Dzień Kobiet. Panie w polityce – prezydentki, premierki i liderki na świecie

Georgia Meloni, Ursula von der Leyen, Sanae Takaichi, Claudia Sheinbaum i Christina Lagarde. Fot. Kolaż zdjęć PAP. Od lewej:

Georgia Meloni, Ursula von der Leyen, Sanae Takaichi, Claudia Sheinbaum i Christina Lagarde. Fot. Kolaż zdjęć PAP. Od lewej:

27,2 proc. osób zasiadających w ławach poselskich na całym świecie to kobiety – wynika z raportu opublikowanego w 2025 r. przez UN Women, agendę ONZ. To znaczny wzrost pozycji kobiet w globalnej polityce, gdyż w 1995 r. posłanki stanowiły zaledwie 11 proc.

Dalsza część tekstu pod filmem

Oenzetowski organ zajmujący się wzmacnianiem pozycji kobiet i dziewcząt na świecie ogłosił, że parytet płci wśród osób zasiadających w parlamentach nie zostanie osiągnięty przed 2063 r. Jak wyliczył UN Women, najwięcej posłanek zasiada we władzach Rwandy (64 proc.), Kuby (55 proc.), Nikaragui (55 proc.), Andory (50 proc.), Meksyku (50 proc.) i Zjednoczonych Emiratów Arabskich (50 proc.). W polskim parlamencie posłanki mają 31 proc. mandatów. Państwa Ameryki Łacińskiej i Karaibów przodują w liczbie kobiet zasiadających w ławach poselskich – w sumie jest ich 36 proc., w porównaniu z Europą i Ameryką Północną, gdzie jest ich 33 proc. 

Na świecie istnieją także parlamenty, w których nie zasiada ani jedna kobieta, tak jest w Bangladeszu, Erytrei, Kuwejcie, Nigrze, Sudanie i na Haiti. 

Według raportu UN Women w 2025 r. kobiety pełniły funkcję głów państw lub szefów rządów zaledwie w 25 państwach. To znacznie mniej niż w 2023 r., kiedy na czele państw stało 36 kobiet.

Dalsza część tekstu pod grafikami

Rankind 100 najpotężniejszych kobiet świata 

W rankingu 100 najpotężniejszych kobiet świata opublikowanym przez magazyn „Forbes” w grudniu 2025 r., pięć pierwszych miejsc zajmują polityczki: przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, prezeska Europejskiego Banku Centralnego Christina Lagarde, premierka Japonii Sanae Takaichi, premier Włoch Georgia Meloni oraz prezydentka Meksyku Claudia Sheinbaum. „Forbes” wyróżnił szczególnie debiutującą na liście japońską szefową rządu, która jest pierwszą kobietą w historii kierującą krajem o PKB wynoszącym ponad 4,2 bln dol. 

Przyglądając się karierom pierwszej trójki z listy, trudno wyznaczyć jedną ścieżkę, która doprowadziła je do politycznego sukcesu i osiągnięcia tak wysokiej pozycji. Polityka towarzyszyła von der Leyen już od dzieciństwa – jej ojciec to były premier Dolnej Saksonii. Sama wkroczyła na tę ścieżkę późno, gdy w wieku 40 lat porzuciła zawód lekarki. Na początku zaangażowała się w politykę na szczeblu lokalnym, potem ogólnopaństwowym, by w 2019 r. objąć urząd szefowej Komisji Europejskiej. 

Prawniczka, polityczka, pionierka – tak określana jest z kolei Lagarde, która często przecierała szlaki do tej pory niedostępne dla kobiet. To ona obejmując w 2007 r. tekę ministry gospodarki, finansów i zatrudnienia we francuskim rządzie, stała się pierwszą w historii kobietą pełniącą tę funkcję w kraju z grupy G8. W 2011 r. została pierwszą kobietą, która stanęła na czele Międzynarodowego Funduszu Walutowego, a w 2019 r. została pierwszą prezeską Europejskiego Banku Centralnego. 

Takaichi, kończąc w 1989 r. studia w Instytucie Zarządzania i Polityki Matsushita zrobiła swój pierwszy krok w kierunku polityki, gdyż ten ośrodek akademicki to znana w Japonii kuźnia liderów politycznych i biznesowych. Już cztery lata po uzyskaniu dyplomu z sukcesem wystartowała w wyborach powszechnych, uzyskując mandat w Izbie Reprezentantów. W kolejnych latach, w czasie czterech rządów premiera Shinzo Abe piastowała funkcje ministerialne. Kiedy w 2025 r. objęła stanowisko premierki, media przypomniały, że Takaichi często sama porównuje się do brytyjskiej szefowej rządu Margaret Thatcher, zyskując tym samym przydomek japońskiej Żelaznej Damy. 

„Forbes” podał, że w sumie 100 kobiet wymienionych w rankingu dysponuje łącznie funduszami o wartości 37 bln dol i mają realny wpływ na ponad miliard ludzi na świecie. Lista obejmuje nie tylko polityczki, ale także liderki związane z biznesem, technologią oraz kulturą. 

Obok politycznych liderek pojawiają się nazwiska polityczek, przed którymi otwierają się szerokie perspektywy na zdobycie szczytów władzy. Magazyn „Global Woman Leader” wskazał m.in. na Estonkę Kaję Kallas obecnie wiceprzewodniczącą Komisji Europejskiej, Serbkę Maję Gojković – premierkę Prowincji Autonomicznej Wojwodina oraz Katrinę Jakobsdottir, która w latach 2017-2024 pełniła funkcję premierki Islandii. 

Wymieniana jest także Alexandria Ocasio-Cortez, polityczka zasiadająca w Izbie Reprezentantów z ramienia Demokratów, która postrzegana jest jako potencjalna kandydatka na urząd prezydenta USA. W sondażu opublikowanym w grudniu 2025 r. przez The Argument/Verasight 51 proc. respondentów poparłoby w wyborach prezydenckich w 2028 r. Ocasio-Cortez, Demokratkę z Nowego Jorku, a 49 proc. wiceprezydenta J.D. Vance’a, kandydata Partii Republikańskiej z Ohio.

Exit mobile version