Agencja S&P Global Ratings potwierdziła w piątek wieczorem (6 listopada) długoterminowy rating Polski w walucie obcej na poziomie „A-„, a w walucie lokalnej obniżyła długoterminowy rating do „A-” z „A” – poinformowała agencja w komunikacie. Perspektywy obu ratingów obniżono do negatywnej ze stabilnej.
Korekta perspektywy odzwierciedla zwiększone ryzyko, że gwałtownie rosnące zadłużenie Polski może ograniczyć zdolność rządu do reagowania na wstrząsy gospodarcze i negatywnie wpłynąć na wzrost gospodarczy
– napisano w raporcie S&P.
Zadłużenie publiczne Polski gwałtownie rośnie. Prognozujemy, że do 2029 r. dług netto przekroczy 70 proc. PKB, co oznacza wzrost o ponad 20 pp. w ciągu pięciu lat – takie pogorszenie sytuacji budżetowej należy do najpoważniejszych na świecie. Deficyty sektora gg gwałtownie wzrosły w ostatnich latach, osiągając średnio ponad 7 proc. PKB w latach 2025 i 2026, co wynika z wysokich wydatków na obronność (4–5 proc. PKB), rosnących wydatków socjalnych oraz znacznych kosztów wynagrodzeń w sektorze publicznym
– dodano.
Agencja może obniżyć rating Polski, jeżeli trwałe nierównowagi fiskalne i przyrost długu, przy komplikacjach związanych z polaryzacją polityczną, skutkowałyby podwyższonymi ryzykami dla wzrostu gospodarczego poprzez niższe zaufanie inwestorów, wyższe koszty pożyczkowe lub mocne i wymuszone dostosowanie fiskalne.
Niższy rating mógłby również wynikać z ewentualnej eskalacji wojny Rosji z Ukrainą, co mogłoby wywrzeć presję na finanse publiczne Polski i perspektywy wzrostu, przy podwyższonych ryzykach dla bezpieczeństwa.
Rewizja perspektywy ratingu do stabilnej byłaby możliwa, gdyby polski rząd podjął kroki zmierzające do trwałego i znacznego ograniczenia dużych deficytów fiskalnych, co wywołałoby stopniową redukcję zadłużenia, przy uniknięciu znacznych skutków dla wzrostu gospodarczego.
Agencja wskazuje, że przed wyborami parlamentarnymi w 2027 r. mało prawdopodobna jest znacząca konsolidacja budżetowa, a deficyt sektora general government szacowany jest na 7,1 proc. PKB w 2027 r. (aktualna prognoza MF to 6,7 proc. – PAP) i 6,2 proc. w 2028 r.
Rząd Polski może być zmuszony do gwałtownej konsolidacji budżetowej w latach 2029 i 2030 – ze względu na zbliżające się konstytucyjne limity zadłużenia – o ile rosnące koszty finansowania nie spowodują wcześniejszych, wymuszonych przez rynek korekt fiskalnych. Oba scenariusze będą prawdopodobnie wiązały się z recesją i negatywnie wpłyną na perspektywy wzrostu gospodarczego
– dodano.
Obniżenie ratingów w walucie krajowej, które obecnie odpowiadają ratingom w walucie obcej, odzwierciedla zmniejszoną elastyczność instytucjonalną i fiskalną Polski.
Biorąc pod uwagę znaczne nierównowagi fiskalne oraz wyzwania instytucjonalne związane z kształtowaniem decyzji politycznych, uważamy, że gotowość i zdolność rządu do obsługi długu w walucie krajowej są obecnie na tym samym poziomie, co w przypadku długu w walucie obcej. Nasze prognozy budżetowe są obecnie gorsze niż wcześniej przewidywano, a odnotowujemy również historię niedotrzymywania celów budżetowych w ostatnim czasie w trudnym otoczeniu politycznym, co potwierdza naszą ocenę zmniejszonej elastyczności budżetowej Polski
– napisano.
Dzieje się tak pomimo solidnych ram polityki pieniężnej i głębokich krajowych rynków kapitałowych w złotym. Zgodnie z naszymi kryteriami nie rozróżniamy ratingów w walucie krajowej i walucie obcej, gdy sytuacja budżetowa rządu stanowi nieproporcjonalne ograniczenie kredytowe
– dodano.
S&P wskazało, że Polska ma jeden z największych deficytów pierwotnych wśród państw UE i poza nią, wynoszący około 4 proc. PKB.
Tylko niewielka część tego deficytu wynika z tymczasowych środków łagodzących skutki wyższych cen energii, co sugeruje, że pogorszenie sytuacji budżetowej ma w dużej mierze charakter strukturalny
– dodano.
