Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa przychylił się do wniosku prokuratury i zastosował dwumiesięczny areszt dla 66-letniego Krzysztofa N., podejrzanego o przygotowanie zamachu m.in. na premiera – przekazał PAP w środę (14 października) rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba.
Dodał, że w trakcie posiedzenia sądu były dwie przerwy. Szerszych informacji prokuratura będzie udzielała w czwartek.
Prokurator, kierując wniosek o areszt, brał pod uwagę rozwojowy charakter tego postępowania, a także – kierując się surową karą i obawą mataczenia – groźbę popełnienia poważnego przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu, zwłaszcza że taka groźba była wskazywana przez podejrzanego.
W niedzielę MSWiA podało, że do policji wpłynęła informacja dotycząca możliwego zamachu na premiera Donalda Tuska i wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza. W Centrum Antyterrorystycznym Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego zwołano spotkanie przedstawicieli policji, Służby Ochrony Państwa oraz ABW. Po południu poinformowano o zatrzymaniu 66-letniego mężczyzny.
Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem
Czytaj także:
Miał planować zamach na premiera. Prokuratura: 66-latek usłyszał zarzuty [AKTUALIZACJA]
66-letni Krzysztof N., który przygotowywał zamach m.in. na premiera, usłyszał we wtorek dziewięć zarzutów, w tym m.in. planowania siłowego obalenia władzy państwowej - poinformował we wtorek (13 października) rzecznik...
Czytaj więcejDetailsWe wtorek w warszawskiej prokuraturze okręgowej usłyszał on dziewięć zarzutów, w tym najpoważniejszy – planowania obalenia siłą władz państwowych. Grozi mu za to od 2 do 15 lat więzienia.
Kolejne zarzuty dotyczą „nagrań publikowanych w sieci i są to zarzuty propagowania ideologii o charakterze siłowego przejęcia władzy w Polsce, używania przemocy, uzyskania określonych zmian politycznych – chodzi o promowanie wojny napastniczej m.in. na Ukrainie, jak również nawoływania do popełniania przestępstw na tle narodowościowym, etnicznym i rasowym, jak również politycznym”.
„Improwizowane” ładunki wybuchowe w mieszkaniu mężczyzny
Podczas przeszukania mieszkania mężczyzny służby znalazły kilkanaście „improwizowanych” ładunków wybuchowych.
Wstępna opinia jest taka, że są to improwizowane materiały, urządzenia wybuchowe podobne do granatów odłamkowych. Te ustalenia powinny być zweryfikowane w drodze eksperymentu procesowego
– przekazał we wtorek prok. Skiba.
Przekazał również, że podczas przeszukania znaleziono m.in. przedmioty przypominające broń, które wstępnie zostały zakwalifikowane jako broń alarmowa albo broń o charakterze pneumatycznym.
W mieszkaniu zabezpieczona została również lista osób, które nawiązywały kontakt z 66-latkiem oraz sprzęt informatyczny, z którego materiały zostały przekazane do analizy.
Dodał, że według słów zatrzymanego miała powstać grupa o dość radykalnych poglądach propagująca idee siłowego przejęcia władzy w Polsce.
Jak twierdził, miały to być trzy oddziały, a czwarta grupa ma być formowana
– zaznaczył.
Prok. Skiba przekazał, że nic nie wskazuje na to, że grupa ta była inspirowana przez obce służby, ale ten wątek jest badany.
Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że mamy do czynienia z jakimś gangiem Olsena, ale biorąc pod uwagę fakty, sprawa wydaje się dość poważna
– zaznaczył.
Przekazał, że w Prokuraturze Okręgowej w Kielcach, w ostatnich tygodniach, toczyło się postępowanie dotyczące tej grupy i zostało we wtorek dołączone do materiałów przywiezionych do warszawskiej prokuratury. Wyjaśnił, że postępowanie kieleckie dotyczyło różnych wpisów propagujących zachowania sprzeczne z przepisami prawa.
Polecamy
Prokuratura wszczęła postępowanie ws. Bąkiewicza. Chodzi o wydarzenia przed TK
Warszawska prokuratura okręgowa wszczęła w środę (14 października) postępowanie w sprawie zachowania m.in. Roberta Bąkiewicza wobec policjantów przed budynkiem Trybunału Konstytucyjnego....
Czytaj więcejDetails