Ambasadorka UE w Kijowie: nie ma żadnego rozejmu, Rosja nie szanuje zobowiązań

Zniszczona sala położnicza szpitala po rosyjskim ataku w Zaporożu. Fot. PAP/EPA/OLEG MOVCHANIUK

Zniszczona sala położnicza szpitala po rosyjskim ataku w Zaporożu. Fot. PAP/EPA/OLEG MOVCHANIUK

Ambasadorka Unii Europejskiej w Kijowie Katarina Mathernova powiedziała, że rosyjski terror trwa na całym terytorium Ukrainy mimo rzekomej zgody Rosji na wstrzymanie ataków na ukraińskie miasta – podał portal Europejska Prawda.

Tak wygląda »rozejm«? Wybuchy. Zabici cywile. Zrujnowane obiekty energetyczne, infrastruktura transportowa…

– napisała Mathernova w niedzielę wieczorem (1 lutego) na Facebooku, odnosząc się do ataków, jakie przeprowadziła rosyjska armia 1 lutego.

Przypomniała także, że na Ukrainie nadal wiele budynków nie ma ogrzewania na skutek rosyjskich ataków.

Dalsza część tekstu pod wpisem

Demokratyczny świat nie powinien odwracać wzroku

– napisała ambasadorka.

W czwartek, 29 stycznia, prezydent USA Donald Trump ogłosił, że otrzymał od rosyjskiego przywódcy Władimira Putina zapewnienie, że Rosja nie będzie atakować Kijowa i innych ukraińskich miast, nie wskazując precyzyjnie jak długo miałoby nie dochodzić do ataków. Kreml poinformował, że chodzi o czas do 1 lutego.

Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem

Czytaj także:

Wcześniej prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował, że nie było bezpośredniego porozumienia ze stroną rosyjską co do wstrzymania ataków na ukraiński sektor energetyczny, choć rozmowy na ten temat były prowadzone podczas trójstronnych negocjacji w Abu Zabi 23-24 stycznia. 

Zarejestrowaliśmy zmianę priorytetów rosyjskiej armii na ataki na logistykę

– powiedział Zełenski w piątek (30 stycznia).

W niedzielę siły rosyjskie przeprowadziły serię ataków z wykorzystaniem dronów, trafiając m.in. szpital położniczy w Zaporożu, gdzie sześć osób zostało rannych. Z kolei w ataku na autobus przewożący górników w obwodzie dniepropietrowskim zginęło co najmniej 16 osób.

Czytaj także:

 

Exit mobile version