Perspektywy pozyskania finansowania przez Polskę w najbliższym czasie pozostają wg S&P korzystne dzięki kilku kluczowym czynnikom, pomimo zwiększonego zapotrzebowania na środki finansowe.
Wysoce płynny krajowy system finansowy, fundusze emerytalne oraz firmy ubezpieczeniowe zapewniają znaczny potencjał do zwiększenia inwestycji w dług publiczny, który stanowi obecnie ponad 25 proc. aktywów polskiego sektora bankowego. Ponadto sektor instytucji rządowych i samorządowych dysponuje solidną rezerwą gotówkową, szacowaną na około 6 proc. PKB
– napisano.
Agencja spodziewa się, że rząd utrzyma swoją obecność na międzynarodowych rynkach kapitałowych, a dodatkowe wsparcie finansowe będzie pochodzić z korzystnych kredytów w ramach instrumentów unijnych, zwłaszcza programu SAFE.
Chociaż uważamy, że nadal istnieje pewna elastyczność – na przykład poprzez zwiększoną emisję długu krótkoterminowego (niżej oprocentowanego – PAP) – koszty finansowania sektora publicznego wykazują tendencję wzrostową, a prognozuje się, że w latach 2026–29 odsetki będą wynosić średnio około 8 proc. dochodów budżetowych
– dodano.
W ocenie S&P rentowności polskich obligacji skarbowych mogą wykazywać zmienność w niekorzystnych scenariuszach, np. jeśli wzrost PKB znacznie odbiegałby od obecnych prognoz, a gwałtowny wzrost zadłużenia mógłby zwiększyć podatność Polski na zagrożenia.
Chociaż nie jest to nasz scenariusz bazowy, słabsze nastroje inwestorów i rynków mogłyby wymusić większą korektę budżetową. Rentowności polskich obligacji skarbowych wzrosły ostatnio bardziej niż w innych krajach. Chociaż bufory płynnościowe rządu, niewielki udział inwestorów zagranicznych oraz finansowanie z funduszy unijnych stanowią zabezpieczenie przed potencjalnymi wstrząsami rynkowymi, wysoka ekspozycja krajowego sektora bankowego na dług publiczny może zwiększyć ryzyko
– dodano.
Wysokie wydatki Polski na obronność, w połączeniu z wcześniejszym wzrostem wydatków socjalnych, będą nadal przyczyniać się do napięć budżetowych.
S&P wskazuje na trudności we wdrażaniu decyzji politycznych przed wyborami parlamentarnymi.
Wg S&P, rząd Donalda Tuska nadal boryka się z trudnościami w realizacji programu legislacyjnego i konsolidacji budżetowej, biorąc pod uwagę prawo weta prezydenta Karola Nawrockiego oraz brak w rządzie większości trzech piątych głosów niezbędnej do odrzucenia prezydenckiego weta.
W szerszym ujęciu ważnym obszarem podziałów politycznych pozostają stosunki Polski z UE. Rząd Tuska realizował bardziej proeuropejski program i dążył do cofnięcia niektórych aspektów reform sądowniczych PiS, które przyczyniły się do napięć z instytucjami UE i opóźniły dostęp do funduszy unijnych. Chociaż stosunki z UE uległy znacznej poprawie od 2023 r., ponowne napięcia instytucjonalne mogą negatywnie wpłynąć na przewidywalność polityki przed wyborami jesienią 2027 r.
– napisano.
Ilustrują to napięcia związane z Trybunałem Konstytucyjnym. Mimo głębokiej polaryzacji politycznej nadal istnieje szeroki ponadpartyjny konsensus co do podstawowych celów w zakresie bezpieczeństwa i polityki zagranicznej, w tym poparcia dla Ukrainy oraz silnej obecności NATO w Europie Środkowej i Wschodniej
– dodano.
Agencja S&P ocenia, że rząd przed wyborami w 2027 r. uniknie ograniczenia wydatków socjalnych wprowadzonych po pandemii, a proponowane reformy fiskalne mogą spotkać się z prezydenckim wetem.
Wysiłki parlamentu zmierzające do cofnięcia kontrowersyjnych reform poprzedniego rządu PiS, zwłaszcza w zakresie sądownictwa, okazały się trudne pod względem prawnym i złożone. Napięcia między polskimi instytucjami wynikające z podziałów partyjnych, na przykład między Trybunałem Konstytucyjnym, rządem i prezydentem, utrzymują się, o czym świadczy niepewność co do kierownictwa i składu Trybunału
– ocenia S&P.
