wtorek, 6 października 2026
Nie znaleźliśmy żadnych wyników
Pokaż wszystko
Radio Zachód
  • WIADOMOŚCI
    • LUBUSKIE
    • GOŚĆ RADIA ZACHÓD
    • KRAJ I ŚWIAT
    • KULTURA
    • NA DROGACH
  • SPORT
    fot. Facebook/ZKS Advatech Zielona Góra

    Miłosz Grocholski w najlepszej ósemce pierwszego GPP Kadetów

    fot. Facebook/ZKS Advatech Zielona Góra

    Zmienne szczęście ZKS-u w trzeciej i czwartej kolejce I ligi

    fot. materiały Wilków Żary Basketball

    Wilki walczyły w Wałbrzychu małym stadem

    fot. PZKaj

    Wiktor Głazunow zakończył sezon w Chinach na…desce

    fot. Facebook/Astra Nowa Sól

    Astra lubi tie-breaki! Dwa mecze i dwa zwycięstwa na początku sezonu

    Mateusz Bania na podium zawodów w Opolu

    Gorzovia zrobiła weekendowy komplet

    fot. PZTW

    Ostatnie w tym roku mistrzostwa AZS AWF zalicza do udanych

    fot. Jakub Lesiński

    Zwyciężyły faworytki, ale gospodynie postawiły się w dwóch setach

  • MUZYKA
  • REPORTAŻ
    • REDAKCJA REPORTAŻU
    • STUDIO REPORTERÓW KUKUŁCZA 1
  • TV
  • MOTO
  • PODCASTY
  • RADIO
    • RAMÓWKA
    • LUDZIE RADIA
    • PATRONAT MEDIALNY
    • REGULAMINY
    • KONTAKT
  • REKLAMA
LOGO, Radio Zielona GóraLOGO, Radio Gorzów

SŁUCHAJ

Radio Zachód
  • WIADOMOŚCI
    • LUBUSKIE
    • GOŚĆ RADIA ZACHÓD
    • KRAJ I ŚWIAT
    • KULTURA
    • NA DROGACH
  • SPORT
    fot. Facebook/ZKS Advatech Zielona Góra

    Miłosz Grocholski w najlepszej ósemce pierwszego GPP Kadetów

    fot. Facebook/ZKS Advatech Zielona Góra

    Zmienne szczęście ZKS-u w trzeciej i czwartej kolejce I ligi

    fot. materiały Wilków Żary Basketball

    Wilki walczyły w Wałbrzychu małym stadem

    fot. PZKaj

    Wiktor Głazunow zakończył sezon w Chinach na…desce

    fot. Facebook/Astra Nowa Sól

    Astra lubi tie-breaki! Dwa mecze i dwa zwycięstwa na początku sezonu

    Mateusz Bania na podium zawodów w Opolu

    Gorzovia zrobiła weekendowy komplet

    fot. PZTW

    Ostatnie w tym roku mistrzostwa AZS AWF zalicza do udanych

    fot. Jakub Lesiński

    Zwyciężyły faworytki, ale gospodynie postawiły się w dwóch setach

  • MUZYKA
  • REPORTAŻ
    • REDAKCJA REPORTAŻU
    • STUDIO REPORTERÓW KUKUŁCZA 1
  • TV
  • MOTO
  • PODCASTY
  • RADIO
    • RAMÓWKA
    • LUDZIE RADIA
    • PATRONAT MEDIALNY
    • REGULAMINY
    • KONTAKT
  • REKLAMA
Radio Zachód
Strona główna KULTURA

Daniel Olbrychski kończy 80 lat. „W każdej nowej pracy czuję się trochę jak debiutant”

PAP PAP
2025-02-27 07:52
Udostępnij na FacebookuUdostępnij na TwitterzeUdostępnij na telegramieUdostępnij przez WhatsappaEmail

80 lat temu (1945 r.) w Łowiczu urodził się Daniel Olbrychski, jeden z najpopularniejszych polskich aktorów, niezapomniany Kmicic z „Potopu” i Azja Tuhajbejowicz z „Pana Wołodyjowskiego”; wybitne kreacje stworzył m.in. w reżyserowanych przez Andrzeja Wajdę filmach „Popioły”, „Wszystko na sprzedaż”, „Wesele”, „Brzezina”, „Panny z Wilka”, „Krajobraz po bitwie” oraz „Ziemia obiecana”.

