Betard Sparta Wrocław będzie pierwszym rywalem Stelmetu Falubazu Zielona Góra w sezonie 2026 PGE Ekstraligi. W ostatnich dwóch latach Zielonogórzanie regularnie jeździli do Wrocławia w początkowej fazie sezonu, ale za każdym razem wracali z niczym. Do trzech razy sztuka?
Sparta Wrocław od kilku lat należy do czołówki PGE Ekstraligi. Zespół ze stolicy Dolnego Śląska niemal co roku staje na podium Drużynowych Mistrzostw Polski i podobne aspiracje ma w bieżącej kampanii. Z kolei Falubaz ostatni raz medal DMP zdobył równo 10 lat temu – czy ekipa zbudowana na ten sezon przez Zielonogórzan pozwoli na podobny sukces?
Okres przygotowawczy z wpadkami
Obie drużyny przed sezonem tradycyjnie odjechały po kilka meczów kontrolnych i obie miały w nich lepsze i gorsze momenty. Wrocławianie zaczęli od wysoko wygranych sparingów z Krono-Plast Włókniarzem Częstochowa, by później niespodziewanie ulec Fogo Unii Leszno. W meczach z tym rywalem kibiców Sparty najbardziej mogła niepokoić kiepska postawa Macieja Janowskiego.
Podobnie było w przypadku Falubazu – najpierw dwa zwycięstwa z PRES-em Toruń, a następnie porażki ze Stalą Gorzów, w tym wysoka na własnym torze. Ostatecznie jednak w trakcie przygotowań do sezonu zawodnicy lubią żonglować sprzętem i szukać tego odpowiedniego. Prawdziwy sprawdzian formy przyjdzie wraz z ligą.
Zmiany w składach i sztabach trenerskich
Spoglądając na składy obu drużyn, widać że więcej zmian w stosunku do ubiegłego sezonu zaszło w Zielonej Górze. Falubaz postawił na Dominika Kuberę i Andrzeja Lebiediewa, którzy mają zastąpić Jarosława Hampela i Rasmusa Jensena. Wrocławianie z kolei uznali, że medalowego składu się nie zmienia i pozostali przy zestawieniu osobowym, które w ubiegłym roku dało im najniższy stopień podium.
Dwie zmiany zaszły jednak w obu ekipach. Pierwsza z nich jest widoczna w awizowanych składach na inaugurację. Mowa o obecności zagranicznych młodzieżowców, którzy od tego sezonu będą mogli startować w PGE Ekstralidze – po jednym w każdym zespole.
Z tego względu w składzie Sparty znalazł się Duńczyk Mikkel Andersen, który w ubiegłym sezonie z powodzeniem jeździł w Metalkas 2. Ekstralidze w barwach Orła Łódź. Z kolei w Falubazie pod nr 7 widnieje Australijczyk Mitchell McDiarmid, lecz jego obecność – a jednocześnie brak Damiana Ratajczaka, który zapewne znajdzie się pod nr 8 – może być związana ze znakiem zapytania przy nazwisku Leona Madsena. Do tego jeszcze wrócimy.
Druga zmiana, którą solidarnie przeprowadziły oba kluby to roszada na pozycji trenera. I to roszada, można by rzec, łączona, bo dotychczasowy szkoleniowiec i dyrektor sportowy Falubazu Piotr Protasiewicz przeniósł się do stolicy Dolnego Śląska. W Winnym Grodzie jego miejsce jako trener zajął natomiast Grzegorz Walasek do spółki z Aleksandrem Janasem w roli dyrektora sportowego.
Największą zagadką występ Leona Madsena
Jak już zostało wspomniane, pod dużym znakiem zapytania stoi występ Leona Madsena, który jest poobijany po upadku w niedzielnym turnieju pożegnalnym Grzegorza Walaska. Duńczyk znalazł się co prawda w awizowanym składzie, lecz szkoleniowiec zielonogórskiej ekipy mówił kilka dni temu, że stan zawodnika nie daje jeszcze pewności i ostateczną decyzję co do jego występu poznamy dopiero bezpośrednio przed meczem.
Awizowane składy
Betard Sparta Wrocław:
9. Brady Kurtz
10. Maciej Janowski
11. Bartłomiej Kowalski
12. Daniel Bewley
13. Artiom Łaguta
14. Mikkel Andersen
15. Marcel Kowolik
Stelmet Falubaz Zielona Góra:
1. Dominik Kubera
2. Michał Curzytek
3. Andrzej Lebiediew
4. Leon Madsen
5. Przemysław Pawlicki
6. Oskar Hurysz
7. Mitchell McDiarmid
Początek meczu o godzinie 20:30. Transmisja w Radiu Zielona Góra oraz Radiu Zachód.


















