Zmarła Bożena Dykiel, aktorka teatralna i filmowa. W historii teatru zapisał się rolą Goplany w „Balladynie” w reż. A. Hanuszkiewicza. W filmach i serialach została zapamiętana z ról komediowych. O śmierci aktorki poinformował jej mąż Ryszard Kirejczyk.
Bożena Dykiel grała u Andrzeja Wajdy („Wesele”, „Ziemia obiecana”, „Człowiek z żelaza”, „Wielki Tydzień”), u Janusza Zaorskiego („Awans”). Wielką popularność przyniosły jej role w komediach Stanisława Barei, Marka Koterskiego, Jerzego Hoffmana, Romana Załuskiego.
Zagrała w kilkudziesięciu filmach i serialach, z których największą popularność przyniosły jej role w filmach Andrzeja Wajdy i role komediowe, m.in. w filmach „Awans”, „Wyjście awaryjne” oraz serialach „Alternatywy 4”, „Dom”, a ostatnio także w „Na dobre i na złe” i „Na Wspólnej”.
O pracy z Andrzejem Wajdą przy filmie „Ziemia obiecana” Bożena Dykiel wspominała: „Był szczęśliwy, kiedy to kręcił. Naprawdę szczęśliwy. I ja, i my wszyscy, mieliśmy poczucie, że robimy naprawdę coś wielkiego. Nieładnie może tak myśleć o sobie, ale my tak wtedy czuliśmy. Główni aktorzy rywalizowali ze sobą na pomysły, kto wymyśli coś jeszcze bardziej radykalnego, bezczelnego, co spodoba się Wajdzie. I to widać na ekranie, tę naszą brawurę. Andrzej był w natarciu, pokazywał nam materiały, namawiał do dzikości, przełamywania oporów. Szliśmy w to z pasją. Dla Wajdy przede wszystkim. Bo potrafił nas zaczarować”.
Nie wtrącaliśmy się do obsady ról. Tylko sporadycznie bywaliśmy na castingach. Pamiętam, że z Jurkiem Janickim byliśmy przy kręceniu sceny, gdy Halina (Bożena Dykiel) zgłasza się do zabicia świni, bo żaden z mieszkańców nie ma sumienia, by chwycić za siekierę. Wiedziałem, że aktorka była idealnie dobrana do tej roli
– w wywiadzie dla PAP powiedział Andrzej Mularczyk, współscenarzysta serialu „Dom”.
Nie brakowało też słów krytyki. Mówiono, że serial jest niespójny, źle zmontowany, nie klei się. Po latach, okazuje się, że ma on wciąż wierne grono widzów. Choć aktorzy grający w serialu przypuszczają, że młody widz może po prostu nie wiedzieć, czym były kartki i cenzura. »Staszek Bareja jest historykiem PRL-u«
– mówiła o reżyserze Bożena Dykiel, odtwórczyni roli Mietki Aniołowej w serialu „Alternatywy 4”.
W teatrze przeszła do legendy rolą Goplany w „Balladynie” Juliusza Słowackiego w reżyserii Adam Hanuszkiewicza. Spektakl ten pamiętany jest do dziś za sprawą Goplany, która wjechała na scenę na motocyklu Honda. „Balladyna” w reż. Hanuszkiewicza w 1974 r. wstrząsnęła opinią publiczną. To do dziś jeden z najgłośniejszych spektakli Teatru Narodowego.
Trafiłam na jego najlepsze lata w Teatrze Narodowym. Adam Hanuszkiewicz niesamowicie pracował z aktorem – powiedziała Dykiel w rozmowie z PAP. – Pamiętam, jak robiliśmy „Balladynę” i posadził nasze postacie na motorach. Myśleliśmy, że to będzie klapa. Okazało się, że zagraliśmy kilkaset spektakli – zawsze z pełną widownią. To było coś niesamowitego. Hanuszkiewicz stworzył teatr, z którego nie chciało się nam wychodzić
– dodała.
Pamiętny spektakl „Balladyny” dopełniały kostiumy, inspirowane kulturą masową, filmem, telewizją, komiksem, cyrkiem, ówczesną modą, a także sportem i folklorem. Goplana, grana przez Dykiel, miała kostium znany z popularnej wówczas komiksowej serii fantasy o seksownej Barbarelli.
