Igrzyska 2026. Szef Polskiej Misji Olimpijskiej: zawodnicy zadowoleni z warunków w Mediolanie

Olimpijska reprezentacja Polski podczas ceremonii otwarcia zimowych igrzysk we Włoszech. PAP/Paweł Skraba

Olimpijska reprezentacja Polski podczas ceremonii otwarcia zimowych igrzysk we Włoszech. PAP/Paweł Skraba

Szef Polskiej Misji Olimpijskiej Konrad Niedźwiedzki powiedział PAP w sobotę, że zawodnicy są zadowoleni z warunków w wiosce w Mediolanie. Podkreślił też, że miły klimat panował podczas spotkania z prezydentem Karolem Nawrockim, który rano odwiedził biało-czerwonych.

W rozmowie z PAP Niedźwiedzki, mówiąc o wrażeniach z piątkowej inauguracji igrzysk na mediolańskim stadionie San Siro, zauważył, że była to piękna olimpijska ceremonia z typowo włoskimi elementami.

Podobała się i zawodnikom, i wszystkim zgromadzonym na stadionie. Bardzo ciekawe było oczywiście rozwiązanie z czterema lokalizacjami inauguracji; zastanawialiśmy się, jak to będzie wyglądało. Poszło sprawnie

– ocenił.

Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem

Czytaj także:

Szef Polskiej Misji Olimpijskiej przyznał też, że podobało mu się zapalenie dwóch zniczy olimpijskich jednocześnie – w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo.

Zapytany o to, jak ocenia warunki w wiosce olimpijskiej w stolicy Lombardii, odparł, że ocenia je wysoko.

Szef Polskiej Misji Olimpijskiej: zawodnicy są zadowoleni

Wioska jest bardzo komfortowa i kompaktowa, jedzenie jest typowo włoskie, więc myślę, że zawodnicy są zadowoleni, bo oprócz samych smaków ważne są też walory energetyczne. Są makarony, risotto, włoskie wędliny i sery. W wiosce są też fajne miejsca, w których zawodnicy mogą się trochę rozerwać, mogą wygrać podarunki, pograć, miło spędzić czas. Pokoje są komfortowe, jedno- i dwuosobowe. Warunki są dobre

– zaznaczył.

Opowiedział również o sobotniej wizycie prezydenta Karola Nawrockiego w wiosce olimpijskiej i o spotkaniu z olimpijczykami.

 „Wszyscy robili sobie selfie z prezydentem”

Klimat był bardzo dobry. Wszyscy robili sobie selfie z prezydentem. Byli też podekscytowani tym, że grupa, która nie mogła złożyć ślubowania w Warszawie, ślubowała przy udziale prezydenta

– przekazał.

Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem

Czytaj także:

To było bardzo miłe spotkanie, na luzie. Wszyscy są bardzo zadowoleni, że prezydent nas odwiedził, że zobaczył wioskę olimpijską i spotkał się z zawodnikami, zamienił z nimi kilka słów, opowiadał anegdoty – podsumował szef Polskiej Misji Olimpijskiej, były panczenista, brązowy medalista olimpijski w wyścigu drużynowym z Soczi (2014).

Exit mobile version