czwartek, 15 stycznia 2026
Nie znaleźliśmy żadnych wyników
Pokaż wszystko
Radio Zachód
  • WIADOMOŚCI
    • LUBUSKIE
    • GOŚĆ RADIA ZACHÓD
    • KRAJ I ŚWIAT
    • KULTURA
    • NA DROGACH
  • SPORT
    fot. pixabay.com

    Wicelider poległ u siebie z przedostatnim Orłem

    Dwa mecze w 48 godzin – ile Cuprum Stilon z tego wyciągnie?

    fot. Jakub Lesiński

    Promień chciałby się wzmocnić na wiosnę

    fot. pixabay.com

    Lechia straciła gola z I-ligowcem

    Mocna obsada zapaśniczego turnieju Agros Cup 2026

    Mariusz Wawrów trenerem Pogoni Przyborów

    Jakub Dłoniak wraca pomóc „Kangurom”

    Róża wznowiła treningi

    fot. Facebook/Czarni Pałck

    Czarni Pałck zatrudnili trenera z IV ligi i myślą o ataku na czołówkę A-klasy

  • MUZYKA
  • REPORTAŻ
    • REDAKCJA REPORTAŻU
    • STUDIO REPORTERÓW KUKUŁCZA 1
  • TV
  • MOTO
  • PODCASTY
  • RADIO
    • RAMÓWKA
    • LUDZIE RADIA
    • PATRONAT MEDIALNY
    • REGULAMINY
    • KONTAKT
  • REKLAMA
LOGO, Radio Zielona GóraLOGO, Radio Gorzów

SŁUCHAJ

Radio Zachód
  • WIADOMOŚCI
    • LUBUSKIE
    • GOŚĆ RADIA ZACHÓD
    • KRAJ I ŚWIAT
    • KULTURA
    • NA DROGACH
  • SPORT
    fot. pixabay.com

    Wicelider poległ u siebie z przedostatnim Orłem

    Dwa mecze w 48 godzin – ile Cuprum Stilon z tego wyciągnie?

    fot. Jakub Lesiński

    Promień chciałby się wzmocnić na wiosnę

    fot. pixabay.com

    Lechia straciła gola z I-ligowcem

    Mocna obsada zapaśniczego turnieju Agros Cup 2026

    Mariusz Wawrów trenerem Pogoni Przyborów

    Jakub Dłoniak wraca pomóc „Kangurom”

    Róża wznowiła treningi

    fot. Facebook/Czarni Pałck

    Czarni Pałck zatrudnili trenera z IV ligi i myślą o ataku na czołówkę A-klasy

  • MUZYKA
  • REPORTAŻ
    • REDAKCJA REPORTAŻU
    • STUDIO REPORTERÓW KUKUŁCZA 1
  • TV
  • MOTO
  • PODCASTY
  • RADIO
    • RAMÓWKA
    • LUDZIE RADIA
    • PATRONAT MEDIALNY
    • REGULAMINY
    • KONTAKT
  • REKLAMA
Radio Zachód
Strona główna KRAJ I ŚWIAT

Największa zbrodnia stanu wojennego – pacyfikacja kopalni „Wujek”

PAP PAP
2024-12-16 09:00
Pacyfikacja kopalni "Wujek" i "Manifest Lipcowy" na początku stanu wojennego. Fot. PAP

Pacyfikacja kopalni "Wujek" i "Manifest Lipcowy" na początku stanu wojennego. Fot. PAP

Udostępnij na FacebookuUdostępnij na TwitterzeUdostępnij na telegramieUdostępnij przez WhatsappaEmail

Spis treści

  • 1. Prezydent na obchodach rocznicy pacyfikacji Wujka: boli, że ci, którzy wydali rozkazy, nie ponieśli odpowiedzialności

43 lata temu, 16 grudnia 1981 r., od kul funkcjonariuszy plutonu specjalnego ZOMO zginęło dziewięciu górników kopalni „Wujek” w Katowicach. Strzały padły zaraz po tym, gdy górnicy wyparli napastników za bramę i wydawało się, że jest po walce.

