Koszykarze Zastalu Zielona Góra znów nie poradzili sobie w Arenie Toruń! Przegrali z Twardymi Piernikami 71-87. Ostatnie zwycięstw Zielonogórzanie w Toruniu odnieśli w 2022 roku – na kolejne jeszcze poczekają.
W Zastalu nie grał Andy Mazurczak, który ma kłopoty z przywodzicielem i siedział tylko na ławce rezerwowych.
Na początku meczu oba zespoły sporo pudłowały, Zastal bez reżysera gry nie mógł się rozpędzić, grał chaotycznie i w 5 minucie przegrywał już 2-10 po wolnych Sakoty.
Przez 5 minut Zastal w ogóle nie mógł trafić, w końcu punktował Francuz Denis, ale Zastal cały czas przegrywał. W 7 minucie było już 15-6 dla miejscowych po trójce Chorwata Sakoty.
Końcówkę Zastalowcy zagrali lepiej – mocniej w obronie i skuteczniej. Wprawdzie dalej nie siedziała trójka(0/5 w kwarcie), ale w końcówce seria 9-2 zespołu Arkadiusza Miłoszewskiego i po I kwarcie Pierniki prowadziły tylko 17-15.
Druga kwarta zaczęła się od trójki Beecha i Zastal po raz pierwszy prowadził. W 3 minuty Amerykanin w ogóle trafił trzy trójki i na początku 14 minuty prowadził 28-27.
Za chwilę jednak rozluźnienie Zastalu, seria 9-1 miejscowych i 35-29.
W końcówce Zastal schodzi na 2 punkty straty, ale końcówkę gra słabo i schodzi do szatni z 8-punktową stratą, jest 44-36 dla gospodarzy.
Druga połowa zaczyna się źle – Zastal męczy się w ataku, a gości odchodzą na 49-40 w 25 minucie.
Goście przegrywają fizycznością, słabiej gra Garrison, w 3 kwarcie są też mniej skuteczni i Pierniki mają cały czas przewagę w okolicach 10 punktów.
Najwyższą stratę Zastal ma w 29 minucie – po trójce Cowelsa Pierniki prowadzą już 60-47. Kwarta kończy się ich prowadzeniem 64-52, a Zastal nie wygląda na zespół, który jest w stanie odrobić straty.
Ostatnia kwarta zaczyna się od straty Garrisona i trójki Cowelsa i Twarde Pierniki budują już 17-punktową przewagę, 69-52.
Jeszcze próbuje White – trafia w krótkim czasie 5 punktów, ale poza tym Zastal jest bezradny. W 35 minucie Pierniki uciekają na 20 punktów i jest po meczu.


















