18. sierpnia minęło 10 lat od śmierci sapera z Szymona Sitarczuka. Sierżant z Brzegu służył w Afganistanie razem z wojskowymi z 17. Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej z Międzyrzecza. O koledze pamiętają mundurowi z 17-tki, ale także najmłodsze pokolenie wojskowych. Uczniowie ze szkół mundurowych, którzy aktualnie ćwiczą na poligonie w Wędrzynie, w sali tradycji jednostki poznali historię sierżanta. W 10. rocznice śmierci mundurowego oddali mu hołd.
– Bez naszej przeszłości nie możemy mówić o przyszłości – podkreślał podporucznik Damian Duda z biura ds. programu Zostań Żołnierzem Rzeczypospolitej.
W sierpniu 2011 Szymon Sitarczuk został wyróżniony tytułem „Hero of the Battle” za odwagę i poświęcenie. Polak odnalazł w dystrykcie Zanakhan skrytki należące do rebeliantów, w których ukryte były 22. pociski moździerzowe. Rebelianci zaatakowali polski patrol. Mimo odniesionych obrażeń saper postanowił sprawdzić teren, gdzie doszło do ataku. Tak 15 sierpnia 2011 roku Szymon Sitarczuk opowiadał Radiu Zachód o swojej pracy i znaczeniu słowa patriotyzm.
Trzy dni później Szymon Sitarczuk zginął na misji w Afganistanie.
Lubuskie jednostki wojskowe, na przestrzeni ostatnich lat stanowiły trzon Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Afganistanie. W górach Hindukuszu służyli m.in mundurowi z Międzyrzecza, Żagania i Świętoszowa.
Posłuchaj:
