Ponad 6,2 tys. litrów alkoholu w kradzionej naczepie w Świecku

Fot. Nadodrzański Oddział Straży Granicznej/FB

Fot. Nadodrzański Oddział Straży Granicznej/FB

Funkcjonariusze Straży Granicznej w Świecku zabezpieczyli prawie 6,2 tys. litrów wyrobów alkoholowych bez polskiej akcyzy; naczepa pojazdu była kradziona, a kontrabandę wiózł 44-letni mężczyzna – poinformował w sobotę (21 marca) rzecznik Nadodrzańskiego Oddziału SG kpt. SG Paweł Biskupik.

Jak przekazał rzecznik Nadodrzańskiego Oddziału SG, funkcjonariusze z Placówki Straży Granicznej w Słubicach w ramach przywróconej tymczasowej kontroli granicznej zatrzymali jadącego z Niemiec ciężarowego Mana z naczepą, którym kierował 44-letni Białorusin. Naczepa została skradziona na terytorium Niemiec, a założona na niej tablica rejestracyjna okazała się podrobiona na wzór oryginalnej. 

Jak dodał, w trakcie dalszej kontroli funkcjonariusze ujawnili w przestrzeni ładunkowej palety z kartonami; zgodnie z oznaczeniami na opakowaniach, w środku znajdowały się butelki alkoholu różnych marek i gatunków. Kierowca twierdził, że nie miał wiedzy o przewożonym ładunku, a jego zadaniem było jedynie przetransportowanie naczepy przez granicę. Za wykonanie usługi miał otrzymać wynagrodzenie w wysokości 50 euro. 

Wartość alkoholu oszacowano na 900 tys. zł, a straty Skarbu Państwa z tytułu niezapłaconego podatku akcyzowego na około 200 tys. zł. Kierowca usłyszał kilka zarzutów, w tym paserstwa celnego, za co grozi mu kara grzywny, pozbawienia wolności do trzech lat lub obie te kary łącznie. 

Biskupik poinformował, że 44-latek odpowie również za pomoc w zbyciu rzeczy (naczepy) pochodzącej z przestępstwa, co zagrożone jest karą do pięciu lat więzienia, a także za użycie, jako autentycznej, podrobionej tablicy rejestracyjnej, za co również grozi do pięciu lat pozbawienia wolności. 

Do udaremnienia przemytu doszło 18 marca w granicznym Świecku.

Czytaj także:

Exit mobile version