W każdej nowej pracy czuje się trochę jak debiutant. Cieszy mnie, że wciąż mogę się czegoś nauczyć – powiedział PAP aktor Daniel Olbrychski, który kończy 80 lat. Podkreślił, że w jego życiu dużą rolę odegrały przypadki i ludzie.

Polska Agencja Prasowa: Na wstępie proszę przyjąć serdeczne życzenia z okazji 80-tych urodzin. Pana życiorysem z powodzeniem można obdarować kilka osób. Czuje się pan spełniony?

Daniel Olbrychski: 80 lat to i życiorys całkiem długi. Miałem ogromnie dużo szczęścia. Może trochę się do tego przyczyniłem, ale zdaję sobie sprawę, jak wielką rolę odegrały przypadki i ludzie, których spotkałem na swojej drodze. Otrzymałem od losu wiele darów. Wraz z żoną pracujemy nad napisaniem książki i być może otrzyma taki właśnie tytuł – „Dary losu”.

PAP: A propos książek, niedawno czytałem biografię Paula Newmana, który również podkreślał rolę szczęścia w swoim życiu.

D.O.: Tak właśnie jest. Oczywiście Paul Newman na swoje szczęście w pełni zasłużył, ale warto zdawać sobie sprawę z roli przypadku. Gdybym zdał maturę w innym roku, to nie trafiłbym na Andrzeja Wajdę w szkole teatralnej. Z drugiej strony być może wiele spraw potoczyłoby się lepiej.

PAP: Co ma pan na myśli?

D.O.: Choćby to, że gdybym swoją młodość przeżywał w czasach, w jakich żyjemy obecnie, to mógłbym wcześniej rozpocząć karierę międzynarodową. W PRL wszyscy byliśmy zależni od kaprysu władzy, a ta wolała, by polscy artyści nie odnosili sukcesów w świecie. Swego czasu mogłem zagrać u Bernarda Bertolucciego w filmie „Wiek XX”. Razem z Robertem De Niro. Ale Film Polski, przez który przechodziły propozycje z zagranicy, nawet mnie o tym nie powiadomił. Ostatecznie z De Niro zagrał nikomu jeszcze nieznany Gerard Depardieu. Tak to wyglądało. Mimo wszystko jednak szczęście towarzyszyło mi przez całe życie. Szczęście i zdrowie, co obecnie coraz bardziej doceniam.

PAP: Współpracował pan z największymi polskimi reżyserami, m.in. Andrzejem Wajdą, Jerzym Hoffmanem, Adamem Hanuszkiewiczem oraz Krzysztofem Zanussim…

D.O.: Andrzej Wajda, angażując mnie do głównej roli w filmie „Popioły”, zafundował mi gwałtowne przyspieszenie kariery. Współpraca z kolejnymi reżyserami była konsekwencją tego, że mając 19 lat zagrałem główną rolę u Wajdy i co równie ważne, moja postać się obroniła. Zobaczyła to nie tylko polska publiczność, ale i międzynarodowa – film był pokazywany na festiwalu w Cannes. To spowodowało, że stałem się zauważony i popularny, nie tylko w Polsce, ale i na świecie. Potem był Hoffman, Kutz, Hanuszkiewicz, ale wszystko to było konsekwencją sprawdzenia się u Wajdy.

PAP: Czyli ta rola nie tylko pana wypromowała, ale też w pewnym sensie ukształtowała?