Strajk w kopalni „Wujek” rozpoczął się 14 grudnia. Górnicy żądali odwołania stanu wojennego i uwolnienia Jana Ludwiczaka, szefa zakładowej „Solidarności”, który w nocy z 12 na 13 grudnia został zabrany przez milicję z mieszkania i internowany.

15 grudnia od rana górnicy przygotowywali się do obrony kopalni. W tym, że władze będą chciały siłą złamać ich opór górników z „Wujka” utwierdziły wieści z innych kopalń – „Staszic” w Katowicach i „Manifest Lipcowy” w Jastrzębiu-Zdroju, gdzie do takich akcji już doszło.

Rzeczywiście, 15 grudnia podczas narad w katowickim Urzędzie Wojewódzkim i komendzie wojewódzkiej milicji, zapadła decyzja o złamaniu oporu strajkujących. Do akcji w „Wujku” planowano skierować 1471 milicjantów, 760 żołnierzy i ciężki sprzęt: 22 czołgi oraz 44 bojowe wozy piechoty i armatki wodne. Wieczorem 15 grudnia uczestnicy strajku poprosili księdza Henryka Bolczyka, proboszcza znajdującego się w pobliżu „Wujka” kościoła, o odprawienie mszy. Gdy przyszedł, wspólnie z nim odmówili różaniec. Pod koniec modlitwy, gdy do uszu zgromadzonych doszły odgłosy przemieszczających się tuż za kopalnianą bramą ciężkich pojazdów wojskowych, ks. Bolczyk udzielił absolucji generalnej.

16 grudnia między godz. 8 i 9 do kopalni przyjechał pułkownik Piotr Gębka (zastępca szefa Wojewódzkiego Sztabu Wojskowego) w towarzystwie innych oficerów. Wezwał górników do przerwania akcji, twierdząc – wbrew faktom – że oprócz „Wujka” w żadnym innym zakładzie strajków nie ma. Dał im godzinę na opuszczenie terenu kopalni. Górnicy w odpowiedzi na to ultimatum zaczęli śpiewać „Boże, coś Polskę”. Wychodzącego pułkownika uprzedzili, że jeśli na teren kopalni wejdzie wojsko, nie będą się bronić, ale stawią opór, gdyby do akcji wkroczyła milicja. Na drogach wokół „Wujka” stały czołgi i wozy pancerne, zaś nad zakładem przelatywał nisko wojskowy śmigłowiec. Zebrany w pobliżu kopalnianej bramy tłum ludzi – w tym kobiety i dzieci – zaczęto polewać z armatek wodnych (przy kilkunastostopniowym mrozie), obrzucać gazami łzawiącymi i świecami dymnymi. Od użycia gazów i świec dymnych zaczęła się pacyfikacja samej kopalni.

Po godz. 10, po staranowaniu muru (w miejscu tym dziś stoi krzyż – pomnik), na teren „Wujka” wjechał czołg, a za nim wbiegł oddział ZOMO. Po kilku próbach inny czołg rozbił barykadę na bramie wjazdowej. Na plac przed kotłownią weszli zaopatrzeni w tarcze i przyłbice zomowcy. Za nimi, po torach kolejki wąskotorowej, szedł mundurowy z długą bronią palną. Ok. godz. 12 zomowcy obrzucili górników pociskami z gazem łzawiącym, ale za chwilę pociski te poleciały w ich stronę. Wszędzie unosił się dym, gdyż teren był przez cały czas obrzucany granatami łzawiącymi i świecami dymnymi. Górnikom udało się też unieruchomić jeden z czołgów, wkładając grube pręty w jego gąsienice. Zaraz potem z innych czołgów rozległy się salwy – jak się okazało, strzelano jednak pustymi pociskami.

