Policjanci zatrzymali 37-letniego Michała S., któremu prokurator przedstawił zarzut zabójstwa w związku ze zgwałceniem 13-letniej Izabeli Strzałkowskiej w sierpniu 2011 r. Sąd aresztował go na okres trzech miesięcy. Przełom nastąpił dzięki wykorzystaniu pionierskiej w Polsce metody genealogii genetycznej.
Szczegóły przełomu w śledztwie dotyczącym zabójstwa 13-letniej Izabeli Strzałkowskiej w 2011 roku przedstawiono w czwartek (23 lipca) podczas konferencji prasowej w siedzibie Prokuratury Regionalnej w Gdańsku.
Podano, że zatrzymanie mężczyzny miało miejsce 21 lipca 2026 roku w Gdyni. Dwie niezależne ekspertyzy DNA, wykonane w Gdańsku i Krakowie, potwierdziły zgodność profilu podejrzanego z materiałem biologicznym zabezpieczonym na ciele ofiary w 2011 roku.
Według ustaleń śledczych Michał S. był sąsiadem ofiary – mieszkał w tej samej dzielnicy Gdyni Dąbrowie, zaledwie kilkaset metrów od miejsca zbrodni.
Prokurator Mariusz Marciniak z Prokuratury Regionalnej w Gdańsku poinformował, że podejrzany przyznał się do winy podczas przesłuchania.
W jednej z pierwszych rozmów z policjantami powiedział: „tak, to ja jestem osobą, która to zrobiła
– przekazał Marciniak.
Prokurator podkreślił, że wynik badania DNA jest w tej sprawie dowodem rozstrzygającym, a przyznanie się sprawcy ma dla materiału dowodowego znaczenie wtórne.
Podkomisarz Anna Banaszewska z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku zaznaczyła, że mimo umorzenia śledztwa w 2013 roku, policjanci z tzw. Archiwum X nigdy nie przestali szukać sprawcy.
Wykorzystanie nowoczesnej technologii i genealogii genetycznej pozwoliło wytypować jednego mężczyznę, którego pobrany po zatrzymaniu materiał biologiczny bezsprzecznie wskazał, że jest on sprawcą tego czynu
– wyjaśniła Banaszewska.
Dodała, że ofiara była prawdopodobnie przypadkowa, a atak nie był zaplanowany.
Śledczy trafili na ślad podejrzanego po tym, jak jego krewny dobrowolnie umieścił profil DNA w ogólnodostępnej bazie danych służącej do poszukiwania rodziny. Biegli dopasowali ten ślad do profilu zabezpieczonego przed laty, co pozwoliło zawęzić krąg podejrzanych do konkretnych osób spokrewnionych. Podejrzany Michał S., który w chwili zbrodni miał 22 lata, nie był wcześniej karany ani notowany przez policję. Dziś ma żonę i dwójkę dzieci w wieku przedszkolnym.
Prokuratura zapowiedziała kontynuację czynności dowodowych, w tym przeprowadzenie opinii psychiatrycznej, psychologicznej i seksuologicznej podejrzanego.
To należało się osobom zaangażowanym w tę sprawę, należało się to rodzinie Izy, należało się społeczeństwu Gdyni, aby tę sprawę wyjaśnić, aby wytłumaczyć, pokazać, że nie ma sprawców niewykrytych zabójstw
– powiedział prokurator i dodał, że służby dały „czytelny sygnał do wszystkich sprawców niewykrytych zabójstw: idziemy po Was”.
Sprawa Izabeli Strzałkowskiej jest kolejnym niewyjaśnionym przez lata zabójstwem, które zostało rozwikłane dzięki pracy funkcjonariuszy z tzw. Archiwum X oraz gdańskich prokuratorów.
Prokurator Marciniak przywołał w tym kontekście sprawę 29-letniego listonosza Piotra Z., zamordowanego 15 maja 1997 roku. Podejrzany o tę zbrodnię Jarosław W. został zatrzymany po 26 latach, w marcu 2023 roku, a jesienią ubiegłego roku skazany nieprawomocnym wyrokiem na 15 lat więzienia. Prokuratura złożyła apelację od tego wyroku, domagając się wyższego wymiaru kary.
Przyznał się do winy
Za zarzucany czyn mężczyźnie grozi kara od 12 lat więzienia do dożywotniego pozbawienia wolności.
Mężczyzna od razu wiedział, o jaką zbrodnię chodzi i przyznał się do morderstwa 13-letniej Izy Strzałkowskiej. W prokuraturze jednak, poza przyznaniem się do zabójstwa, nie chciał nic wyjaśniać.
W chwili morderstwa Michał S. miał 22 lata. Mieszkał niedaleko swojej ofiary w Gdyni Dąbrowie. Dziś ma żonę i dwójkę dzieci w wieku przedszkolnym. Normalnie pracował i nigdy nie był notowany przez policję.
Tragedia w Gdyni
Do zabójstwa doszło 23 sierpnia 2011 r. w Gdyni. Ciało dziewczynki, która wieczorem odprowadziła swoją koleżankę na przystanek autobusowy, znaleziono w lasku w dzielnicy Dąbrowa, 300 metrów od bloku, gdzie mieszkała. Funkcjonariusze na miejscu zabezpieczyli profil DNA potencjalnego sprawcy.
Jak podała prokuratura, właśnie dzięki profilowi DNA udało się zatrzymać podejrzanego. Trudność w wykryciu sprawcy zabójstwa wynikała jednak z tego, że do zdarzenia doszło przy braku bezpośrednich świadków, a wyizolowany profil DNA sprawcy nigdy nie pojawił się w dostępnych bazach danych.
W śledztwie w sprawie zabójstwa Izabeli Strzałkowskiej zastosowana metoda genealogii genetycznej miała charakter wykrywczy, a nie stricte dowodowy. Ekspertyza z zakresu genealogii genetycznej nie jest dowodem sprawstwa
– przekazał rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Gdańsku Mariusz Marciniak.
Dodał, że w wyniku dalszej dwuletniej pracy biegłych, prokuratora i funkcjonariuszy policji, po wykonaniu analiz genetycznych i zebraniu licznych informacji metrykalnych, doszło do wytypowania konkretnego mężczyzny, jako prawdopodobnego podejrzanego o zabójstwo Izy Strzałkowskiej.
Polecamy
Szef lubuskiej policji z generalską gwiazdką
Prezydent Karol Nawrocki mianował na stopień nadinspektora policji Jerzego Czebreszuka, komendanta wojewódzkiego w Gorzowie. Takie informacje podało właśnie Biuro Bezpieczeństwa...
Czytaj więcejDetails