D.O.: Uważam, że tak naprawdę nigdy nie jesteśmy do końca ukształtowani. W każdej nowej pracy czuję się trochę jak debiutant. Cieszy mnie, że wciąż mogę się czegoś nauczyć, jak ostatnio w przypadku współpracy z Agatą Dudą-Gracz. Jej talent reżyserski mnie zachwyca. Mowa o spektaklu „Przebłyski”, w którym partneruje mi Jadwiga Jankowska-Cieślak. Pierwszy raz spotkaliśmy się przy okazji gry w spektaklu „Mąż i żona” u Adama Hanuszkiewicza w Teatrze Narodowym i od tego czasu, a minęło już niemal 50 lat, marzyłem by ponownie z nią zagrać i to się spełniło.

Proszę zwrócić uwagę, że gdybym został wyczynowym sportowcem, to już dawno musiałbym zakończyć karierę. W najlepszym wypadku sportowcy kończą je koło czterdziestki. Natomiast będąc aktorem, w wieku 80 lat wciąż mam nowe wyzwania, marzenia. To szalenie odmładza, motywuje i daje możliwość dalszego rozwoju.

PAP: Które z tych wyzwań, doświadczeń jest panu najbliższe?

D.O.: Miałem szczęście do wielu. Na początku był Andrzej Konic i jego „Młodzieżowe studio poetyckie”. Debiutowałem bodaj z Magdą Zawadzką i Witkiem Dębickim w „Kwiatach polskich”. Był 1961 rok, miałem 16 lat i nawet nie wiedziałem, że zostanę aktorem. Andrzej zachwycił nas swoim podejściem – otwartością, wiedzą, troską. Śmiało mogę nazwać go swoim ojcem chrzestnym. Później był wspominany Wajda, u którego zagrałem aż 13-krotnie. Następnie Hoffman, Kutz, Zanussi, a w teatrze Hanuszkiewicz. Myślę, że nigdy ich nie zawiodłem, więc może oni też mieli trochę szczęścia do mnie?

PAP: Pracował pan nie tylko z polskimi twórcami, ale także z zagranicznymi

D.O.: Pierwszym był węgierski reżyser Miklós Jancsó – obsadzał mnie aż czterokrotnie. Potem Volker Schlöndorff, Claude Lelouch, byłby też Bertolucci, ale jak wspominałem, władza miała inne plany. W latach 80-tych mieszkałem we Francji. Wtedy nie byłem już uzależniony od politycznych decyzji ludzi pracujących przeważnie na podwójnych etatach. Tylko widzi pan, ta szansa, jaką miałem w wieku dwudziestu, dwudziestu kilku lat, minęła. W tamtych czasach wiele osób nie mogło zrobić kariery na miarę swojego talentu.

PAP: Grał pan też w Rosji…

D.O.: … i zapewne grałbym dużo więcej, jednak od czasu zajęcia Krymu, postanowiłem nie przyjmować więcej propozycji płynących z tego kraju. Nawet nie tylko z uwagi na sam fakt agresji, ale również dlatego, że poparła ją zdecydowana większość społeczeństwa, bodaj 90 proc. Nie wyobrażam sobie gry dla takiej publiczności. Akurat pracowałem wtedy w Moskwie, zerwałem więc kontrakt i odesłałem pieniądze.

PAP: Czyli uważa pan, że artysta ma pewną misję?

D.O.: Nie wiem czy to jest kwestia misji, to chyba zbyt górnolotne określenie. Pomiędzy aktorem i widownią jest pewna więź, a przynajmniej powinna być. Jeżeli wiem, że tak wiele osób z tej widowni może popierać coś tak niemoralnego, tak haniebnego, to nie chcę mieć z nią nic wspólnego. Nic mnie z nią nie łączy. Mówię to z bólem, bo miałem wśród Rosjan wielu przyjaciół. Jeden z nich – Nikita Michałkow jest bałwochwalczym orędownikiem swojego prezydenta, więc nasze drogi niestety musiały się rozejść. To jest dla mnie bolesne.

PAP: Czy pana zdaniem istnieje jakaś szansa na zmianę tej sytuacji? Na jakąkolwiek poprawę?