W kilku miejscach doszło do starć wręcz. Zomowcy wycofali się poza teren kopalni, ale trzech z nich wpadło w ręce górników – zostali odprowadzeni na bok i rozbrojeni. To z tego momentu pochodzi długo potem omawiany w trakcie procesu zapis rozmowy radiotelefonicznej na kanale milicyjnym. „Potrzebujemy pomocy. Trzeba strzelać, bo nas wytłuką. Czy możemy strzelać? Odbiór – pytał ktoś z milicjantów. Odpowiedź była krótka: „Nie, czekajcie na rozkaz.” Rzecz w tym, że według jednych sens tej odpowiedzi sprowadzał się do kategorycznego zakazu użycia broni, ale zdaniem drugich było to przyzwolenie: sens się zmieniał w zależności od tego, czy w tym zdaniu znajdował się przecinek, czy go nie było.

Po wycofaniu zomowców przez chwilę wydawało się, że walka jest skończona i wtedy padły strzały. Kula trafiła m.in. przewodniczącego Komitetu Strajkowego Stanisława Płatka. Padli też zabici (na miejscu zginęło siedem osób i informacja o takiej liczbie ofiar jeszcze tego samego dnia została podana na antenie Radia Wolna Europa, dwóch górników zmarło potem od ran). Strzały, od których padli zabici, oddali funkcjonariusze plutonu specjalnego ZOMO.

W styczniu 1982 r., zaledwie miesiąc po pacyfikacji, prokuratura wojskowa umorzyła śledztwo w sprawie strzałów na „Wujku”. W postanowieniu o umorzeniu śledztwa zaznaczono wtedy, że zomowcy działali w warunkach „obrony koniecznej” i użyli broni zgodnie z przepisami.

Zaraz po tym, gdy na „Wujku” umilkły strzały (ok. godz. 13) na pomoc poszkodowanym ruszyli lekarze, m.in. z pobliskiej przychodni w Katowicach-Ligocie. Karetki pogotowia nie wpuszczono jednak na teren kopalni. Rannych trzeba więc było wynosić przez bramę wjazdową, gdzie milicja sprawdzała ich dowody osobiste. Gdy wśród wywożonych karetką milicjanci zauważyli Stanisława Płatka, dowódca jednostki ZOMO, pułkownik Kazimierz Wilczyński, chciał go uderzyć pałką. W obronie Płatka stanął jednak jeden z obecnych przy tym wojskowych. Kilku innych rannych górników milicjanci wywlekli z sanitarek, zrywali nawet założone im opatrunki. Rannego przewodniczącego komitetu strajkowego sanitarką milicyjną przewieziono do szpitala MSW w Katowicach.

Ok. godz. 14 pułkownik Gębka razem z komisarzem wojskowym pułkownikiem Wacławem Rymkiewiczem i dyrektorem kopalni udał się do górników. Ci przedstawili im warunki przerwania strajku. Do poprzednich: odwołanie stanu wojennego i uwolnienie Jana Ludwiczaka, dołączyli nowe: wycofanie oddziałów ZOMO, podanie do publicznej wiadomości informacji o wydarzeniach w kopalni, w tym o zabitych i rannych, oraz ujawnienie nazwiska dowódcy akcji. Pułkownik Gębka oświadczył, że żaden z tych warunków nie zostanie spełnionych. Górnicy zaprowadzili wtedy wojskowych do stacji ratownictwa, gdzie leżały już ciała zabitych.

Ok. godz. 17, po długiej naradzie, protestujący sformułowali nowe warunki przerwania strajku: swobodne opuszczenie kopalni przez wszystkich górników, (przed kopalnianą bramę miały zostać podstawione autobusy), wycofanie z okolicy kopalni oddziałów ZOMO, niewyciąganie konsekwencji karnych i dyscyplinarnych wobec strajkujących. Zanim ok. godz. 19 górnicy opuścili teren kopalni przy ścianie kotłowni, w miejscu gdzie zginęli ich koledzy, wkopali krzyż.

Ostatecznie śmierć w wyniku pacyfikacji „Wujka” poniosło dziewięciu strajkujących, zaś 23 zostało rannych. Rządowa propaganda akcentowała, że rannych w trakcie akcji zostało 41 milicjantów i żołnierzy, w tym jedenastu ciężko.

