Szefowa MZ po cyberataku na MyDr: państwowe systemy są bezpieczne

Jolanta Sobierańska-Grenda. Fot. PAP/Marcin Gadomski

Jolanta Sobierańska-Grenda. Fot. PAP/Marcin Gadomski

System P1 i państwowe systemy informatyczne nie są zagrożone w wyniku cyberataku na platformę MyDr. Wyciek dotyczy dostawcy oprogramowania prywatnego do jednostek, które korzystały z niego głównie w ramach podmiotów prywatnych – powiedziała minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda.

W środę Ministerstwo Cyfryzacji potwierdziło informację o cyberataku na firmę MyDr, w wyniku którego wyciekły dane 19 mln Polaków, m.in. o lekach i receptach. Firma jest dostawcą systemu do prowadzenia m.in. elektronicznej dokumentacji medycznej. Dane, które wyciekły, dotyczą 12 tys. podmiotów medycznych korzystających z platformy MyDr.

Jak podkreśliła przebywająca w poniedziałek w Tczewie szefowa resortu zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda, sprawę od początku koordynuje Ministerstwo Cyfryzacji, a w działania zaangażowane jest również Centrum e-Zdrowia. Resort oraz podległe mu służby ściśle współpracują zarówno z podmiotami leczniczymi, jak i lekarzami korzystającymi z oprogramowania, aby zapewnić bezpieczeństwo danych pacjentów.

Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem

Czytaj także:

Wyciek danych dotyczy dostawcy oprogramowania prywatnego do jednostek, które korzystały z niego głównie w ramach podmiotów prywatnych. P1 i systemy państwowe nie są zagrożone

– zapewniła minister zdrowia.

System P1 to ogólnopolska, elektroniczna platforma medyczna w Polsce, zarządzana przez Centrum e-Zdrowia. Gromadzi ona w jednym miejscu dane o leczeniu pacjentów, takie jak e-recepty, e-skierowania, zdarzenia medyczne oraz Elektroniczną Dokumentację Medyczną (EDM), do których pacjenci mają wgląd m.in. przez Internetowe Konto Pacjenta (IKP).

Szefowa MZ zaapelowała do obywateli o śledzenie oficjalnych komunikatów oraz podejmowanie działań ochronnych, w tym m.in. zastrzeganie numeru PESEL w aplikacji mObywatel. 

Na bazie tego całego zdarzenia wszyscy powinniśmy wyciągać wnioski, jak bardzo wrażliwymi danymi dysponujemy dzisiaj w ochronie zdrowia i jak bardzo środki na cyberbezpieczeństwo oraz ochronę naszych danych są przydatne

– podsumowała minister.

Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem

Czytaj także:

Dane wyciekły z firmy MyDr, dostawcy platformy informatycznej i systemu elektronicznej dokumentacji medycznej (EDM) dla placówek ochrony zdrowia. System jest przeznaczony zarówno dla indywidualnych praktyk lekarskich, jak i przychodni czy centrów medycznych. Jak wskazała firma na swojej stronie, za pomocą platformy realizowanych jest 3 mln wizyt miesięcznie, a lekarze wystawiają 2,7 mln recept każdego miesiąca.

Informacje obejmują dane osobowe pacjentów podmiotów świadczących usługi medyczne będących klientami MyDr – w tym imiona, nazwiska, numery PESEL, numery telefonów, adresy poczty elektronicznej oraz dane dotyczące stanu zdrowia, jak treść notatek z wizyt lekarskich czy informacji o wystawionych receptach.

Exit mobile version