Tysiące rolników protestują w Strasburgu przeciwko umowie UE–Mercosur

Fot. PAP/EPA/YOAN VALAT

Fot. PAP/EPA/YOAN VALAT

Kilka tysięcy rolników rozpoczęło we wtorek (20 stycznia) w Strasburgu w pobliżu siedziby Parlamentu Europejskiego dwudniowy protest przeciwko umowie handlowej UE–Mercosur, która wkrótce może wejść w życie. Wśród nich są też Polacy. W okolicach PE rolnicy ustawili kilkaset traktorów.

Demonstracja odbywa się w stolicy Alzacji, bo tu mieści się główna siedziba Parlamentu Europejskiego. W środę, podczas sesji plenarnej, europosłowie mają zagłosować nad wnioskiem o skierowanie umowy do Trybunału Sprawiedliwości UE. Jeśli poprą go, unijny trybunał sprawdzi, czy umowa handlowa jest zgodna z unijnymi traktatami. 

Taka decyzja PE prawdopodobnie nie zatrzyma jednak stosowania umowy, bo Komisja Europejska wcześniej już informowała, że zgoda PE nie jest wymagana, aby porozumienie weszło tymczasowo w życie. KE jednak nie sprecyzowała, czy zamierza zastosować taką ścieżkę, jeśli umowa trafi na kilka miesięcy do TSUE.

We wtorek (20 stycznia) na ulicach Strasburga w okolicach budynku PE rolnicy ustawili kilkaset traktorów. To głównie francuscy farmerzy, którzy sprzeciwiają się umowie z krajami Ameryki Południowej. Do Francji na demonstracje przyjechali także polscy rolnicy.

Polscy rolnicy na proteście w Strasburgu

Dalsza część tekstu pod zdjęciem

Fot. PAP/EPA/YOAN VALAT

Udział w proteście potwierdziły największe organizacje rolnicze w kraju, w tym NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność”, Krajowa Rada Izb Rolniczych oraz ZZR Samoobrona. Na miejsce dojechały również rolnicy z Oddolnego Ogólnopolskiego Protestu Rolników (OOPR), a także przedstawiciele Krajowej Rady Izb Rolniczych.

Krzysztof Olejnik z Oddolnego Ogólnopolskiego Protestu Rolników powiedział PAP w Strasburgu, że biorą w nim udział też m.in. Portugalczycy, Belgowie, Bułgarzy, Czesi, Niemcy i Grecy. 

W dalszym ciągu jest możliwość zablokowania umowy Unia Europejska–Mercosur. Na proteście pojawiały się hasła odnoszące się bezpośrednio do (szefowej KE) Ursuli von der Leyen, która jest – można powiedzieć – matką tej katastrofy, która spotkała polskie i europejskie rolnictwo. My natomiast, jako polscy rolnicy, dodatkowo możemy tutaj dorzucić pewną cegiełkę, czyli oczekiwania, które stawiamy wobec polskiego rządu. Mam na myśli skierowanie skargi do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej

– powiedział PAP. 

Jego zdaniem „umowa Unia Europejska–Mercosur (…) jest przepychana kolanem”, jej skutki będą złe dla unijnego rolnictwa, dlatego należy ją zatrzymać. 

W tłumie protestujących widać polskie flagi obok barw narodowych innych państw UE. Rolnicy przywieźli też ze sobą transparenty, na których widnieją hasła takie jak: „Stop Mercosur”, „Umowa Mercosur to dla rolnika sznur” czy „Plan von der Leyen zagłodzi Europę”. Policja stara się oddzielić protestujących od budynku PE, gdzie trwają obrady europosłów. W niektórych miejscach protestu użyła siły, odpychając demonstrantów. W budynku PE słychać klaksony, których używają demonstranci.

Nasza ekipa jest już w drodze do Strasburga. Jedziemy na protest w obronie rolnictwa i bezpieczeństwa żywnościowego. Będziemy informować na bieżąco i pokazywać wszystko, co będzie się działo na miejscu. Bądźcie z nami

— czytamy we wpisie Ruchu Obrony Granic na X.

Dalsza część tekstu pod filmem

Tysiące protestujących rolników

Protest został zwołany przez największy francuski związek zawodowy rolników FNSEA i ma potrwać do środy. Władze PE już od kilku dni przygotowywały się do demonstracji. Teren Parlamentu jest odgrodzony przez policję, a dostęp do niego podlega dodatkowym kontrolom bezpieczeństwa.

Dalsza część tekstu pod filmem

Tak działa Unia Europejska – na protestujących przeciwko Mercosur rolników z całej Europy wysłano kordony uzbrojonej policji. Pod Parlamentem Europejskim w Strasburgu w „sercu demokracji”. Jesteśmy z rolnikami

— napisał w mediach społecznościowych europoseł Bogdan Rzońca z PiS.

Dalsza część tekstu pod filmem

W Strasburgu na proteście rolników jest także europoseł PiS Jacek Ozdoba.

Nie dla Mercosur!

— napisał polityk, który zauważył, że nigdzie nie widział przedstawicieli Polskiego Stronnictwa Ludowego.

Dalsza część tekstu pod filmem

Komisja Europejska podpisała w sobotę w Asuncion umowę handlową z Mercosurem. Porozumienie ma ułatwić przepływ produktów przemysłowych i rolnych między UE a blokiem państw Ameryki Południowej. 

Podczas wystąpienia przed podpisaniem umowy szefowa KE powiedziała, że dzięki porozumieniu udało się stworzyć największą strefę wolnego handlu na świecie i rynek wart prawie 20 proc. światowego PKB. – UE jest już jednym z głównych partnerów Mercosuru w zakresie handlu i inwestycji. Niniejsza umowa otwiera kolejny etap tych stosunków – oświadczyła w sobotę. 

Von der Leyen dodała, że chce zapewnić 450 mln mieszkańców Unii, że ta umowa jest „dobra dla Europy – dla każdego państwa członkowskiego”. Podkreśliła, że oznacza ona m.in. więcej możliwości biznesowych, zniesienie ceł o wartości miliardów euro, otwarcie rynków zamówień publicznych.

Zaznaczyła też, że KE wysłuchała obaw unijnych rolników i podjęła działania. – Umowa ta zawiera solidne zabezpieczenia, mające na celu ochronę waszych źródeł utrzymania i naszych wrażliwych sektorów rolniczych. Stwarza ona znaczne możliwości gospodarcze dla wielu eksporterów produktów rolno-spożywczych z UE. Chroni 350 europejskich oznaczeń geograficznych. To więcej, niż w jakiejkolwiek innej umowie handlowej UE – przekonywała szefowa KE. 

Na początku stycznia tego roku większość państw członkowskich wyraziła zgodę na podpisanie porozumienia; przeciwko były Polska, Francja, Austria, Irlandia i Węgry.

Exit mobile version