Kluczowy tydzień dla UE ws. przedłużenia sankcji na Rosję

pixabay

pixabay

To będzie kluczowy tydzień dla Unii Europejskiej. Do niedzieli  musi zapaść decyzja o przedłużeniu o pół roku, czyli do połowy września, sankcji indywidualnych na Rosję. Chodzi o tak zwaną czarną listę z zakazem wjazdu do Unii i zablokowanymi aktywami w Europie. Jest na niej ponad 2700 osób, firm, organizacji oraz instytucji.

Z przedłużeniem są problemy, bo Węgry wspierane przez Słowację znowu szantażują. Węgry nie tylko domagają się wznowienia tranzytu rosyjskiej ropy przez Ukrainę, ale też chcą usunięcia z czarnej listy kilku osób. A na to nie chcą się zgodzić pozostałe państwa. W przeszłości część żądań Budapesztu była spełniania i usuwano z listy rosyjskich oligarchów. To była cena za utrzymanie sankcji w mocy przez kolejne pół roku. W przypadku bowiem braku jednomyślnej zgody na przedłużenie, sankcje przestają obowiązywać z dnia na dzień.

Czarną, unijną listę otwiera Władimir Putin, a są na niej oprócz oligarchów także wojskowi, ministrowie, gubernatorzy, członkowie Rady Bezpieczeństwa, posłowie do Dumy, propagandyści oraz osoby odpowiedzialne za porwania ukraińskich dzieci z terenów okupowanych i wywożenie ich w głąb Rosji. A także te odpowiedzialne za grabież dziedzictwa kulturowego Ukrainy.

Są również kluczowe firmy z kompleksu militarno-przemysłowego czy z sektora transportu i energii, lotnictwa, sektora stoczniowego czy budowy maszyn, firmy informatyczne czy telekomunikacyjne. Na liście jest też między innymi największy na świecie wydobywca diamentów.

Exit mobile version