W związku z krytyczną sytuacją w energetyce Ukrainy po rosyjskich ostrzałach w Kijowie stanęły we wtorek (3 listopada) tramwaje i trolejbusy. Minister energetyki Denys Szmyhal ogłosił, że Rosjanie skierowali drony na podstację elektroenergetyczną o kluczowym znaczeniu dla Chmielnickiej Elektrowni Jądrowej.
Władze ukraińskiej stolicy poinformowały o wstrzymaniu ruchu tramwajów i trolejbusów w godzinach wieczornych.
Przyczyną jest krytyczna sytuacja w systemie energetycznym na skutek wrogich ostrzałów
– wyjaśniła kijowska administracja.
Na trasy skierowano dodatkowe autobusy. Władze Kijowa oświadczyły, że „metro na razie działa (…), lecz jego dalsza praca zależy od sytuacji w energetyce”.
Wicepremier, minister energetyki Szmyhal zaalarmował tymczasem ambasadorów państw G7 o ataku na podstację elektroenergetyczną o kluczowym znaczeniu dla stabilnej pracy Chmielnickiej Elektrowni Jądrowej.
Obiekt położony jest w odległości ok. 190 km od granic Polski.
Takie działania stwarzają zagrożenie nie tylko dla Ukrainy, lecz także dla bezpieczeństwa jądrowego całej Europy. To poważny krok eskalacyjny, o którym poinformowaliśmy MAEA
– podkreślił minister na Telegramie.
Szmyhal poinformował podczas spotkania z ambasadorami o zmasowanym ostrzale w nocy z poniedziałku na wtorek, w którym Rosja wykorzystała 289 dronów, 17 pocisków balistycznych i 59 pocisków manewrujących.
Głównymi celami rosyjskiego ataku ponownie były obiekty infrastruktury energetycznej, w szczególności elektrownie oraz podstacje sieci przesyłowych i dystrybucyjnych energii elektrycznej
– zaznaczył.


















