Ropa mocno tanieje. Maklerzy podali powód

Zdjęcie ilustracyjne. Fot. Magnific

Zdjęcie ilustracyjne. Fot. Magnific

Na giełdach paliw ropa rozpoczyna ostatni tydzień lipca od mocnych spadków cen, bo USA i Iran zrobiły sobie przerwę od wzajemnych ataków – informują maklerzy.

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na IX jest na NYMEX w Nowym Jorku po 84,64 USD – niżej o 5,23 proc.

Brent na ICE na IX jest wyceniana po 92,05 USD za baryłkę, w dół o 4,89 proc.

USA i Iran zrobiły sobie przerwę w atakach

W niedzielę o świcie (26 lipca) nie odnotowano amerykańskich nalotów na Iran. Była to druga z rzędu noc bez działań zbrojnych.

Chociaż w piątek prezydent USA Donald Trump oświadczył, że nie wyklucza jeszcze silniejszych nalotów, obecne wstrzymanie ognia jest znaczące po dwóch tygodniach uderzeń, najbardziej intensywnych od czasu kwietniowego zawieszenia broni.

Z kolei irańskie wojsko poinformowało w niedzielę, że w ciągu ostatnich dwóch dni Teheran zaprzestał ataków na sąsiadów znad Zatoki Perskiej, ponieważ Stany Zjednoczone przestały bombardować jego terytorium. Podkreślono przy tym, że strategia Teheranu opiera się na zasadzie „odwetu”.

Przez dwie ostatnie noce Amerykanie wstrzymali ataki. Ponieważ nasza strategia opiera się w istocie na odwecie, my również zawiesiliśmy nasze działania

– powiedział w wywiadzie dla telewizji państwowej rzecznik irańskiego wojska Mohammad Akraminia.

Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem

Czytaj także:

Iran nie będzie atakował, dopóki USA także powstrzymają się od uderzeń – podało wysokiej rangi irańskie źródło. Teheran pozostaje jednak sceptyczny wobec intencji USA.

Stanowisko Iranu pozostaje niezmienne „atak za atak”, jeśli ustaną, to Iran także wstrzyma swoje operacje

– przekazało źródło.

Ambasador USA przy ONZ Mike Waltz przekazał w rozmowie ze stacją Fox News, że Donald Trump widzi pewną przestrzeń dla rozmów z Iranem.

Dziennik „New York Times”, powołujący się na dwa źródła zaznajomione ze sprawą, napisał, że rząd USA obawia się kurczących się zapasów pocisków przechwytujących do systemów Patriot oraz innego sprzętu obronnego chroniącego państwa Zatoki Perskiej.

W ostatnim czasie te kraje ponownie stały się celem ataków Iranu w odwecie za działania USA.

„Byłoby to bardzo złe dla nich”

Tymczasem prezydent USA Donald Trump oświadczył w ub. tygodniu, że nie uważa, by Chiny bądź Rosja były zaangażowane w pomoc dla Iranu i ostrzegł, że gdyby było inaczej: „byłoby to bardzo złe dla nich”.

Prezydent Xi (Jinping) podczas naszego niedawnego spotkania w Pekinie w Chinach powiedział mi, że w żadnej sytuacji nie przekaże ani nie sprzeda broni Islamskiej Republice Iranu — a oświadczenie to dotyczyło również chińskich przedsiębiorstw

– napisał Donald Trump na platformie Truth Social, dodając, że biorąc pod uwagę ich stosunki, „wierzy mu na słowo”.

Podobnie prezydent (Władimir) Putin, mimo straszliwej wojny toczącej się na Ukrainie (relacja pozostaje, podobnie, jak z prezydentem Zełenskim), powiedział mi, że nie będzie sprzedawał broni Iranowi. On rozumie, że nie sprzedaję broni Ukrainie, lecz krajom NATO. Płacą one pełną cenę, a jak ta broń jest rozdzielana, nie mam pojęcia

– pisał dalej amerykański prezydent.

Dlatego też dwa główne kraje, o których ludzie często mówią w kontekście Iranu, moim zdaniem nie biorą w tym udziału. Gdyby to robili, byłoby to dla nich bardzo złe – z pewnością nie leżałoby to w ich najlepszym interesie

– podkreślił Trump.

Analitycy oceniają tymczasem, że przerwa w działaniach wojennych USA-Iran daje nadzieję na znalezienie rozwiązania deeskalacyjnego i złagodzenie napięcia w trwającym 5 miesięcy konflikcie, chociaż bojownicy Huti nadal twierdzą, że ich ataki na cele saudyjskie nadal są realne, a przepływy energii z Bliskiego Wschodu nadal są zakłócone.

Przerwa w atakach USA i Iranu podniosła na rynkach oczekiwania na ponowne pojawienie się ścieżki deeskalacji, co może doprowadzić do odbicia się transportu energii z Zatoki Perskiej

– powiedział Saul Kavonic, starszy analityk ds. rynków energii w MST Marquee.

Jednak wszystkie kluczowe kwestie, w tym kontrola Iranu nad cieśniną Ormuz oraz program nuklearny Teheranu, pozostają nadal nierozstrzygnięte i jest duże ryzyko, że ewentualne zawieszenie broni okaże się jedynie tymczasowe

– dodał.

Wstępne porozumienie rozejmowe

17 czerwca USA i Iran podpisały wstępne porozumienie rozejmowe, zakładające m.in. odblokowanie Ormuzu. Na początku lipca Iran zaczął jednak ponownie atakować statki, które nie podporządkowały się narzuconym przez to państwo zasadom.

Przepływy surowców energetycznych przez kluczowe punkty newralgiczne dla transportu m.in. ropy naftowej są nadal znacznie poniżej normy, co sugeruje, że armatorzy wolą zachować ostrożność.

Ruch statków w cieśninie Ormuz jest – wg danych firmy Kpler – niewielki, a w niedzielę tą trasą przeprawiło się zaledwie 8 statków towarowych – głównie mniejszych tankowców i masowców.

W Bab el-Mandab, w okolicach ujścia Morza Czerwonego, w niedzielę w obu kierunkach przepłynęło 14 statków, co jest najniższą dzienną liczbą w tym roku – wskazuje firma Kpler.

Analitycy wskazują, że dane te mogą ulec zmianie w miarę pojawiania się nowych informacji z „frontu” USA-Iran.

Czytaj także:

Czytaj także:

Exit mobile version