1. Prezydent na obchodach rocznicy pacyfikacji Wujka: boli, że ci, którzy wydali rozkazy, nie ponieśli odpowiedzialności

Boli to, że ci, którzy wydali rozkazy – na czele z Wojciechem Jaruzelskim i Czesławem Kiszczakiem – nigdy nie ponieśli odpowiedzialności i nie zostali ukarani; to kompromitacja III RP – ocenił prezydent Andrzej Duda, który w niedzielę (15 grudnia) wieczorem złożył wieniec pod Krzyżem-Pomnikiem przy katowickiej kopalni Wujek.

Prezydent przyjechał do Katowic w przeddzień 43. rocznicy pacyfikacji tego zakładu. 16 grudnia 1981 r. zomowcy zastrzelili tam dziewięciu protestujących górników. Była to największa tragedia stanu wojennego. Prezydent złożył wieniec w towarzystwie m.in. dyrektora działającego przy kopalni Śląskiego Centrum Wolności i Solidarności Roberta Ciupy.

W swoim wystąpieniu prezydent przypomniał, że w niedzielę przypada 43. rocznica pacyfikacji jastrzębskiej kopalni Manifest Lipcowy, gdzie zomowcy również użyli broni, raniąc czterech górników. Następnego dnia otworzyli ogień do protestujących w Wujku.

Wprowadzony przez reżim komunistyczny stan wojenny – mówił Duda – był jednym z największym w XX w. aktów zniewolenia Polaków. „Wspominamy dzisiaj ofiary jednych z najtragiczniejszych wydarzeń w historii polskiego Górnego Śląska” – powiedział i podkreślił, że górnicy zostali zabici i ranieni z ręki swoich rodaków, z rozkazu wydanego przez władze.

– Co z tego, że nazywamy ich dzisiaj zdrajcami, bandytami. Tak – byli zdrajcami, bandytami i są nimi dalej wszyscy ci, którzy żyją i hańba ich pamięci, także tych, co już nie żyją, ale byli Polakami i to jest także element tego tragicznego bilansu tamtych wydarzeń grudnia 1981 r.

– podkreślił Duda.

Prezydent przypomniał, że przeciwko 3 tys. górników z Wujka komunistyczne władze wysłały ponad 2 tys. milicjantów, zomowców i żołnierzy, 22 czołgi i 44 transportery opancerzone. 

– Nie przyjechali tutaj w zamiarach pokojowych, nie przyjechali tutaj rozmawiać z górnikami, przyjechali tutaj strzelać, w szczególności pluton specjalny ZOMO, który ostatecznie od godz. 12.30 te strzały oddał

– opisywał i dodał, że wielu wówczas poszkodowanych wciąż boryka się z niepełnosprawnością, wielu nie może normalnie funkcjonować.

Duda wyraził przekonanie, że przelana wówczas krew nie poszła na marne, bo została przelana za wolną Polskę. 

– Ale boli to, że ci, którzy w istocie odpowiadali za tę tragedię, ci, którzy wydali rozkazy, nigdy nie ponieśli odpowiedzialności, nigdy tak naprawdę nie zostali ukarani

– powiedział. Przypomniał, że co prawda ukarano członków plutonu specjalnego, w tym ich dowódcę, ale stało się to po wielu procesach, „po wielu kompromitacjach tego postkomunistycznego wymiaru sprawiedliwości, którego resztki do dzisiaj jeszcze próbują szarpać się o władzę w Polsce”.

– To była i jest kompromitacja tej III Rzeczypospolitej, że oni nigdy nie zostali ukarani – ci, którzy naprawdę wydali rozkazy – na czele z Jaruzelskim, Kiszczakiem i innymi

– dodał.

– Hańbą III Rzeczypospolitej jest to, że byli wśród nich tacy, którzy byli chowani z honorami. Wierzę w to, że Polska – ta wolna, suwerenna i niepodległa, o którą ci, którzy wtedy polegli i ci, którzy wtedy strajkowali, walczyli, nigdy nie zapomni o swoich wiernych synach, o ofiarach tej walki (…) Wierzę, że kolejne pokolenia młodych Polaków będą pamiętały o swoich bohaterach, będą pamiętały o tych, którzy się nie cofnęli, którzy poświęcili wszystko, by odzyskać prawdziwą, wolną ojczyznę

– powiedział prezydent.