Aktorka współpracowała także z teatrami warszawskimi: Sceną Prezentacje, Nowym, Syrena, Komedia. Można ją było oglądać także w Teatrze Telewizji i słuchać w Teatrze Polskiego Radia.
Bożena Dykiel urodziła się 26 sierpnia 1948 r. W 1971 r. ukończyła Wydział Aktorski Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Warszawie. Występowała na deskach Teatru Narodowego.
Aktorka zapisała się w historii kina i telewizji dzięki swoim wyrazistym reacjom. Widzowie pokochali ją także za komediowe i charakterystyczne role w kultowych serialach Stanisława Barei, takich „Alternatywy 4”. Występowała też u Andrzeja Wajdy („Wesele”, „Ziemia obiecana”, „Człowiek z żelaza”, „Wielki Tydzień”).
Ogromną popularność przyniosła jej rola Marii Zięby w „Na Wspólnej”.
Aktorka zmarła w piątek, 13 lutego 2026 r.
Łozińska: Bożena Dykiel była królową życia
Bożena Dykiel była po prostu iskrą, królową życia. Bardzo niepodobna do innych aktorek z jej czasów i długo nie będzie takiej Bożeny – tak zmarłą w czwartek aktorkę wspominała w rozmowie z PAP aktorka Sławomira Łozińska.
Łozińska spotkała Dykiel w 1973 roku, kiedy zagrała ona już rolę Kaśki w filmowym „Weselu” Andrzeja Wajdy.
To było strasznie śmieszne i bardzo wstrząsające. Wydawało mi się nawet niepasujące do „Wesela” Andrzeja Wajdy, ale to było takie w punkt. Rolę Kaśki zapamiętam, bo była kontrapunktem do całego romantyzmu tego filmu, który bardzo lubię i doceniam wszystkich aktorów
– powiedziała PAP.
Jak podkreśliła Łozińska, aktorki spotkały się m.in. w Teatrze Narodowym przy próbach do spektaklu „Wacława Dzieje”.
To było fantastyczne patrzeć, jak ona buduje swoją postać – Helenę. Bożena niechętnie dopuszczała do odkrywania tajemnicy, po prostu próbowała, próbowała i nagle okazywało się, że ta rola jest gotowa
– wspominała.
„Iskra, esencja, królowa życia”
Łozińska określiła Dykiel jako „iskrę, esencję, królową życia, która była bardzo niepodobna do innych aktorek z jej czasów”.
Byłam z nią dosyć blisko w latach 70. Siedziałyśmy w jednej garderobie, a na wyjazdach mieszkałyśmy zawsze w tym samym pokoju. W związku z tym byłam najbardziej zadbaną osobą na świecie. Nie zapomnę do końca świata tego, jak wychodziłyśmy z pokoju i Bożena zapytała, czy mam sweter, bo jest zimno. Potrafiła też nocą w hotelu w Niemieckiej Republice Demokratycznej zawalczyć o to, żebym miała drugą poduszkę, bo dostałam tylko jedną a ona miała dwie
– wspominała.
Łozińska zapamiętała także Dykiel jako osobę, która „od samego początku budowała swoje życie domowe i rodzinne”.
W latach 70. kupno lodówki albo dywanu nie było takie proste, a Bożena to wszystko gromadziła w mieszkaniu rodziców. Kiedy zdobyła swoje pierwsze mieszkanie, to było kompletnie umeblowane i myśmy jej tego strasznie zazdrościły. Bardzo szybko i nieoczekiwanie spotkała też „pana Rysia”, czyli swojego męża. Kiedy pojechała na plan filmowy do Japonii, powiedziała, że spotkała pana Rysia i że będzie z nim do końca życia. Tak też się stało
– powiedziała.
Jak wspominała aktorka, Bożena Dykiel była „pasjonatką pracy, która była bardzo utalentowana i bardzo niepodobna do innych aktorek z tych czasów”, ale to rodzina była dla niej najważniejsza.
Długo nie będzie takiej Bożeny. Najbardziej była dumna ze swojej rodziny i ze swojego domu. Całe swoje serce i życie tak naprawdę włożyła w stworzenie życia rodzinnego
– podsumowała.
