Ostatnie pożegnanie księdza, który zginął w ataku w Jarosławiu

Uroczystości pogrzebowe ks. Stanisława Zbojnowicza w kościele rektoralnym pw. św. Mikołaja Biskupa w Jarosławiu, fot. PAP/Darek Delmanowicz

Uroczystości pogrzebowe ks. Stanisława Zbojnowicza w kościele rektoralnym pw. św. Mikołaja Biskupa w Jarosławiu, fot. PAP/Darek Delmanowicz

W Grzęsce na Podkarpaciu pożegnano we wtorek (29 września) ks. Stanisława Zbojnowicza, który zginął w ataku w jarosławskim opactwie. W pogrzebie uczestniczyli bliscy duchownego, mieszkańcy rodzinnej miejscowości i około stu księży. Podczas uroczystości odczytano list prezydenta Karola Nawrockiego.

Mszy pogrzebowej przewodniczył biskup pomocniczy przemyski Stanisław Jamrozek. Homilię wygłosił ks. prałat Marcin Bocho. Przypomniał, że w kościele w Grzęsce ks. Zbojnowicz został ochrzczony, a przed 40 laty odprawił tam mszę prymicyjną.

Chcemy podziękować za dobro, które przez cztery dekady ksiądz Stanisław uczynił z miłości do Boga i z miłości do ludzi

– mówił ks. Bocho.

Wspomniał jego posługę w parafiach, szpitalu w Krośnie i przez ostatnich 16 lat w jarosławskim opactwie. Podkreślił, że codzienną częścią tej posługi było spowiadanie. – Przychodzili do niego z całej okolicy, wiedząc, że go zastaną w konfesjonale, że on na nich czeka – powiedział. Dodał, że wierni szukali u ks. Zbojnowicza nie tylko rozgrzeszenia, ale też dobrego słowa, pociechy i wskazówek.

Ks. Bocho przywołał także obraz z miejsca ataku w opactwie w Jarosławiu.

Znaleziono klucz do miejsca świętego, do tabernakulum. Ksiądz Stanisław musiał mieć ten klucz w swoim ręku w chwili, gdy został zaatakowany, ugodzony. To także bardzo poruszający i wymowny obraz. Ksiądz Stanisław do końca swojego życia okazał się strażnikiem serca kościoła, jakim jest tabernakulum

– mówił.

Dodał, że ks. Zbojnowicz sprawował eucharystię „z wielkim namaszczeniem i pobożnością»; miał dar głoszenia kazań.

Podczas uroczystości odczytano list prezydenta Karola Nawrockiego, który przysłał również wieniec. Prezydent napisał, że tragiczne okoliczności śmierci ks. Zbojnowicza nie powinny przesłonić pamięci o jego życiu i czterech dekadach służby.

Głęboko wierzę, że prawdziwą miarą życia księdza Stanisława nie będzie dramat jego ostatnich chwil, lecz dobro, które przez 40 lat kapłaństwa pozostawił w życiu innych ludzi

– podkreślił.

Karol Nawrocki nawiązał też do słów o przebaczeniu wypowiedzianych po ataku przez jednego z rannych kapłanów, ks. Adriana Mantykiewicza.

Przebaczenie nie oznacza jednak zgody na zło ani rezygnacji ze sprawiedliwości. Przemoc musi zostać stanowczo potępiona, a sprawca zbrodni zgodnie z prawem ponieść odpowiedzialność. Nikt nie ma prawa odbierać drugiemu człowiekowi życia. Obowiązkiem państwa jest zaś stanowczo reagować na przemoc i zapewniać obywatelom bezpieczeństwo

– napisał prezydent.

Po mszy księża ponieśli trumnę z ciałem ks. Zbojnowicza wokół kościoła. Następnie kondukt udał się na cmentarz w Grzęsce, gdzie kapłan został pochowany w rodzinnym grobie – ceremonia miała charakter prywatny.

Czytaj także:

Czytaj także:

Czytaj także:

Exit mobile version