– Cześć i chwała bohaterom, wieczna pamięć poległym górnikom kopalni Wujek i wszystkim ofiarom stanu wojennego. Cześć ich pamięci

– podsumował.

Główne rocznicowe obchody pacyfikacji kopalni Wujek, w których wezmą udział rodziny ofiar, uczestnicy historycznego strajku, związkowcy i przedstawiciele władz, rozpoczną się w poniedziałek wczesnym popołudniem tradycyjną mszą w kościele pw. Podwyższenia Krzyża Świętego. Później uczestnicy uroczystości przejdą pod Krzyż-Pomnik przy kopalni, gdzie zostanie odczytany apel pamięci i zostaną wygłoszone przemówienia. Uroczystość zakończy składanie wieńców.

Przed południem hołd zabitym oddadzą uczestnicy Biegu Dziewięciu Górników. Weźmie w nim udział blisko tysiąc młodych ludzi. Uczestnicy biegu, jak co roku, założą koszulki z wizerunkami ofiar pacyfikacji. Podobnie jak w poprzednich latach, tegorocznym obchodom towarzyszy akcja „Zatrzymać miasto”. O 11.00 w Katowicach zawyją syreny alarmowe.

Polecamy

LUBUSKIE

Gorzowianie upamiętnili ofiary stanu wojennego

13 grudnia 2024

Salwą honorową oraz złożeniem kwiatów i zapaleniem zniczy pod Białym Krzyżem Solidarności przy katedrze pamięć ofiar stanu wojennego uczcili działacze...

Czytaj więcejDetails

Obchody 43. rocznicy wprowadzenia stanu wojennego

13 grudnia 2024
Fot. Instytut Pamięci Narodowej/FB

13 grudnia 1981 r. wprowadzony został stan wojenny. Był bezprawny nawet w świetle PRL-owskiego prawa

13 grudnia 2024

Zbigniew Borek, dziennikarz Polityki

13 grudnia 2024

„Trzynastego grudnia, roku pamiętnego…”. Wspomnienia internowanych

13 grudnia 2024
Tagi: robotnicywojskostrzałymokomunizmprlprezydent andrzej dudapolska rzeczpospolita ludowastan wojennynszz solidarnośćkomuniścimilicjażołnierzekopalnia wujekgórnicyzomokonstytucjastrajk w kopalni „wujek”historia polskizmotoryzowane odwody milicji obywatelskiejTEMAT DNIAgen. wojciech jaruzelski

Czytaj również

Fot. Lubuska Policja/FB
LUBUSKIE

W 2025 r. rekordowe w regionie zainteresowanie służbą w policji

14 stycznia 2026

W 2025 r. o pracę w lubuskiej policji starały się 864 osoby, rok wcześniej było 556 takich podań. Oznacza to...

Fot. PAP/EPA/SHAWN THEW / POOL
KRAJ I ŚWIAT

Trump stawia sprawę jasno. „Nie ma innej opcji niż Grenlandia w naszych rękach”

14 stycznia 2026

  Prezydent USA Donald Trump napisał w środę (14 stycznia) na platformie Truth Social, że jakakolwiek inna opcja niż Grenlandia...

Szprotawa ratusz
LUBUSKIE

Rekordowy budżet Szprotawy

14 stycznia 2026

130 milionów złotych przeznaczy w tym roku Szprotawa na inwestycje. To prawie połowa tegorocznego historycznego budżetu. - Gmina otrzymała na...

Nuuk. Grenlandia. Fot. Pixabay
KRAJ I ŚWIAT

Dania wysyła wojsko na Grenlandię. Ma przygotować wzmocnienie obrony wyspy

14 stycznia 2026

Władze Danii wysłały na Grenlandię tzw. wysunięte dowództwo, które ma przygotować wzmocnienie obrony wyspy własnymi oraz międzynarodowymi wojskami – podał...

