Gorąco na linii USA – Hiszpania

Karoline Leavitt (PAP/EPA/BONNIE CASH / POOL)

Karoline Leavitt (PAP/EPA/BONNIE CASH / POOL)

„Hiszpania zgodziła się na współpracę z armią USA”- oświadczyła rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt pytana o wczorajszą decyzję Donalda Trumpa o zerwaniu relacji handlowych z Madrytem. Hiszpański rząd zaprzecza tym informacjom.

Amerykański prezydent na spotkaniu z dzienniarzami zasugerował nałożenie embarga handlowego na Hiszpanię za odmowę zezwolenia amerykańskim samolotom na korzystanie ze wspólnie zarządzanych baz morskich i lotniczych na południu tego kraju.

„Władze Hiszpanii usłyszały przesłanie prezydenta i zgodziły się współpracować z amerykańskim wojskiem”- mówiła Karoline Leavitt:

Jeśli dobrze rozumiem, w czasie kilkunastu ostatnich godzin zgodzili się współpracować z armią amerykańską. I wiem, że amerykańska armia koordynuje działania ze swoimi sojusznikami w Hiszpanii. Jednak prezydent oczekuje, że cała Europa, że wszyscy nasi europejscy sojusznicy, będą współpracować w czasie tej długo oczekiwanej operacji, nie tylko dla Stanów Zjednoczonych, ale także dla Europy, aby zniszczyć irański reżim. Powtórzę, zagraża on nie tylko Ameryce, ale także jej europejskim sojusznikom

– przekazała Leavitt.

Hiszpańskie władze nie wsparły amerykańskiej ofensywy przeciwko Iranowi. Minister obrony Margarita Robles, poinformowała, że bazy wojskowe na południu kraju, od lat użytkowane przez amerykańską armię, nie mogą być użyte podczas tej operacji.

Po oświadczeniu Białego Domu, hiszpański rząd oświadczył, że jego stanowisko w sprawie wojny na Bliskim wschodzie i wykorzystwania baz na południu kraju, nie zmienio się.

Exit mobile version