Szef prezydenckiego BPM Marcin Przydacz, mówiąc o sytuacji w TK, ocenił po wtorkowym posiedzeniu RBN, że „pani Korwin-Piotrowska” i jej współpracownicy dopuszczają się naruszenia przepisów karnych. Tego typu zamach na organ konstytucyjny podlega karze pozbawienia wolności aż do 20 lat – podkreślił.
We wtorek (3 listopada) w Trybunale Konstytucyjnym odbyło się zgromadzenie zwołane przez Annę Korwin-Piotrowską, na którym m.in. przyjęto uchwałę dotyczącą przyszłorocznego budżetu Trybunału i wylosowano sędziów do postępowań dyscyplinarnych w sprawie zawieszonego w czynnościach prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Wcześniej przegłosowano, że obowiązujące kworum na wtorkowych obradach to ośmioro sędziów TK.
Między innymi o kwestię tego zgromadzenia zapytany został podczas konferencji prasowej po zakończeniu wtorkowego posiedzenia RBN szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz.
Pan prezydent, i chyba większość niezacietrzewionych politycznie prawników, uznaje jednoznacznie, że to, co wydarzyło się w Trybunale Konstytucyjnym dzisiaj, jest po prostu farsą
– mówił Przydacz.
Podkreślił, że nie można mówić o Zgromadzeniu Ogólnym TK czy kworum w sytuacji, gdy „ludzie, którzy zebrali się w TK”, znaleźli się tam „za sprawą politycznej decyzji (…) rządu premiera Tuska i policji, która de facto ochrania całą tę operację specjalną prowadzoną przez premiera Tuska na TK”.
Zdaniem Przydacza osoby, które zebrały się we wtorek w budynku Trybunału, „w zdecydowanej większości nie są sędziami Trybunału Konstytucyjnego w pełni”, ponieważ – jak ocenił – nie dopełnili procedur; w tym kontekście wspomniał m.in. o Macieju Berku, który zdaniem KPRP nie spełnia warunków formalnych do pełnienia funkcji sędziego TK.
Szef BPM ocenił, że grupa, która „zebrała się w Trybunale Konstytucyjnym i uznała, że dwie trzecie z piętnastu to jest osiem,(…) ma podstawowe problemy z percepcją matematyczną”.
Pani Korwin-Piotrowska i jej współpracownicy w tym czynie nielegalnym, w moim przekonaniu i nie tylko w moim przekonaniu, dopuszcza się naruszenia przepisów karnych
– mówił Przydacz.
Dodał, że „tego typu zamach na organ konstytucyjny podlega bardzo wysokiej karze pozbawienia wolności aż do 20 lat, bo to jest niezwykle poważne przestępstwo”.
Polecamy
Spór wokół TK. Milczący protest w Zielonej Górze [GALERIA ZDJĘĆ]
Około 70 osób wzięło udział w dzisiejszym milczącym proteście ws. wydarzeń wokół Trybunału Konstytucyjnego, który w Zielonej Górze zorganizował Komitet...
Czytaj więcejDetailsPolecamy
Prezydent na RBN: niestabilność wewnętrzna nie może zagrażać bezpieczeństwu Polski [AKTUALIZOWANY]
Nie ma bezpieczeństwa zewnętrznego bez wewnętrznego, ale brak stabilności wewnętrznej nie może wpływać na ochronę obywateli – powiedział we wtorek...
Czytaj więcejDetails




