Fot. gov.pl
KRAJ I ŚWIAT

Resort edukacji przypomina przed feriami o mLegitymacjach szkolnych

14 stycznia 2026

W związku ze zbliżającymi się feriami zimowymi MEN przypomina rodzicom o tym, że warto, by ich dzieci miały mLegitymację, czyli...

fot. Starostwo Powiatowe w Krośnie Odrzańskim
LUBUSKIE

Zabytkowy szpital w Gubinie po remoncie

14 stycznia 2026

Po wielu miesiącach w Gubinie zakończyła się termomodernizacja budynku Zachodniego Centrum Medycznego, w którym mieści się Zakład Opiekuńczo-Leczniczy oraz stacjonują...

najnowsze z Lubuskiego

Słubicki basen będzie na wakacje

Żary przyjmą choinki od mieszkańców

Przedłużono ścieżkę do Gajca

Dołożą do renowacji zabytków

Spór o wiatraki w żagańskiej gminie

W 2025 r. rekordowe w regionie zainteresowanie służbą w policji

Wicelider poległ u siebie z przedostatnim Orłem

Dwa mecze w 48 godzin – ile Cuprum Stilon z tego wyciągnie?

Promień chciałby się wzmocnić na wiosnę

Propozycja władz Nowej Soli na Dzień Babci

popularne

  • fot. Starostwo Powiatowe w Krośnie Odrzańskim

    Zabytkowy szpital w Gubinie po remoncie

    0 udost.
    Udostępnij 0 Tweet 0
  • Promień chciałby się wzmocnić na wiosnę

    0 udost.
    Udostępnij 0 Tweet 0
  • Drzewica doczekała się remontu drogi

    0 udost.
    Udostępnij 0 Tweet 0
  • Wicelider poległ u siebie z przedostatnim Orłem

    0 udost.
    Udostępnij 0 Tweet 0
  • Żłobkowe problemy gminy Świdnica

    0 udost.
    Udostępnij 0 Tweet 0
FACEBOOK
TWITTER
YOUTUBE
INSTAGRAM
RSS
LOGO, Radio Zachód, Informacje, Lubuskie, 103 i 106 FM

Polskie Radio - Regionalna Rozgłośnia w Zielonej Górze "Radio Zachód S.A." w likwidacji w Zielonej Górze
Radio Zachód S.A.

ul. Kukułcza 1
65-472 Zielona Góra

  • BIP
  • Reklama
  • Formularz kontaktowy
  • Cookies i polityka prywatności
  • Archiwum
Copyright © Polskie Radio Regionalna Rozgłośnia w Zielonej Górze Radio Zachód S.A. 2022.
G-news logo
Nie znaleźliśmy żadnych wyników
Pokaż wszystko
  • WIADOMOŚCI
    • LUBUSKIE
    • KRAJ I ŚWIAT
    • GOŚĆ RADIA ZACHÓD
    • KULTURA
    • NA DROGACH
  • SPORT
  • MUZYKA
  • REPORTAŻ
    • REDAKCJA REPORTAŻU
    • STUDIO REPORTERÓW KUKUŁCZA 1
  • TV
  • PODCASTY
  • REKLAMA
  • RADIO
    • RAMÓWKA
    • LUDZIE RADIA
    • PATRONAT MEDIALNY
    • REGULAMINY
    • KONTAKT
  • ZIELONA GÓRA
  • GORZÓW

Copyright © Polskie Radio Regionalna Rozgłośnia w Zielonej Górze Radio Zachód S.A. 2022.

Ta witryna wykorzystuje pliki cookie. Kontynuując przeglądanie wyrażasz zgodę na ich używanie. Zachęcamy do odwiedzenia naszej strony Polityki prywatności.
Przejdź do treści
Otwórz pasek narzędzi Narzędzia ułatwień

Narzędzia ułatwień

  • Powiększ tekstPowiększ tekst
  • Zmniejsz tekstZmniejsz tekst
  • KontrastKontrast
  • NegatywNegatyw
  • Podkreślone linkiPodkreślone linki
  • Czcionka alternatywnaCzcionka alternatywna
  • Resetuj Resetuj