Może to powodować niepewność prawną (…) na przykład w związku z możliwymi konsekwencjami postępowania przed Sejmem mającego na celu postawienie prezesa banku centralnego przed Trybunałem Stanu. Uważamy, że w najbliższym czasie napływ funduszy unijnych zostanie utrzymany, biorąc pod uwagę obecne dobre stosunki między UE a Polską (…). Jednak polaryzacja polskiej sceny politycznej prawdopodobnie utrzyma się i będzie utrudniać kształtowanie polityki
– napisano.
Kluczowym czynnikiem wspierającym ocenę kredytową Polski wg S&P jest odporna gospodarka, dla której prognozuje się średni realny wzrost PKB na poziomie około 3 proc. w latach 2027–2029.
W miarę jak efekt impulsu inwestycyjnego finansowanego przez UE będzie słabnąć, prognozowane tempo wzrostu gospodarczego w Polsce spowolni do wciąż solidnego poziomu 3 proc. w latach 2027–2029. Przewidujemy, że tempo inwestycji publicznych spadnie po zakończeniu KPO w tym roku. Nie doprowadzi to jednak do gwałtownego spadku tempa wzrostu gospodarczego, ponieważ część płatności związanych z KPO zostanie przeniesiona na rok 2027, inwestycje prywatne zaczęły nabierać tempa, a polityka fiskalna nadal wspiera popyt krajowy
– napisano.
Po stronie zagrożeń dla wzrostu S&P wskazuje, że mimo niedawnej odporności eksportu nadal utrzymuje się niepewność co do popytu zewnętrznego w obliczu globalnych problemów, wyższych kosztów finansowania oraz napięć geopolitycznych.
Ponieważ trzy czwarte eksportu trafia do pozostałych krajów UE, mimo rosnącego znaczenia Chin jako partnera handlowego, perspektywy wzrostu gospodarczego Polski pozostają w dużym stopniu uzależnione od wyników gospodarki europejskiej, a w szczególności od niemieckiego sektora produkcyjnego
– dodano.
Kluczowe ryzyko dla wzrostu gospodarczego Polski w ocenie S&P wiąże się z wysokim deficytem budżetowym oraz możliwością konsolidacji budżetowej o większym niż oczekiwano nasileniu.
Jeśli wydatki publiczne zostaną gwałtownie ograniczone, ponieważ rząd nie będzie aktywnie kierował procesem konsolidacji w celu uniknięcia przekroczenia ustawowych limitów zadłużenia, wpływ na wzrost gospodarczy będzie prawdopodobnie znaczny
– napisano.
Agencja uważa, że zagrożenia hybrydowe związane z Rosją będą nadal stanowić ryzyko dla krajów NATO, w tym dla Polski, wystawiając na próbę ich determinację i zdolność do reagowania.
Skutki gospodarcze (zagrożeń zw. z bezpieczeństwem – PAP) były ograniczone, więc największy wpływ odczuły polskie finanse publiczne, co odzwierciedlają nasze oceny fiskalne. Chociaż trudniej je oszacować, ryzyko geopolityczne może również negatywnie wpływać na postrzeganie kraju przez inwestorów, zwłaszcza jeśli chodzi o przyciąganie ich do regionu
– napisano.
Jednocześnie agencja uważa, że bezpośrednie zagrożenia dla bezpieczeństwa zewnętrznego Polski są pod kontrolą, gdy wpływ tych incydentów na wskaźniki gospodarcze, finansowe i nastrojów był dotychczas ograniczony, a Polska ma zdolności odstraszania.
Gdyby doszło do dalszej eskalacji konfliktu na terytorium Polski, mogłoby to mieć istotny wpływ na oceny kredytowe Polski przez S&P wielu wymiarach, choć scenariusz ten agencja uważa za mało prawdopodobny.
Nierównowaga zewnętrzna Polski utrzyma się w ocenie S&P na niskim poziomie.
Saldo rachunku bieżącego odnotuje w latach 2026 i 2027 rosnący, choć nadal umiarkowany, deficyt, co będzie odzwierciedlać wyższe ceny importu energii, silny popyt krajowy, inwestycje wojskowe oparte w dużej mierze na imporcie oraz niepewne perspektywy popytu zagranicznego
– napisano.
Nadwyżka salda usług w Polsce przekracza 4 proc. PKB dzięki silnemu eksportowi w sektorach usług biznesowych, technologii informacyjno-komunikacyjnych oraz logistyki. Nie jest jasne, czy ostatnie spowolnienie tempa wzrostu nadwyżki odzwierciedla już zmiany strukturalne w tym sektorze
– dodano.


