D.O.: Trzy lata temu, kiedy Putin otwarcie najechał Ukrainę, napisałem list otwarty do Michałkowa i jego starszego brata Andrieja Konczałowskiego, ale pozostał bez odpowiedzi. Z drugiej strony w moim życiu spotkało mnie już wiele niespodzianek. Jestem człowiekiem, który raczej widzi szklankę do połowy pełną, niż pustą. Kiedy w czasach PRL angażowałem się w różne akcje protestacyjne, popierając Komitet Obrony Robotników, to razem z Jackiem Kuroniem i Adamem Michnikiem, który nadal jest jednym z moich najbliższych przyjaciół, nawet nie myśleliśmy, że może przyjść coś takiego, jak 4 czerwca 1989 roku. Protestowaliśmy, bo inaczej nie umieliśmy. Zło jest nieśmiertelne, ale obowiązek protestowania przeciwko temu złu pozostaje do końca świata i jeden dzień dłużej. Ten obowiązek tyczy się nie tylko artystów. Trzeba mieć nadzieję, mimo wszystko.

PAP: Co uważa pan za swój największy sukces, a co za największą porażkę?

D.O.: Oj wie pan… Chyba się nad tym nie zastanawiam. Dla mnie najważniejsze jest to, co robię w danym momencie. W tej chwili jest to sztuka francuskojęzycznego pisarza – Serge’a Kribusa w reż. Agaty Dudy-Gracz, w której gram z moją ukochaną partnerką Jadwigą Jankowską-Cieślak. To przecież mogło już się nie wydarzyć, a muszę powiedzieć, że przyjęcie tej sztuki przypomina mi moje największe tryumfy – z Kmicicem w filmie i Hamletem w teatrze. W wieku 80 lat robię coś, co daje mi wiele radości i aplauz wśród odbiorców.

PAP: Wspominał pan wcześniej o sporcie. Kim by pan został, gdyby nie aktorstwo?

D.O.: Jak byłem młody to chciałem zostać mistrzem olimpijskim. Uprawiałem wiele dyscyplin. Do dzisiaj trochę boksuję, jeżdżę konno. Aktorstwo wykluczyło jednak sport wyczynowy i choć tym mistrzem olimpijskim nie zostałem, to muszę panu powiedzieć, że wszystko, co osiągnąłem, przeszło moje najśmielsze wyobrażenia.

Tagi: potopkmicicazja tuhajbejowiczpan wołodyjowskifilmpopiołydaniel olbrychskiwszystko na sprzedażaktorpanny z wilkaurodzinykrajobraz po bitwieweseleziemia obiecana80 latbrzezina

Czytaj również

fot. Jakub Mielcarz
LUBUSKIE

Ruszył Festiwal Filmowy Watch Docs

3 października 2026

Ruszył Festiwal Filmowy Watch Docs. To inicjatywa, której celem jest zwrócenie uwagi na potrzebę przestrzegania praw człowieka na całym świecie. W...

LUBUSKIE

Radio Zachód na festiwalu w Gdyni

1 października 2026

W Gdyni rozpoczął się 18. Międzynarodowy Festiwal Filmowy NNW. Podczas czterech dni zaprezentowanych zostanie niemal 70 filmów z całego świata,...

Portal edukacyjny poświęcony „Lalce". Fot. screen strony
KRAJ I ŚWIAT

W związku z premierą filmu „Lalka” przygotowana została specjalna platforma edukacyjna

30 września 2026

W związku z premierą filmu „Lalka" przygotowana została specjalna platforma edukacyjna. Ministra edukacji Barbara Nowacka zachęcała w środę (30 września)...

Maciej Kawalski. Fot. PAP/Marcin Obara
KULTURA

Reżyser filmu „Lalka”: ta powieść jest żywa, dotyka strun, które są dla nas istotne

30 września 2026

"Lalka" w reżyserii Macieja Kawalskiego wchodzi w środę (30 września) do polskich kin. To czwarta — po filmie Wojciecha Jerzego...

materiał organizatorów
LUBUSKIE

3 października rusza festiwal Watch Docs

29 września 2026

Wojna, dyskryminacja czy kryzys klimatyczny - to tylko niektóre z tematów, które zostaną poruszone podczas festiwalu WATCH DOCS, który od...

