Reset konstytucyjny doprowadzi do odbudowy zaufania do Trybunału Konstytucyjnego, zapewni niezależność sędziom, skończy z podważaniem orzeczeń i zakończy trwający spór – napisał wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz na platformie X.
W Pałacu Prezydenckim w sobotę od godz. 13 rozpoczęły się rozmowy prezydenta Karola Nawrockiego z liderami środowisk parlamentarnych dotyczące Trybunału Konstytucyjnego. Odbyły się spotkania m.in. z politykami PSL, Polski 2050, Razem, PiS czy Konfederacji, której liderzy – Sławomir Mentzen i Krzysztof Bosak – przedstawili prezydentowi propozycję dot. resetu konstytucyjnego.
W obecnej sytuacji, gdy zaufanie do Trybunału Konstytucyjnego jest zrujnowane, obywatele nie mają instytucji, która stałaby na straży ich praw
– napisał w sobotę szef MON na platformie X.
Jak dodał, „konsekwentnie i od lat proponuje reset konstytucyjny, który doprowadzi do odbudowy zaufania do TK”.
W obecnej sytuacji jest to jedyna szansa na stopniowe przywracanie normalności wokół TK
– podsumował.
Według Kosiniaka-Kamysza „demokracja i praworządność nie są zwykłymi hasłami, lecz zobowiązaniem do gwarancji niezależności wymiaru sprawiedliwości oraz ochrony konstytucyjnych praw obywateli”.
Do kryzysu w Trybunale doszło po ogłoszeniu w piątek przerwy w czynnościach prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Za osobę kierującą pracami Trybunału została uznana wybrana przez obecny Sejm sędzia Anna Korwin-Piotrowska. Następnie przed siedzibą TK doszło do napięć i demonstracji, a na miejscu pojawiła się policja.
Prezydent Karol Nawrocki przerwał lot do Senegalu i w nocy z piątku na sobotę przybył do siedziby TK. W mediach opublikowano nagrania pokazujące jego wejście do budynku oraz spór między przedstawicielami prezydenta a osobami wybranymi przez obecny Sejm na sędziów Trybunału. Strony przedstawiają odmienne wersje wydarzeń dotyczących przebiegu zajścia.
Po opuszczeniu budynku TK prezydent ogłosił zwołanie pilnych konsultacji z udziałem sił parlamentarnych, argumentując, że doszło do naruszenia porządku konstytucyjnego. Z kolei premier Tusk ocenił, że „przywracanie rządów prawa jest naszym obowiązkiem”.


















