Obchody 616. rocznicy bitwy wojsk polsko-litewskich z Krzyżakami odbyły się w sobotę (18 lipca) na Wzgórzu Pomnikowym w Grunwaldzie. – Tamto zwycięstwo stało się fundamentem naszej tożsamości – podkreślił w liście do uczestników uroczystości wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz.
Apel Grunwaldzki był oficjalną częścią obchodów związanych z rocznicą słynnego zwycięstwa z 15 lipca 1410 roku. Zaplanowane podczas tej uroczystości składanie wieńców przy Pomniku Zwycięstwa Grunwaldzkiego trzeba było jednak przerwać z powodu gwałtownej ulewy.
W odczytanym podczas apelu liście od wicepremiera Kosiniaka-Kamysza przypomniano, że wygrana pod Grunwaldem wpłynęła na losy Europy Środkowo-Wschodniej i była jedną z najjaśniejszych kart w dziejach polskiego oręża.
Tamto spektakularne zwycięstwo nad Zakonem Krzyżackim stało się fundamentem naszej tożsamości. To ponadczasowy symbol wygranej sprawiedliwości nad pychą oraz dowód, że w obliczu największych zagrożeń potrafimy działać ramię w ramię
– podkreślił szef MON.
Jak zaznaczył, rocznicowe obchody są nie tylko wyrazem szacunku dla historycznych bohaterów, ale też żywą lekcją patriotyzmu dla współczesnego pokolenia.
Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem
Czytaj także:
Zełenski zapowiada otwarcie wszystkich archiwów służb dot. „tragicznych wydarzeń na Wołyniu”
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zapowiedział w piątek (17 lipca) otwarcie archiwów Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) i Służby Wywiadu Zagranicznego Ukrainy dotyczących „tragicznych wydarzeń XX wieku na Wołyniu” oraz zwiększenie liczby zezwoleń...
Czytaj więcejDetailsDziedzictwo Grunwaldu uczy, że wolność, suwerenność i silna pozycja ojczyzny nie są dane raz na zawsze. Wymagają stałej troski, odpowiedzialności oraz budowania zgody wokół spraw najważniejszych
– napisał Kosiniak-Kamysz.
W uroczystym apelu wzięły udział oddziały wojskowe i uczestnicy harcerskiego Zlotu Wspólnoty Drużyn Grunwaldzkich. Obecni byli dyplomaci i przedstawiciele władz, w tym ministra kultury Marta Cienkowska.
Zanim zaczęła się ulewa, publiczność obejrzała pokaz sprzętu wojskowego, a także odegraną przez rekonstruktorów historyczną scenę wręczenia przez krzyżackich heroldów dwóch nagich mieczy królowi Władysławowi Jagielle.
Głównym wydarzeniem dnia będzie popołudniowa inscenizacja bitwy, w której weźmie udział 1,5 tys. rekonstruktorów z bractw rycerskich.
Podczas trwających do niedzieli Dni Grunwaldu odbywają się turnieje walk rycerskich, pokazy i koncerty. Można zwiedzać obozowisko rycerskie oraz osadę kupców i rzemieślników, przy której ustawiono kramy z replikami średniowiecznych towarów i innymi historycznymi akcesoriami.
Ekspert: Pola Grunwaldu są miejscem, gdzie rzeczywiście doszło do bitwy w 1410 roku
Pola znane dziś jako Pola Grunwaldu rzeczywiście są tym miejscem, w którym w 1410 roku doszło do wielkiej bitwy między Polską, Litwą i jej sprzymierzeńcami, a Zakonem Krzyżackim i jego sojusznikami. Dowodem na to są badania archeologiczne – powiedział PAP kierownik działu naukowo-promocyjnego Muzeum Bitwy pod Grunwaldem Jarosław Malecki.
Pola Grunwaldu są dziś właściwie zlokalizowane. Grunwald z 1410 roku jest tym samym miejscem, co Grunwald 2026 roku
– powiedział PAP kierownik działu naukowo-promocyjnego Muzeum Bitwy pod Grunwaldem Jarosław Malecki.
W bitwie pod Grunwaldem w 1410 roku nie uczestniczył nikt, kto by od razu spisał jej przebieg i podał lokalizację. Anonimowy kronikarz co prawda opisał bitwę kilka miesięcy później, ale był to opis krótki, pozbawiony wielu szczegółów. Niektórzy badacze sądzą, że opis ten był przeznaczony do odczytywania w kościołach w rocznice bitwy.
Jan Długosz, który jako pierwszy dość dokładnie opisał bitwę, nie brał w niej udziału, bo urodził się dopiero pięć lat później tj. w 1415 roku. Pod Grunwaldem walczył jego ojciec, też Jan. Pod Grunwaldem był też długoszowy mecenas, kardynał Zbigniew Oleśnicki, tak więc najsłynniejszy polski kronikarz spisał relacje od naocznych świadków bitwy, ale z kilkudziesięcioletnim poślizgiem.
Jesteśmy pewni co do tego, że Grunwald to właściwe miejsce bitwy, dzięki badaniom archeologicznym, które prowadzimy cyklicznie od 2014 roku. Gdy je zaczynaliśmy, wiele osób pokpiwało mówiąc, że po tylu latach od bitwy, czyli ponad 600, nic nie znajdziemy. A jednak znajdujemy! Jest nowy sprzęt, nowe możliwości badania tego, co kryje ziemia i to nam bez wątpienia lokalizuje wielką bitwę z 1410 roku właśnie tu, gdzie dziś jest miejsce nazywane Polami Grunwaldu
– powiedział PAP Malecki.
Od 2024 roku detektoryści i archeolodzy znaleźli już prawie 1,5 tys. artefaktów. Są to m.in. groty od strzał i bełtów, kółka z kolczug, fragmenty zapinek czy ostróg. Przedmioty te są eksponowane w muzeum Bitwy pod Grunwaldem. Tuż przy gablotach wisi też mapa, a na niej są zaznaczona punkty, w których znajdowano te przedmioty.
Artefakty odnajdowane są w okolicach Grunwaldu, aż do Stębarka i Łodwigowa. Choć są opisy, że Władysław Jagiełło podjął pościg, gdzie ostatnie niedobitki na odległości trzech mil zaścielały drogę ucieczki. Wynika więc z tych opisów, że goniono uciekających z pola walki i trup się ścielił, ale tej drogi dziś nie znamy
– powiedział PAP Malecki. Przyznał, że trudno też dziś określić , jak długa była linia ścierania się wojsk polsko-litewskich i krzyżackich.
Według szacunków historyków w bitwie pod Grunwaldem uczestniczyło w sumie około 55 tys. rycerzy. Szacuje się, że Jagiełło dowodził ok. 35 tys. rycerzy, zaś siły krzyżackie miały ok. 20 tys. rycerzy. To czyni bitwę pod Grunwaldem jedną z największych bitew średniowiecznej Europy.