„Straciliśmy wybitną osobowość”. Świat polityki żegna Bożenę Dykiel
Odeszła Bożena Dykiel – wspaniała, ceniona i niezwykle lubiana aktorka, odtwórczyni wybitnych ról teatralnych, filmowych i telewizyjnych – napisano na stronie Kancelarii Prezydenta RP. Zmarłą aktorkę pożegnali też m.in. marszałek Sejmu RP Włodzimierz Czarzasty i marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska.
Odeszła Bożena Dykiel – wspaniała, ceniona i niezwykle lubiana aktorka, odtwórczyni wybitnych ról teatralnych, filmowych i telewizyjnych
– napisano na stronie Kancelarii Prezydenta RP.
Niezapomniana Goplana w »Balladynie« i Kasia w »Weselu«. Budziła podziw i sympatię kolejnych pokoleń widzów, wyróżniając się zwłaszcza znakomitym opanowaniem sztuki komediowej, humorem i naturalnością
– oceniono we wpisie.
Podkreślono, że „Jej kreacje aktorskie na zawsze zapisały się w historii polskiej kultury”.
Z wielkim smutkiem przyjęliśmy wiadomość o śmierci wybitnej aktorki Bożena Dykiel. Jej niezwykły talent i charyzma na stałe zapisały się w historii polskiego teatru, kina i telewizji
– napisano na Facebooku Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Przypomniano, że Bożena Dykiel była jedną z najbardziej rozpoznawalnych i lubianych postaci polskiej sceny aktorskiej. „Debiutowała w filmie i teatrze w latach 70., a jej role zarówno dramatyczne, jak i komediowe na długo zapadały w pamięć widzów, od »Alternatywy 4« przez ?»Wesele«, »Ziemię obiecaną« czy »Balladynę« po wiele innych kreacji, stały się częścią kultowego dorobku polskiej kultury” – napisano na stronie resortu kultury.
Dalsza część tekstu pod wpisem
Podkreślono, że za całokształt osiągnięć artystycznych aktorka została uhonorowana Srebrnym Medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”. MKiDN złożył kondolencje rodzinie, bliskim oraz wszystkim, którzy cenili jej twórczość.
Marszałek Senatu RP Małgorzata Kidawa-Błońska napisała w mediach społecznościowych: „Bardzo smutna wiadomość. Nie żyje Bożena Dykiel. Legendarna aktorka pełna energii, wyrazistości i humoru. Wszyscy znamy jej role. Stworzyła niezapomniane kreacje teatralne, filmowe i serialowe, które na zawsze pozostaną częścią polskiej kultury”.
Dalsza część tekstu pod wpisem
Nie żyje Bożena Dykiel. Legendarna aktorka pełna energii, wyrazistości i humoru. Stworzyła niezapomniane kreacje teatralne, filmowe i serialowe, które na zawsze pozostaną częścią polskiej kultury.
Wielka strata.— Małgorzata Kidawa-Błońska (@M_K_Blonska) February 13, 2026
Nie żyje Bożena Dykiel, wybitna polska aktorka. Grała u Andrzeja Wajdy, Marka Koterskiego, Jerzego Hoffmana. Nawet gdy pojawiała się w gościnnej roli tworzyła wyraziste kreacje, których nie można było nie zapamiętać. Jej Goplana w »Balladynie« J. Słowackiego przeszła do historii polskiego teatru. Polskie kino poniosło niepowetowaną stratę
– napisał na platformie X Maciej Wróbel, sekretarz stanu w MKiDN.
Dalsza część tekstu pod wpisem
Żegnamy Bożenę Dykiel – aktorkę o wielkim temperamencie ,mistrzynię sceny teatralnej, której role w polskim kinie u Wajdy, Barei i Zaorskiego na zawsze wpisaly sie w narodową pamięć. Polska kultura, my wszyscy, stracilismy wybitną osobowosc??
— Włodzimierz Czarzasty ???? (@wlodekczarzasty) February 13, 2026
Żegnamy Bożenę Dykiel – aktorkę o wielkim temperamencie, mistrzynię sceny teatralnej, której role w polskim kinie u Wajdy, Barei i Zaorskiego na zawsze wpisały się w narodową pamięć. Polska kultura, my wszyscy, straciliśmy wybitną osobowość
– pożegnał w mediach społecznościowych zmarłą w piątek aktorkę marszałek Sejmu RP Włodzimierz Czarzasty.