Fot. 24. Objazdowy Festiwal Filmowy Watch Docs - Zielona Góra, Nowa Sól, Gubin, Żary 2026/FB
LUBUSKIE

Kilkanaście projekcji o prawach człowieka

27 września 2026

Objazdowy Festiwal Filmowy WATCH DOCS Prawa Człowieka w Filmie ponownie zawita do naszego regionu. W Zielonej Górze po raz 13....

najnowsze z Lubuskiego

Winiarze w Sejmie. P. Karwowski o przepisach alkoholowych

We wrześniu 55 obcokrajowców zobowiązanych do opuszczenia Polski

Sławomir Kowal, burmistrz Żagania

Paweł Tymszan, wójt Deszczna

Miłosz Grocholski w najlepszej ósemce pierwszego GPP Kadetów

Różowy październik – czas na badania

Omyłkowy alert. RCB potwierdza, że to błąd

Zmienne szczęście ZKS-u w trzeciej i czwartej kolejce I ligi

Wilki walczyły w Wałbrzychu małym stadem

W Starym Strączu jest nowa tablica edukacyjno – historyczna

popularne

  • Jak czyścić kabinę prysznicową, żeby uniknąć kamienia i osadów?

    0 udost.
    Udostępnij 0 Tweet 0
  • Wyszanów nie chce hodowli byków

    0 udost.
    Udostępnij 0 Tweet 0
  • Modernizacja i rozbudowa terenów rekreacyjnych w Nowej Soli

    0 udost.
    Udostępnij 0 Tweet 0
  • Osiem goli lidera. Victoria Szczaniec rozbiła Piasta Iłowa w drugiej połowie

    0 udost.
    Udostępnij 0 Tweet 0
  • Awaria trakcji w województwie lubuskim

    0 udost.
    Udostępnij 0 Tweet 0
FACEBOOK
TWITTER
YOUTUBE
INSTAGRAM
RSS
LOGO, Radio Zachód, Informacje, Lubuskie, 103 i 106 FM

Polskie Radio - Regionalna Rozgłośnia w Zielonej Górze "Radio Zachód S.A." w likwidacji w Zielonej Górze
Radio Zachód S.A.

ul. Kukułcza 1
65-472 Zielona Góra

  • BIP
  • Reklama
  • Formularz kontaktowy
  • Cookies i polityka prywatności
  • Archiwum
Copyright © Polskie Radio Regionalna Rozgłośnia w Zielonej Górze Radio Zachód S.A. 2022.
G-news logo
Nie znaleźliśmy żadnych wyników
Pokaż wszystko
  • WIADOMOŚCI
    • LUBUSKIE
    • KRAJ I ŚWIAT
    • GOŚĆ RADIA ZACHÓD
    • KULTURA
    • NA DROGACH
  • SPORT
  • MUZYKA
  • REPORTAŻ
    • REDAKCJA REPORTAŻU
    • STUDIO REPORTERÓW KUKUŁCZA 1
  • TV
  • PODCASTY
  • REKLAMA
  • RADIO
    • RAMÓWKA
    • LUDZIE RADIA
    • PATRONAT MEDIALNY
    • REGULAMINY
    • KONTAKT
  • ZIELONA GÓRA
  • GORZÓW

Copyright © Polskie Radio Regionalna Rozgłośnia w Zielonej Górze Radio Zachód S.A. 2022.

Ta witryna wykorzystuje pliki cookie. Kontynuując przeglądanie wyrażasz zgodę na ich używanie. Zachęcamy do odwiedzenia naszej strony Polityki prywatności.
Przejdź do treści
Otwórz pasek narzędzi Narzędzia ułatwień

Narzędzia ułatwień

  • Powiększ tekstPowiększ tekst
  • Zmniejsz tekstZmniejsz tekst
  • KontrastKontrast
  • NegatywNegatyw
  • Podkreślone linkiPodkreślone linki
  • Czcionka alternatywnaCzcionka alternatywna
  • Resetuj Resetuj