zimną pustynię”, a jej odbudowa zajęłaby około 5 lat i wyniosłaby „kilkadziesiąt mld euro”.
Orban ocenia, że Węgry nie mają wyjścia, dlatego uznaje, że węgierską racją stanu w takiej sytuacji jest konieczność utrzymywania relacji z Rosją
– dodał.
Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem
Czytaj także:
Lubuscy politycy o wyborach na Węgrzech
Jutrzejsze wybory na Węgrzech jednym z tematów Lubuskiego Forum Radia Zachód. Rządzący od szesnastu lat Viktor Orban jest dla wielu młodych Węgrów jedynym premierem, którego pamiętają. Po radykalnej metamorfozie...
Czytaj więcejDetails
Odnosząc się do wtorkowej wizyty wiceprezydenta USA J.D. Vance’a w Budapeszcie, Ziobro ocenił, że amerykańska administracja docenia konsekwencję Orbana „w obronie tradycyjnych wartości, sprzeciw wobec najazdu imigrantów oraz wobec stopniowej likwidacji państw narodowych w Europie”.
Według informacji PAP, w niedzielę w Budapeszcie pojawią się utożsamiani z frakcją Ziobry m.in. wiceprezes PiS Patryk Jaki, poseł Mariusz Gosek czy europoseł Jacek Ozdoba, którzy mają wziąć udział w obserwowaniu przebiegu wyborów w lokalach wyborczych. W piątek Budapeszt odwiedzili posłowie Michał Wójcik, Maria Kurowska i Jan Kanthak, także związani z dawną Suwerenną Polską. Wójcik przekazał PAP, że politycy widzieli się tego dnia z Ziobrą.
Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem
Czytaj także:
Orban, czy Magyar – za kim Węgrzy opowiadają się w sondażach?
Do udziału w niedzielnych (12 kwietnia) wyborach parlamentarnych na Węgrzech zarejestrowało się pięć list partyjnych oraz 12 list węgierskich mniejszości. Sondaże wskazują jednak, że walka o mandaty rozstrzygnie się...
Czytaj więcejDetailsWybory na Węgrzech
Wybory parlamentarne na Węgrzech odbędą się w niedzielę (12 kwietnia). W ostatnich tygodniach przed głosowaniem większość niezależnych sondaży wykazywała poparcie dla Tiszy na poziomie od 49 do 58 proc. wśród zdecydowanych wyborców, przy poparciu dla Fideszu premiera Orbana wahającym się między 35 a 38 proc. Badania opinii wykazały również rosnące poparcie dla opozycji przy spadku popularności ugrupowania rządzącego. Sondaże ośrodków powiązanych z rządem wykazują z kolei przewagę Fideszu, wynoszącą kilka punktów procentowych.
Pod koniec listopada ub.r. minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek powiadomił marszałka Sejmu o zarzutach dla Ziobry związanych z pełnieniem przez niego w latach 2015-2023 funkcji szefa MS i PG. Prokuratura zarzuca byłemu ministrowi sprawiedliwości m.in., że kierował zorganizowaną grupą przestępczą oraz wykorzystywał swoje stanowisko do działań o charakterze przestępczym. Ziobro miał popełnić 26 przestępstw, m.in. wydawać swoim podwładnym polecenia łamania prawa, by zapewnić wybranym podmiotom dotacje z Funduszu Sprawiedliwości, ingerować w przygotowanie ofert konkursowych i dopuszczać do przyznawania środków nieuprawnionym podmiotom.
Wybory parlamentarne na Węgrzech odbędą się w niedzielę. W ostatnich tygodniach przed głosowaniem większość niezależnych sondaży wykazywała poparcie dla Tiszy na poziomie od 49 do 58 proc. wśród zdecydowanych wyborców, przy poparciu dla Fideszu premiera Orbana wahającym się między 35 a 38 proc. Badania opinii wykazały również rosnące poparcie dla opozycji przy spadku popularności ugrupowania rządzącego. Sondaże ośrodków powiązanych z rządem wykazują z kolei przewagę Fideszu, wynoszącą kilka punktów procentowych.
Pod koniec listopada ub.r. minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek powiadomił marszałka Sejmu o zarzutach dla Ziobry związanych z pełnieniem przez niego w latach 2015-2023 funkcji szefa MS i PG. Prokuratura zarzuca byłemu ministrowi sprawiedliwości m.in., że kierował zorganizowaną grupą przestępczą oraz wykorzystywał swoje stanowisko do działań o charakterze przestępczym. Ziobro miał popełnić 26 przestępstw, m.in. wydawać swoim podwładnym polecenia łamania prawa, by zapewnić wybranym podmiotom dotacje z Funduszu Sprawiedliwości, ingerować w przygotowanie ofert konkursowych i dopuszczać do przyznawania środków nieuprawnionym podmiotom.
Obecnie Ziobro objęty jest azylem politycznym i ochroną międzynarodową przez władze Węgier, które uznały, że grożą mu prześladowania polityczne. Decyzja ta zapadła w grudniu ub.r. Sam Ziobro oświadczył, że pozostanie za granicą do czasu, gdy „w Polsce zostaną przywrócone rzeczywiste gwarancje praworządności”.



















