Jeżeli prezydent Karol Nawrocki zawetuje ustawę wdrażającą unijny program SAFE, a premier Donald Tusk będzie chciał to obejść uchwałą rządu, to ci, którzy ją podejmą, staną przed sądem – mówił w środę (11 marca) poseł PiS Przemysław Czarnek, kandydat tej partii na premiera po następnych wyborach parlamentarnych.
Czarnek został zapytany na konferencji prasowej o deklarację premiera Tuska, że w razie prezydenckiego weta do ustawy wdrażającej SAFE, rząd będzie realizować „plan B”, czyli podejmie uchwałę wcielającą w życie unijny program.
Polityk PiS powiedział, że „uchwała nie jest aktem prawnym powszechnie obowiązującym i nie wywołuje żadnych skutków prawnych na zewnątrz”.
Jeżeli (premier Tusk) będzie chciał uchwałą obejść ustawę, wszyscy, którzy będą tę uchwałę podejmowali i zaciągną pożyczkę na Polaków na 55 lat z odsetkami 180 miliardów złotych, staną przed sądem
– powiedział Czarnek.
Dodał, że tego „wymaga sprawiedliwość, demokracja, praworządność”.
Według Czarnka, unijna inicjatywa SAFE to „skandaliczna, kompletnie nieopłacalna pożyczka niemiecka” przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen dla Polski. Jak mówił, decyzja o jej zaciągnięciu sprawi, że „nasze dzieci i nasi wnukowie” będą spłacać przez kolejne 55 lat „nie 185 miliardów złotych, tylko dwa razy więcej – 360-370 miliardów złotych, jeśli oczywiście jeszcze nie będzie różnic kursowych na niekorzyść”.
Polityk PiS dodał, odwołując się do zaproponowanego przez prezydenta Nawrockiego i prezesa NBP Adama Glapińskiego projektu „polskiego SAFE 0 proc.”, że „są polskie pieniądze położone na stole przez polski bank na zbrojenia, które są dzisiaj koniecznością w sytuacji nadzwyczajnej”, ale przedstawiciele koalicji rządzącej mówią „nie”.
(Marszałek Sejmu, Włodzimierz) Czarzasty mówi: nie, nie chcemy tego, chcemy dalej zaciągać niemiecką pożyczkę i obciążać nasze dzieci na kolejne 55 lat. Herr Kamerad Czarzasty, Herr Ober Tusk i popychadła Tuska z koalicji 13 grudnia chcą Polsce zrobić wielką krzywdę i jeśli będą ją robili, to za nią odpowiedzą
– powiedział Czarnek.
Odnosząc się do środowych wypowiedzi Czarnka, wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski napisał na X, czy ktoś mógłby mu wytłumaczyć dlaczego poseł PiS mówi o unijnym „SAFE jako o projekcie niemieckim”.
Jak oni mieszczą w głowach zarzut o tym, że SAFE musi być złe, skoro Niemcy tej pożyczki nie biorą z tym, że to rzekomo niemiecki projekt?
– dodał pod adresem polityków PiS.
Do 20 marca prezydent ma czas na podjęcie decyzji ws. ustawy wdrażającej unijny program SAFE, przewiduje stworzenie specjalnego funduszu pozwalającego na wdrożenie unijnego programu SAFE. W jego ramach Polska ma otrzymać ok. 43,7 mld euro w postaci korzystnie oprocentowanych pożyczek, które zostaną przeznaczone na szybkie zakupy sprzętu wojskowego w Europie; według deklaracji niemal 90 proc. kwoty ma trafić do polskiego przemysłu.
Rządzący zwracają uwagę na korzyści finansowe z unijnej inicjatywy. Według analiz MF oprocentowanie pożyczki z programu wyniesie ok. 3 proc., a o ile środki trzeba będzie wydać do 2030 r., to na ich spłatę przewidziano 45 lat od każdej z transzy. Przez 10 pierwszych lat będą musiały być spłacane jedynie odsetki. Według różnych szacunków udział w programie ma pozwolić na zaoszczędzenie od 36 do 60 mld zł.
Prezydent wraz z prezesem NBP zaproponował jednak alternatywę do unijnego SAFE – „polski SAFE 0 proc.”. Wedle tej propozycji w BGK miałby być utworzony Polski Fundusz Inwestycji Obronnych finansowany z zysku NBP. Projekt odpowiedniej ustawy wpłynął we wtorek do Sejmu.
Zgodnie z prezydenckim projektem, wpływy z zysku NBP, dotychczas wpłacane do budżetu państwa, miałyby zostać przekierowane na realizację zadań związanych z obronnością, w tym na zakup sprzętu wojskowego oraz systemów obronnych, zakup wyposażenia dla formacji mundurowych odpowiedzialnych za bezpieczeństwo państwa czy inwestycje w infrastrukturę wojskową i logistyczną zapewniającą mobilność wojskową.
Środki Polskiego Funduszu Inwestycji Obronnych mają pochodzić m.in. z wpłaty z zysku NBP, kredytów, pożyczek i obligacji. W przypadku, gdy wpłata z NBP w danym roku okaże się niższa od kwoty przewidzianej w programie wieloletnim, BGK będzie musiał pożyczyć brakującą sumę, a zobowiązania te mają być objęte gwarancją Skarbu Państwa. Pożyczka ma podlegać spłacie ze środków Funduszu pochodzących z wpłat NBP dokonywanych w kolejnych latach.
Marszałek Czarzasty poinformował w środę, że Sejm nie będzie pracował nad prezydenckim projektem do momentu zakończenia procesu związanego ustawą wdrażającą unijnym programie SAFE. Premier Tusk zapowiedział we wtorek, że w razie prezydenckiego weta Rada Ministrów będzie miała gotowy projekt uchwały dotyczącej wdrożenia unijnego SAFE. Pełnomocniczka rządu ds. programu SAFE Magdalena Sobkowiak-Czarnecka powiedziała w tym samym dniu, że w przypadku weta prezydenta jest przygotowany plan B zakładający skierowanie środków z unijnego SAFE do Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych.
Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański pytany w środę o prezydencki projekt powiedział dziennikarzom, że unijny SAFE jest „wyraźnie tańszy, niż to rozwiązanie, które (…) jest w tej chwili forsowane przez obóz prezydencki”.
Co więcej, nasze rozwiązanie tworzy dodatkowe rezerwy walutowe dla Narodowego Banku Polskiego. Priorytetem jest program SAFE
– dodał.
Premier ocenił wcześniej, że prezydencki, alternatywny projekt to program „SAFE zero złotych”.
Polecamy
Jak długo Sejm zamierza pracować nad „polskim SAFE”? Marszałek Sejmu komentuje
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty poinformował w środę (11 marca), że Sejm nie będzie pracował nad prezydenckim projektem ws. „polskiego...
Czytaj więcejDetails