Piłkarze Stilonu Gorzów wygrali na wyjeździe z Zorzą Port 2000 Mostki 2:0 w hicie 22. kolejki lubuskiej IV ligi.
Spotkanie stało pod znakiem silnych podmuchów wiatru, które torpedowały widowisko na stadionie w Mostkach. Niemal każde górne podanie kończyło się spadnięciem piłki wcześniej niż oczekiwano lub – w drugą stronę – wylądowaniem futbolówki w sąsiadującym z boiskiem zoo.
W pierwszej połowie w grze obu drużyn było sporo niedokładności. Jedną z najgroźniejszych wówczas okazji miał w 27 minucie Łukasz Rogowski z Zorzy, który z dystansu posłał piłkę minimalnie obok bramki gości. Niedługo później, bo w 35 minucie, przyjezdni otworzyli wynik po tym jak w polu karnym Zorzy jej bramkarz Igor Krawczyk nieprzepisowo zatrzymał Mateusza Walczaka. Sam faulowany pewnie wykorzystał „jedenastkę” i na półmetku meczu to Gorzowianie cieszyli się z prowadzenia 1:0.
W drugiej połowie podmuchy wiatru jeszcze przybrały na sile i teraz wyraźnie pomagały Stilonowi. Już w 46 minucie Walczak znalazł się w znakomitej okazji sam na sam z bramkarzem, ale trafił prosto w golkipera gospodarzy. Sytuacji gości było wówczas wyraźnie więcej, zwłaszcza po błędach przeciwnika. Drugi gol dnia padł w 67 minucie, gdy Oliwer Siwozad przy samym słupku zamknął dośrodkowanie z lewego skrzydła.
Przy stanie 0:2 Stilon kontrolował już spotkanie, a Zorza nie była w stanie poważnie zagrozić bramce rywali. Dzięki zwycięstwu Gorzowianie utrzymali drugą lokatę w tabeli, powiększając przewagę nad czwartą Zorzą do ośmiu punktów. Liderem pozostaje Odra Bytom Odrzański, która w tej serii gier pokonała Czarnych Żagań 4:0. Takim samym wynikiem wygrała trzecia Grupa Chmiel Polonia Słubice nad ZAP Syreną Zbąszynek.
Ze zwycięstwa cieszył się strzelec pierwszej bramki dla Stilonu, Mateusz Walczak:
Jakub Malec z Zorzy przyznał po meczu, że warunki nie sprzyjały grze w piłkę:
Więcej pomeczowych wypowiedzi w poniedziałkowym Magazynie Sportowym Radia Zachód (godz. 21:00).


















